Ta historia naprawdę potrafi wzruszyć i chwycić za serce, a także wzbudzić podziw i szacunek do jakże często niedocenianych przez nas zwierząt jakimi są nasi najwierniejsi przyjaciele – psy. Nie bez powodu te czworonożne stworzenia zyskały zasłużone miano najlepszego przyjaciela człowieka. Ta historia jest tego najlepszym dowodem!

Jest to historia pieska, który wabił się „Polo”. Był on już od bardzo długiego czasu członkiem rodziny z Baltimore, gdzie urodziła się przeurocza dziewczynka o imieniu Vivian. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Od razu było widać, że maluch stał się ulubienicą czworonoga. Pies kochał dziewczynkę bezgranicznie i nie odstępował jej na krok ciągle nad nią czuwając.

Jednak w sierpniu 2016 roku wydarzyła się potworna tragedia.
Vivian miała wtedy około 8 miesięcy…

Pewnego dnia, kiedy to dziewczynka, razem ze swoim wiernym kompanem smacznie spała na piętrze, jej mama udała się dosłownie na parę chwil do samochodu, aby coś z niego wyciągnąć. W jednej krótkiej chwili, dom nagle sam stanął w płomieniach!

Matka bez zastanowienia wbiegła do palącego się budynku, aby uratować swoją córkę. Jednak kiedy próbowała wejść na piętro okazało się, że ogień rozprzestrzenił się w mgnieniu oka i uniemożliwił jej dotarcie do pokoju, w którym spało jej dziecko. Kobieta słyszała płacz swojej małej córeczki, jednak nie była w stanie do niej dotrzeć, aby jej pomóc.
Był to dla niej istny koszmar…

To może Cię zainteresować:  Jeśli późno chodzisz spać, wszędzie masz bałagan i dużo przeklinasz, to znaczy, że jesteś ponadprzeciętnie inteligentny

Zdesperowanej kobiecie próbowali pomóc sąsiedzi, którzy także starali się dotrzeć do pokoju dziecka, jednak wszystkie ich działania okazały się bezskuteczne.

Kiedy w końcu na miejscu zjawiła się straż pożarna, udało im się wtedy wydostać dziewczynkę z płonącego domu. Strażacy dokonali wtedy niesamowitego odkrycia…
Okazało się bowiem, że dziewczynka przeżyła pożar, doznając przy tym tylko nielicznych poparzeń. A wszystko to dzięki niezwykłej postawie jej wiernego pieska Polo…

Odkryto bowiem, że kiedy wybuchł pożar, pies był przez cały czas blisko Vivian, którą osłaniał swoim własnym ciałem przed płomieniami. Prawdopodobnie tylko dzięki temu dziewczynka przeżyła tą tragedię. Gdyby nie Polo, to wydarzenie mogłoby się skończyć zupełnie inaczej…
Niestety ten mądry psiak sam stracił życie w tym pożarze.

Polo poświęcił swoje własne życie, aby ochronić członka swojej rodziny, którego tak bardzo kochał. Był prawdziwym bohaterem i niesamowicie wiernym przyjacielem, co z całą pewnością udowodnił każdemu. Taka postawa, szczególnie u zwierzęcia, jest doprawdy niesamowita i zasługuje na największe uznanie.

Zapraszamy Was na krótki reportaż, który opowiada o całej tej tragedii: