Papież Franciszek kojarzony jest ze spokojem i łagodnością. Niestety, podczas ostatniego spotkania z wiernymi, które odbyło się w Sylwestra na Placu Świętego Piotra w Rzymie, stracił on panowanie nad sobą.

Po odbywających się 31 grudnia w bazylice watykańskiej nieszporach, papież Franciszek udał się na plac, by zobaczyć znajdującą się tam szopkę. Przywitał się on wtedy z setkami wiernych, którzy zgromadzili się na placu, aby złożyć mu noworoczne życzenia.

Franciszek rozmawiał ze znajdującymi się na placu ludźmi i błogosławił przybyłe dzieci. W pewnym momencie, stojąca przy barierce kobieta mocno chwyciła dłoń papieża, boleśnie ją wykręcając. Aby się uwolnić, Franciszek uderzył ją w rękę, powiedział do niej coś nieprzyjemnego i odszedł oburzony.

Szokujące nagranie obiegło światowe media. Zobacz je koniecznie!

Jak myślicie, czy reakcja papieża była słuszna? A może jednak zareagował zbyt gwałtownie? Oczywistym jest fakt, że on także jest tylko człowiekiem, który miewa swoje słabości. Jednak, czy jako najwyższa głowa kościoła nie powinien on bardziej panować nad swoimi emocjami? Co o tym wszystkim sądzicie?

To może Cię zainteresować:  Tak oszuści przerabiają stare, zużyte opony, by wyglądały jak nowe. Nie daj się naciągnąć! c