Jenna Hayden Lamey postanowiła zatrudnić firmę do pomocy w przeprowadzce. Jeden z pracowników, Walter Carr, mieszkał 32 km od jej domu. Tuż przed przeprowadzką zepsuł mu się samochód. Mężczyzna nie chciał zawieźć kobiety, więc postanowił dostać się na miejsce w inny sposób.

Sprawdził w Google Maps, ile zajęłaby mu droga na miejsce piechotą. Mapy wskazały, że byłoby to 7 godzin. Mężczyzna wyruszył wieczorem, tak aby rankiem dotrzeć do Jenny.

Po kilku godzinach marszu, Waltera zauważyła policja. Po wysłuchaniu historii, funkcjonariusze zaproponowali mu śniadanie i podwózkę do domu Jenny. Gdy kobieta zobaczyła przed swoim domem policyjny wóz, nieco się zaniepokoiła.

Gdy dowiedziała się o całym zajściu, była niezwykle wzruszona. Walter nie chciał odpoczywać po wyprawie, a zamiast tego, wolał od razu przejść do pracy. Jenny poprosiła go, aby podzielił się ze współpracownikami swoją historią. Ten powiedział jedynie: “Przeszedłem się.”.

Jenny postanowiła dowiedzieć się nieco więcej na temat Waltera. Mężczyzna przeniósł się w tą okolicę wraz ze swoją mamą, po huraganie Katrina, na skutek którego stracili cały swój dobytek. Kobieta podzieliła się tą historią na Facebooku. Losy Waltera poruszyły internautów.

Kobieta uruchomiła internetową zbiórkę, w której udało się zebrać 57 tys. dolarów. Gdy pracodawca Waltera dowiedział się o jego sytuacji, podarował mu samochód. Jak Walter zareagował na ten niesamowity prezent?

Jego reakcję z okazji otrzymania prezentu możecie zobaczyć poniżej:

To może Cię zainteresować:  Koszmar na Podkarpaciu. Straszny finał młodzieńczego wybryku

Takie historie pokazują, że poświęcenie i wytrwałość zawsze popłacają. Jeżeli podobała się Wam ta historia to koniecznie podzielcie się nią ze swoimi bliskimi!