Temat Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy od wielu lat wzbudza ogromne kontrowersje. Corocznie ulice zalewane są przez czerwone serduszka, które wspólnie działają w bardzo ważnym przedsięwzięciu – jak zapewniają organizatorzy zbiórki. Zdarzają się jednak przypadki, że komuś nie odpowiada ta cała inicjatywa.

Niektóre osoby twierdzą, że akcja Jurka Owsiaka jest tylko zagraniem pod publikę i nie ma nic wspólnego z pomaganiem chorym dzieciom.

Do tych mocnych słów, w dosadny sposób odniósł się dr. n. med. Leszek Bęc. Napisał on publiczny manifest dotyczący WOŚP, w którym obrał pewne stanowisko. Jego wpis jest dość długi, lecz warto się z nim zapoznać i choć na chwilę spojrzeć oczami lekarza na cierpienie, z którym ma zmagać się na co dzień.

NADAL POMAGASZ OWSIAKOWI?
NAPRAWDĘ DAJESZ „NA OWSIAKA”?
GŁUPCZE!

Coś Ci powiem.
Kupowałaś / kupowałeś ostatnio mąkę? Kilogram kosztuje jakieś 2 złote. W Biedronce 1,50 PLN.
A może kupowałaś /kupowałeś kurczaka? Pół kilograma za 5,99 PLN.
Pół kurczaka będzie lepszym przykładem.
Widziałaś / widziałeś kiedyś skarpetki dla noworodka? No pewnie. Reklamy, sklepy. Na allegro dostaniesz trzy-pak za 20 złotych.
Setka wódeczki? Mało, co?
Popatrz na swoją dłoń. Niczego sobie.
Zapamiętaj te z pozoru nieistotne wiadomości. Przydadzą się.

A teraz spróbuj sobie wyobrazić, że te skarpetki są za duże.
Bo pół kilograma (Twoje właśnie kupione pół kurczaka) jest całym człowiekiem.
Twoja dłoń jest dokładnie tej samej wielkości.
Skarpetki dla noworodka (te za 20 złotych) używasz i owszem – jako czapkę, bo pasują na głowę, a nie na stopę.
Podczas operacji nie jesteś w stanie obłożyć pola operacyjnego, bo serwetki chirurgiczne są za ciężkie. W ten sposób uciskają na te pół kurczaka, że nie jest w stanie oddychać nawet dzięki respiratorowi. Obkładasz więc sterylnymi chusteczkami higienicznymi. Wykonujesz nacięcie na klatce piersiowej. Całe 2,5 cm, żeby dostać się do aorty. Uważasz na każdy najmniejszy ruch, bo możesz unieść niechcący całego pacjenta ponad stół operacyjny

Setka wódki? Wystarczy na raz, co nie? 50 ml krwi jest w tym pół-kilogramie.
Dwa milimetry za daleko i jest po sprawie. Odsysasz całą krew w ciągu 5 sekund.

Przyjechał karetką dla noworodków, nawet go nie było widać w tym inkubatorze. Karetka z dużym sercem WOŚPu na tylnej szybie.
Respirator z logo WOŚPu. Tłoczy kilka -kilkanaście mililitrów powietrza na jeden oddech. Ty potrzebujesz cale pół litra na jeden oddech.
Inkubator z logo WOŚPu. Grzeje. Ty włączasz ogrzewanie albo zakładasz sweter.
Pompy tłoczące leki i nawodnienie. po mililitrze na godzinę. Ty wypijasz szklankę, jak Ci się chce pić. Znowu to cholerne serduszko na pompach.
Kto go ratuje? Mój szef, który operuje? A może ja, bo Mu asystuję? A może anestezjolog, bo go utrzymuje przy życiu? Pediatra, która go „wyciągnie” do magicznej wagi 2,5kg? Pielęgniarki? A może Owsiak?
Ratujesz go Ty. Ratujemy go … MY, NARÓD POLSKI.
A to tylko jeden z przykładów.
Nadal pomagasz „Owsiakowi”?
To Ci powiem. Pomagasz dziecku.
A głupcem jest ten, kto nie chce ratować swoich dzieci.

Dr n. med. Leszek Bęc
specjalista kardiochirurg
Herz-Zentrum Bodensee
Konstancja, Niemcy

Faktycznie lekarz nie powiedział nic złego o samej inicjatywie. Powiedział tylko to, że pomagamy dzieciom, a nie samemu Owsiakowi i jest to prawda! A samej Orkiestrze dziękujemy za zorganizowanie całej zbiórki.

To może Cię zainteresować:  Mąż zostawił ją z szóstką dzieci. Trzy miesiące później kobieta odkryła coś na tylnym siedzeniu auta…