W Wietnamie znaleziono porzucone niemowlę. Maleńka dziewczynka przywiązana była do drzewa kawowego. Znajdowała się w plastikowej torbie. Maleństwo kilka dni spędziło w okropnych upałach, gryzły ją komary i zjadały robaki. Na główce miała pokaźną ranę, którą powstała wskutek pełzających po niej robaków.

Malutka była bardzo wycieńczona, co wskazywało na to, że w takich warunkach spędziła kilka dni.

Maleństwu trafiło pod skrzydła Minh Tai, opatki z Pagody Hue Quang, która w całym życiu przyjęła ponad 100 sierot. Daje im ona miłość, schronienie i pożywienie do momentu znalezienia rodzin zastępczych. Aktualnie pod jej opieką jest 10 sierot, którymi się opiekuje z pomocą mniszek.

Dziewczynce nadano imię Hoai An, co oznacza wieczny pokój.
Hoai jest poważnie chora. W jej mózgu gromadzi się zbyt duża ilość płynu mózgowo-rdzeniowego. Lekarze robią wszystko by jej pomóc. Mimo, że dziewczynka nigdy nie będzie całkowicie sprawna, to lekarze twierdzą, że jest szansa na poprawienie stanu zdrowia.

„Dzisiaj śpi już zdecydowanie lepiej niż na początku. Ma także zdecydowanie lepszy apetyt. Przybrała już na wadze 700 g i znacznie lepiej reaguje na bodźce zewnętrzne.”-mówi Minh Tai, która ciągle modli się o zdrowie i dobrą rodzinę dla maleństwa.

To może Cię zainteresować:  Martwe orchidee? – Oto sekretna sztuczka, która sprawi, że umierająca roślina znów zakwitnie.