Trwa sezon wizyt duszpasterskich. Wiele osób, chcąc uniknąć spotkania z duchownym, korzysta z różnych, wymyślnych sposobów. Niektóre z nich zakrawają nawet o przestępstwo.

Szokująca sytuacja miała miejsce w ostatnich dniach w Rzeszowie. Gdy ksiądz z parafii Świętej Rodziny odwiedzał domy parafian wraz z 2 ministrantami, z jednego z okien nagle padły strzały. Duchowny został trafiony w rękę. Na szczęście nic nikomu się nie stało, lecz niewiele brakowało, a mogło dojść do nieszczęścia.

Jak podaje Adam Szeląg, rzecznik prasowy rzeszowskiej policji: „Mamy zgłoszenie o trzech takich incydentach, strzelał ktoś z bloku. Jeden ksiądz został trafiony, ale nie ma poważnych obrażeń.

Policji nie udało się jeszcze ustalić, z jakiego rodzaju broni oddano strzały. Mogła być to zarówno wiatrówka, jak i pistolet gazowy, czy zabawka.

Aktualnie prowadzone jest postępowanie w oparciu o artykuł 160 kodeksu karnego, który dotyczy narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. 

Głupia zabawa mogła skończyć się tragicznie. Osoba odpowiedzialna za ten nierozsądny występek najwyraźniej nie zdawała sobie sprawy z tego, że nie ma ona obowiązku przyjmowania kolędy.

To może Cię zainteresować:  70 procent ludzi ŹLE odpowiada na to pytanie! Która z kobiet jest matką dziecka?