W Australii na południe od Brisbane trójka gimnazjalistów pobiła 12-letniego ucznia tej samej szkoły. Następnie napastnicy zbiegli z miejsca zdarzenia. Chłopiec został pobity tak mocno, że pękła mu nerka.

12-latek o własnych siłach dowlekł się do domu. Kiedy matka Adama wróciła, na podłodze było pełno krwi. Chłopiec był naprawdę w ciężkim stanie.

Podczas śledztwa wyszło na jaw, że 12-latek był od dawna prześladowany w szkole lecz bał się komukolwiek o tym powiedzieć. Matka Adama zeznała, że zna jednego z napastników, ponieważ często widywała go, gdy chodziła na spacery. Chłopiec kłaniał się jej.

Szkoła nie bierze odpowiedzialności za całe zdarzenie, ponieważ do pobicia doszło poza terenem szkoły oraz podczas trwania wakacji.

Chłopiec po pobiciu spędził w szpitalu 3 tygodnie. Przeszedł kilka operacji z powodu pęknięcia nerki. Do tak ciężkich obrażeń ciała doszło w wyniku silnych kopnięć napastników. Na szczęście Adam ma szansę na powrót do zdrowia.

To może Cię zainteresować:  Nazwano ją najładniejszą babcią na świecie. Ma 63-lata i niesamowitą figurę