25-letnia matka czwórki dzieci nadużywała alkoholu i nie stroniła od narkotyków. Kobieta pod wpływem alkoholu postanowiła pojechać do dilera, zabierając ze sobą dwójkę swoich dzieci 2-letniego Adasia i 3-letniego Piotrusia. Policyjny radiowóz próbował zatrzymać kobietę, po tym jak funkcjonariusze zauważyli, że jedzie ona w niepokojący sposób.

Sytuacja ta miała miejsce w województwie kujawsko-pomorskim, niedaleko Torunia. 25-letnia Ewa K. z Sumina pod Lipnem nie stroniła od alkoholu i narkotyków o czym wiedzieli wszyscy mieszkańcy Sumina.

– Niby to ukrywała. Wiedziała, kiedy przyjdzie do niej pracownica z opieki społecznej i wtedy prała, dom sprzątała. Piła i ćpała nocami – twierdzi szwagier kobiety.

Mąż kobiety siedział w więzieniu, a ona swoje smutki zalewała alkoholem.

– Około godz. 22 w miejscowości Steklinek patrol z komisariatu Dobrzejewicach zauważył volkswagena polo. Policjantów zaniepokoiło zachowanie kierowcy, który włączał i wyłączał światła mijania, a następnie zaczął jechać od prawej do lewej strony jezdni. Auto miało zaparowaną tylną szybę – Policjanci dali sygnały do zatrzymania, zarówno dźwiękowe jak i świetlne. Kierowca przyspieszył. Po przejechaniu kilkunastu kilometrów auto wypadło z drogi i dachowało – relacjonował podinsp. Wioletta Dąbrowska rzecznik toruńskiej policji.

Policja wyciągnęła poszkodowanych z samochodu, następnie karetka zabrała wszystkich do toruńskich szpitali. Niestety życia 2-letniego Adasia nie udało się uratować. 3-letni Piotruś przeżył wypadek.

Kobietę skazano na 9,5 roku pozbawienia wolności.

To może Cię zainteresować:  Żegnajcie siwe włosy! Nałóż to na włosy tylko na 5 minut, a już nigdy nie zobaczysz siwych włosów!