Ministerstwo Zdrowia opublikowało wpis na twitterze, w którym ogłaszają nową liczbę zakażonych koronawirusem (SARS-CoV-2) w Polsce! Liczby są przerażające…

Oto wpis minsterstwa:

Mamy 748 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: mazowieckiego (120), łódzkiego (93), pomorskiego (90), małopolskiego (83), opolskiego (70), podkarpackiego (58), wielkopolskiego (52), lubelskiego (48), śląskiego (45), kujawsko-pomorskiego (21),lubuskiego (15), podlaskiego (13), zachodniopomorskiego (12), warmińsko-mazurskiego (11), dolnośląskiego (9), świętokrzyskiego (8). Z przykrością informujemy o śmierci 5 osób zakażonych koronawirusem (wiek-płeć, miejsce zgonu): 66-K Elbląg, 78-M Ostróda, 56-M Poznań,74-M i 71-K Kraków. Wszystkie osoby miały choroby współistniejące. Liczba zakażonych koronawirusem: 79 988 /2 298 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

Do kiedy będziemy nosić maseczki?

Przedstawicielka Światowej Organizacji Zdrowia Soumya Swaminatham powiedziała na łamach chińskiej prasy, że sytuacja pandemiczna uspokoi się dopiero, gdy pojawi się szczepionka na COVID-19 lub lekarstwo na koronawirusa. Zwraca jednak uwagę, że samo pojawienie się tych produktów na rynku nie spowoduje natychmiastowego pokonania wirusa, a jedynie spowolnienie pandemii.

Jak się jednak okazuje, wszystko może potrwać o wiele dłużej, niż wszystkim się wydaje. A to dlatego, że WHO przewiduje, że minie jeszcze sporo czasu, zanim będziemy mogli zrezygnować z zasłaniania ust oraz twarzy.

Na temat noszenia maseczek lub ochronnych przyłbic, wypowiedziała się dr Soumya Swaminatham. O wszystkim pisze portal eska.pl, powołując się na doniesienia „South China Morning Post”. Według nich, maseczek nie ściągniemy przynajmniej do roku 2022.

To może Cię zainteresować:  15-latek zrobił na zajęcia stół, który robi furorę w sieci. Przyjrzyj się bliżej, a zrozumiesz dlaczego

Epidemia koronawirusa spowoduje globalne ubóstwo

Już niebawem cały świat będzie musiał zmierzyć się z kolejną przeszkodą. Koronawirus może okazać się mniej dotkliwy niż to. Najnowsze wyniki badań King’s College London i Australian National University pokazuje, że sytuacja w wielu krajach na świecie dramatycznie się pogarsza.

Epidemia koronawirusa spowoduje globalne ubóstwo, które znacznie wzrośnie, dotykając powyżej miliarda ludzi. Pandemia powoduje zmniejszenie dochodów najuboższych. Z analiz wynika, że najszybciej ubóstwo wzrasta w krajach rozwijających się o średnich dochodach. W tych państwach ludzie żyją niewiele powyżej granicy ubóstwa.

Najbardziej narażone na skutki epidemii są: Bangladesz, Indie, Indonezja, Pakistan i Filipiny.

Jeden ze współautorów owego raportu Andy Sumner snuje bardzo czarne wizje. Jego zdaniem już niebawem nastąpi ogromny kryzys.

-Pandemia w krajach rozwijających się szybko przeradza się w kryzys gospodarczy. Ponieważ miliony ludzi żyją tuż powyżej granicy ubóstwa, nieustannie znajdują się w niepewnej sytuacji.

Liczba osób, które żyją na granicy egzystencji w najbardziej pesymistycznym przypadku wzrośnie z 700 do 1,1 miliarda. Mowa tu o osobach, których dzienne zarobki to około 1,90 dolara, czyli 7,50 zł dziennie.

-Jeśli nie podejmiemy natychmiastowych działań, kryzys ten może zahamować postęp w zmniejszaniu globalnego ubóstwa o 20, a nawet o 30 lat!- mówi Sumner.

Gdy wirus szalał w państwach rozwiniętych, bank Światowy szacował, że skrajne ubóstwo może dotknąć 40-60 mln ludzi. W miarę rozprzestrzeniania się epidemii dla biednych krajów prognozy są mało obiecujące.