Według informacji zamieszczonych na portalu wp.pl Katarzyna Waśniewska na początku odbywania kary przebywała w zakładzie karnym w Krzywańcu. Kobieta ze względu na medialny charakter sprawy mogła wychodzić z celi tylko na spacer lub do lekarza i zawsze była pod specjalną ochroną.

– Dziewczyny robiły wszystko, żeby do niej dotrzeć i zniszczyć ją psychicznie. Różne rzeczy wymyślały. Dowiadywały się, kiedy będzie wychodziła z celi i szła do lekarza, na spacerniak. Żeby ją tylko spotkać, przejść obok — mówi Justyna w wywiadzie dla wp.pl, która obserwowała wszystko z boku.

– Raz jedna plunęła jej w twarz. Byłam tego świadkiem. Ta z izolatek wychodziła tylko na chwilę, bo wiecznie w nich była. Na spacer szłyśmy, podbiegła do niej i splunęła jej w twarz. Kapelan złapał tę łobuziarę za ramię, odwrócił i strzelił jej w pysk — opowiada Justyna w wywiadzie dla wp.pl. Według niej Katarzyna Waśniewska stale musiała bardzo uważać, ponieważ inne więźniarki chciały zrobić jej krzywdę.

Katarzyna W. od 2013 roku odsiaduje wyrok 25 lat pozbawienia wolności za zabójstwo swojej 6-miesięcznej córeczki. Nowe informacje o tym, co więźniarka wyprawia ze strażnikami więzienia, przechodzą ludzkie pojęcie.

Jeszcze za czasów, kiedy zabójczyni przebywała w areszcie, przykładała dużo uwagi do swojego wyglądu, by prezentować się na salach rozpraw.

Przebywając w więzieniu Katarzyna W. była bita i nękana przez inne więźniarki. Dlatego też przez długi czas była odizolowana.

Teraz na jaw wyszły kolejne informacje o Katarzynie W. i o tym co dzieje się we więzieniu. Otóż ujawniono, iż morderczyni zaleca się do strażników, by mieć “ugli” i przywileje. Próbuje z nimi flirtować, a ci odpowiadają na jej zachowanie.

Poinformowały o tym więźniarki, które razem z Katarzyną W. odbywają kary.

Mama Madzi o tym jak traktowana jest w więzieniu

W 2012 roku cała Polska żyła tragedią Katarzyny Waśniewskiej z Sosnowca, której rzekomo porwano córeczkę, 6-miesięczną Madzię. Kobiecie udało się wprowadzić w błąd nie tylko policję ale także całą Polskę, która współczuła zrozpaczonej matce.

Matka składając zawiadomienie na policję zeznała, że została zaatakowana podczas spaceru z córeczką. Gdy się ocknęła w wózku już nie było dziecka. W sprawę zaangażowała się policja, wielu ochotników którzy przeszukiwali teren, a nawet sam Krzysztof Rutkowski.

Dopiero po interwencji detektywa Rutkowskiego cała prawda zaczęła wychodzić na jaw. Po kilku dniach Katarzyna zaczęła mówić. Zeznała, że Madzia wypadła jej z rąk i uderzyła główką o próg w wyniku czego zmarła, a ona sam będąc w szoku upozorowała porwanie.

Po wskazaniu miejsca ukrycia zwłok okazało się, że matka Madzi nadal kłamała. Sekcja wykazała, że dziecko zmarło w wyniku gwałtownego uduszenia.

Katarzynie Waśniewskiej postawiono zarzut morderstwa. W pewnym momencie kobieta stała się w pewnym sensie celebrytką, gdyż wówczas stała się gwiazdą wszystkich tabloidów. Chętnie udzielała wywiadów i opowiadała o relacjach z mężem, a nawet pozowała do zdjęć. Przed procesem dwukrotnie trafiła do aresztu, gdyż nie stosowała się do nakazów kuratora.

W rozmowie z Super Expressem wyznała jak traktowano ją w więzieniu:
-Jeść mogłam tylko po tym, jak one zjadły. Codziennie to ja sprzątałam… Później, po dwóch-trzech dniach, gdy już się przekonały, że nie mam zamiaru robić tu żadnych awantur, normalnie rozmawiałyśmy.

Informacje o koronawirusie w Polsce

Ministerstwo Zdrowia opublikowało wpis na twitterze, w którym ogłaszają nową liczbę zakażonych koronawirusem (SARS-CoV-2) w Polsce! Liczby są przerażające…

Oto wpis ministerstwa:

Mamy 1136 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: małopolskiego (183), mazowieckiego (149), pomorskiego (143), śląskiego (110), łódzkiego (84), wielkopolskiego (84), podkarpackiego (62), dolnośląskiego (58), lubelskiego (58),kujawsko-pomorskiego (41), podlaskiego (38), świętokrzyskiego (36), zachodniopomorskiego (28), warmińsko-mazurskiego (23), lubuskiego (20), opolskiego (19). Z przykrością informujemy o śmierci 25 osób zakażonych koronawirusem (wiek-płeć, miejsce zgonu): 72-M Kędzierzyn-Koźle,72-M Lublin, 89-K Warszawa, 68-M, 92-M Bydgoszcz, 74-M Bełchatów, 64-M, 91-K Zgierz, 80-M Kraków, 89-M Mielec, 75-K Przemyśl, 83-K Sanok, 76-M Dębica, 65-M Łańcut, 71-M Augustów, 43-M Poznań (mieszkaniec woj. lubuskiego), 92-K, 80-K, 81-K, 69-M Poznań, 87-K Wejherowo,50-K Częstochowa, 72-K, 75-M Tychy, 85-M Racibórz. Wszystkie osoby miały choroby współistniejące. Liczba zakażonych koronawirusem: 82 809/2 369 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

Natychmiastowy zakaz ministerstwa zdrowia

Sytuacja epidemiologiczna jest na tyle zła, że resort zdrowia postanowił wprowadzić zakaz odwiedzin w domach pomocy społecznej (DPS). Wszystko z powodu licznych ognisk groźnego wirusa. Dzisiaj padł kolejny niechlubny rekord zakażeń, koronawirusa wykryto u 1136 osób, a minionej doby zmarło 25 zakażonych.— Te ogniska nie są takimi ogniskami, jakie były na wiosnę, czyli dużymi. Są to ogniska bardzo liczne, ale rozproszone. Ostatnio dołączyły się niestety także ogniska w domach pomocy społecznej, ale już razem z Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podjęliśmy decyzję o zakazie odwiedzin — powiedział w czwartek wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. – źródło lelum.pl

To może Cię zainteresować:  Córka Wiśniewskiego podbija internet. To najpiękniejsze dziecko w Polsce?

Powrót obostrzeń od soboty?

Ministerstwo Zdrowia właśnie wydało pilny komunikat dla Polaków. Jak się okazuje, w wielu regionach kraju powracają rygorystyczne obostrzenia. Niestety mieszkańcy nie mają wyjścia, muszą zaakceptować taki stan rzeczy. Jak wynika z opublikowanego w mediach społecznościowych komunikatu, restrykcje wejdą w życie już w najbliższą sobotę. 

Powiaty, które na chwilę obecną znalazły się w strefie czerwonej, to: glubczycki oraz kartuski. W tych regionach obowiązują największe obostrzenia, ze względu na wskaźnik przyrostu nowych przypadków zachorowań, który jest wyższy niż 12 na 10 tys. mieszkańców w ciągu ostatnich 14 dni. Najważniejszym obostrzeniem w czerwonym rygorze, jest zasłanianie ust oraz nosa w przestrzeni publicznej. Liczba gości weselnych jest ograniczona do 50 osób. Stanowczo zabronione jest organizowanie imprez takich jak: targi, kongresy, wydarzenia kulturalne. Publiczność nie ma wstępu na widowiska sportowe. 

Strefami żółte oznaczone zostały powiaty: myślenicki, gostyński, aleksandrowski, brzeski, bytowski, milicki, nowotarski, suski, trzebnicki, otwocki, kłobucki, Sopot, działdowski, nidzicki, piotrowski, tatrzański, limanowski, międzychodzki oraz przasnyski. W strefach żółtych znajdują się powiaty, w których wskaźnik nowych zachorowań na 10 tys. mieszkańców balansuje pomiędzy 6 a 12 przypadków. W strefach żółtych nie jest konieczne noszenie maseczek w przestrzeni publicznej, jednak taki obowiązek istnieje w środkach transportu czy sklepach. Na imprezach rodzinnych czy weselnych liczba gości nie może przekroczyć 100 osób. Podczas widowisk sportowych oraz w kinach zajęte może być jedynie 25 proc. wszystkich miejsc. – źródło pikio.plTo może Cię zainteresować:  Używasz folii aluminiowej w swojej kuchni? Natychmiast skończ z tym nawykiem! Dlaczego?

Do kiedy będziemy nosić maseczki?

Przedstawicielka Światowej Organizacji Zdrowia Soumya Swaminatham powiedziała na łamach chińskiej prasy, że sytuacja pandemiczna uspokoi się dopiero, gdy pojawi się szczepionka na COVID-19 lub lekarstwo na koronawirusa. Zwraca jednak uwagę, że samo pojawienie się tych produktów na rynku nie spowoduje natychmiastowego pokonania wirusa, a jedynie spowolnienie pandemii.To może Cię zainteresować:  U Tadeusza Rydzyka biskup mówi wprost o wyborach. Padły mocne słowa.To może Cię zainteresować:  Anna Maria Wesołowska mimo raka i paraliżu twarzy nie traci pogody ducha!

Jak się jednak okazuje, wszystko może potrwać o wiele dłużej, niż wszystkim się wydaje. A to dlatego, że WHO przewiduje, że minie jeszcze sporo czasu, zanim będziemy mogli zrezygnować z zasłaniania ust oraz twarzy.

Na temat noszenia maseczek lub ochronnych przyłbic, wypowiedziała się dr Soumya Swaminatham. O wszystkim pisze portal eska.pl, powołując się na doniesienia „South China Morning Post”. Według nich, maseczek nie ściągniemy przynajmniej do roku 2022.

Epidemia koronawirusa spowoduje globalne ubóstwo

Już niebawem cały świat będzie musiał zmierzyć się z kolejną przeszkodą. Koronawirus może okazać się mniej dotkliwy niż to. Najnowsze wyniki badań King’s College London i Australian National University pokazuje, że sytuacja w wielu krajach na świecie dramatycznie się pogarsza.To może Cię zainteresować:  “Żal mi tych dzieci, że mają taką matkę”. Najgorszym efektem ubocznym 500 plus jest chamstwoTo może Cię zainteresować:  Los mocno doświadczył policjantkę. Odebrała życie sobie i synkowi

Epidemia koronawirusa spowoduje globalne ubóstwo, które znacznie wzrośnie, dotykając powyżej miliarda ludzi. Pandemia powoduje zmniejszenie dochodów najuboższych. Z analiz wynika, że najszybciej ubóstwo wzrasta w krajach rozwijających się o średnich dochodach. W tych państwach ludzie żyją niewiele powyżej granicy ubóstwa.

Najbardziej narażone na skutki epidemii są: Bangladesz, Indie, Indonezja, Pakistan i Filipiny.

Jeden ze współautorów owego raportu Andy Sumner snuje bardzo czarne wizje. Jego zdaniem już niebawem nastąpi ogromny kryzys.

-Pandemia w krajach rozwijających się szybko przeradza się w kryzys gospodarczy. Ponieważ miliony ludzi żyją tuż powyżej granicy ubóstwa, nieustannie znajdują się w niepewnej sytuacji.

Liczba osób, które żyją na granicy egzystencji w najbardziej pesymistycznym przypadku wzrośnie z 700 do 1,1 miliarda. Mowa tu o osobach, których dzienne zarobki to około 1,90 dolara, czyli 7,50 zł dziennie.

-Jeśli nie podejmiemy natychmiastowych działań, kryzys ten może zahamować postęp w zmniejszaniu globalnego ubóstwa o 20, a nawet o 30 lat!- mówi Sumner.

Gdy wirus szalał w państwach rozwiniętych, bank Światowy szacował, że skrajne ubóstwo może dotknąć 40-60 mln ludzi. W miarę rozprzestrzeniania się epidemii dla biednych krajów prognozy są mało obiecujące.