Ministerstwo Zdrowia opublikowało wpis na twitterze, w którym ogłaszają nową liczbę zakażonych koronawirusem (SARS-CoV-2) w Polsce! Liczby są przerażające…

Oto wpis ministerstwa:

Mamy 1136 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: małopolskiego (183), mazowieckiego (149), pomorskiego (143), śląskiego (110), łódzkiego (84), wielkopolskiego (84), podkarpackiego (62), dolnośląskiego (58), lubelskiego (58),kujawsko-pomorskiego (41), podlaskiego (38), świętokrzyskiego (36), zachodniopomorskiego (28), warmińsko-mazurskiego (23), lubuskiego (20), opolskiego (19). Z przykrością informujemy o śmierci 25 osób zakażonych koronawirusem (wiek-płeć, miejsce zgonu): 72-M Kędzierzyn-Koźle,72-M Lublin, 89-K Warszawa, 68-M, 92-M Bydgoszcz, 74-M Bełchatów, 64-M, 91-K Zgierz, 80-M Kraków, 89-M Mielec, 75-K Przemyśl, 83-K Sanok, 76-M Dębica, 65-M Łańcut, 71-M Augustów, 43-M Poznań (mieszkaniec woj. lubuskiego), 92-K, 80-K, 81-K, 69-M Poznań, 87-K Wejherowo,50-K Częstochowa, 72-K, 75-M Tychy, 85-M Racibórz. Wszystkie osoby miały choroby współistniejące. Liczba zakażonych koronawirusem: 82 809/2 369 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

Uciążliwy zakaz zostanie zniesiony

Na oficjalnej, rządowej stronie gov.pl przekazano bardzo ważną informację. Od wtorku 29 września przestanie obowiązywać obostrzenie, wprowadzone w życie ponad tydzień temu w środę, 16 września. Dotyczy ono zakazu lądowania samolotów cywilnych wykonujących loty międzynarodowe z lotnisk położonych na określonym terytorium. Jednocześnie strona dodaje, że zakaz nie obowiązuje lotów wyczarterowanych przed 2 września 2020 roku.

Lista państw objętych zakazem

Od 16 września obowiązywał bezwzględny zakaz lotów z m.in. takich państw jak: Hiszpania, Francja, Katar, Libia, Peru, Izrael czy Brazylia. Oprócz wymienionych krajów na wykazie znalazły się 23 inne państwa (w sumie aż 30 obcych terytoriów zostało wyłączonych z ruchu lotniczego do Polski). Pełną listę można zobaczyć na wspomnianej już wyżej rządowej stronie gov.pl.

Szkoły jednak mogą zostać zamknięte?

Zamknięcie szkół realne!

Ogromne zagrożenie epidemiczne, które towarzyszy uczniom od początku roku szkolnego, spędza sen z powiek wszystkim rodzicom. Matki i ojcowie boją się, widząc jak każdego dnia ich dzieci ryzykują własne zdrowie, uczestnicząc w szkolnych zajęciach.

Nawet wprowadzone restrykcje nie są w stanie uspokoić zatrwożonych rodziców. Niełatwo jest bowiem wyegzekwować od dzieci obowiązek zasłaniania twarzy czy zachowania dystansu społecznego.

Tymczasem nie zanosi się, aby szkoły miały zostać zamknięte. Szef resortu edukacji Dariusz Piontkowski powiedział:

NIE PLANUJEMY NA RAZIE ZAMYKANIA SZKÓŁ. WPROWADZONY SYSTEM, CZYLI REAKCJA LOKALNA NA ZWIĘKSZONE ZAGROŻENIE EPIDEMICZNE, SPRAWDZA SIĘ.

Zdaniem ministra na razie nie ma konieczności zamykania szkół w całym kraju.

TO TYLKO BARDZO NIEWIELKI UŁAMEK, PONIŻEJ PROCENTA SZKÓŁ, PRZESZŁO NA SYSTEM CAŁKOWICIE ZDALNY, A ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚĆ TYCH SZKÓŁ, TO SĄ SZKOŁY, W KTÓRYCH JAKAŚ CZĘŚĆ UCZNIÓW UCZY SIĘ ZDALNIE BĄDŹ CZĘŚĆ NAUCZYCIELI PRACUJE ZDALNIE, A POZOSTAŁA CZĘŚĆ SZKOŁY PRACUJE NORMALNIE.

Minister Edukacji Narodowej uważa, że szkoły powinny być zamykane wyłącznie w tych miejscach, gdzie obserwuje się przypadki zakażeń.

Natychmiastowy zakaz ministerstwa zdrowia

Sytuacja epidemiologiczna jest na tyle zła, że resort zdrowia postanowił wprowadzić zakaz odwiedzin w domach pomocy społecznej (DPS). Wszystko z powodu licznych ognisk groźnego wirusa. Dzisiaj padł kolejny niechlubny rekord zakażeń, koronawirusa wykryto u 1136 osób, a minionej doby zmarło 25 zakażonych.— Te ogniska nie są takimi ogniskami, jakie były na wiosnę, czyli dużymi. Są to ogniska bardzo liczne, ale rozproszone. Ostatnio dołączyły się niestety także ogniska w domach pomocy społecznej, ale już razem z Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podjęliśmy decyzję o zakazie odwiedzin — powiedział w czwartek wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. – źródło lelum.pl

Powrót obostrzeń od soboty?

Ministerstwo Zdrowia właśnie wydało pilny komunikat dla Polaków. Jak się okazuje, w wielu regionach kraju powracają rygorystyczne obostrzenia. Niestety mieszkańcy nie mają wyjścia, muszą zaakceptować taki stan rzeczy. Jak wynika z opublikowanego w mediach społecznościowych komunikatu, restrykcje wejdą w życie już w najbliższą sobotę. 

Powiaty, które na chwilę obecną znalazły się w strefie czerwonej, to: glubczycki oraz kartuski. W tych regionach obowiązują największe obostrzenia, ze względu na wskaźnik przyrostu nowych przypadków zachorowań, który jest wyższy niż 12 na 10 tys. mieszkańców w ciągu ostatnich 14 dni. Najważniejszym obostrzeniem w czerwonym rygorze, jest zasłanianie ust oraz nosa w przestrzeni publicznej. Liczba gości weselnych jest ograniczona do 50 osób. Stanowczo zabronione jest organizowanie imprez takich jak: targi, kongresy, wydarzenia kulturalne. Publiczność nie ma wstępu na widowiska sportowe. To może Cię zainteresować:  Polali go olejem i przejechali po ciele szpatułką. Kilka godzin później nie mogli uwierzyć w to, co się stało

To może Cię zainteresować:  Której osobie pomożesz jako pierwszej? Twoja decyzja odzwierciedla Twój charakter

Strefami żółte oznaczone zostały powiaty: myślenicki, gostyński, aleksandrowski, brzeski, bytowski, milicki, nowotarski, suski, trzebnicki, otwocki, kłobucki, Sopot, działdowski, nidzicki, piotrowski, tatrzański, limanowski, międzychodzki oraz przasnyski. W strefach żółtych znajdują się powiaty, w których wskaźnik nowych zachorowań na 10 tys. mieszkańców balansuje pomiędzy 6 a 12 przypadków. W strefach żółtych nie jest konieczne noszenie maseczek w przestrzeni publicznej, jednak taki obowiązek istnieje w środkach transportu czy sklepach. Na imprezach rodzinnych czy weselnych liczba gości nie może przekroczyć 100 osób. Podczas widowisk sportowych oraz w kinach zajęte może być jedynie 25 proc. wszystkich miejsc. – źródło pikio.plTo może Cię zainteresować:  Spała ze swoim smartfonem pod poduszką – Rano dziewczyna już nie żyła…

Do kiedy będziemy nosić maseczki?

Przedstawicielka Światowej Organizacji Zdrowia Soumya Swaminatham powiedziała na łamach chińskiej prasy, że sytuacja pandemiczna uspokoi się dopiero, gdy pojawi się szczepionka na COVID-19 lub lekarstwo na koronawirusa. Zwraca jednak uwagę, że samo pojawienie się tych produktów na rynku nie spowoduje natychmiastowego pokonania wirusa, a jedynie spowolnienie pandemii.To może Cię zainteresować:  U Tadeusza Rydzyka biskup mówi wprost o wyborach. Padły mocne słowa.To może Cię zainteresować:  Anna Maria Wesołowska mimo raka i paraliżu twarzy nie traci pogody ducha!

Jak się jednak okazuje, wszystko może potrwać o wiele dłużej, niż wszystkim się wydaje. A to dlatego, że WHO przewiduje, że minie jeszcze sporo czasu, zanim będziemy mogli zrezygnować z zasłaniania ust oraz twarzy.

Na temat noszenia maseczek lub ochronnych przyłbic, wypowiedziała się dr Soumya Swaminatham. O wszystkim pisze portal eska.pl, powołując się na doniesienia „South China Morning Post”. Według nich, maseczek nie ściągniemy przynajmniej do roku 2022.

Epidemia koronawirusa spowoduje globalne ubóstwo

Już niebawem cały świat będzie musiał zmierzyć się z kolejną przeszkodą. Koronawirus może okazać się mniej dotkliwy niż to. Najnowsze wyniki badań King’s College London i Australian National University pokazuje, że sytuacja w wielu krajach na świecie dramatycznie się pogarsza.To może Cię zainteresować:  “Żal mi tych dzieci, że mają taką matkę”. Najgorszym efektem ubocznym 500 plus jest chamstwoTo może Cię zainteresować:  Los mocno doświadczył policjantkę. Odebrała życie sobie i synkowi

Epidemia koronawirusa spowoduje globalne ubóstwo, które znacznie wzrośnie, dotykając powyżej miliarda ludzi. Pandemia powoduje zmniejszenie dochodów najuboższych. Z analiz wynika, że najszybciej ubóstwo wzrasta w krajach rozwijających się o średnich dochodach. W tych państwach ludzie żyją niewiele powyżej granicy ubóstwa.

Najbardziej narażone na skutki epidemii są: Bangladesz, Indie, Indonezja, Pakistan i Filipiny.

Jeden ze współautorów owego raportu Andy Sumner snuje bardzo czarne wizje. Jego zdaniem już niebawem nastąpi ogromny kryzys.

-Pandemia w krajach rozwijających się szybko przeradza się w kryzys gospodarczy. Ponieważ miliony ludzi żyją tuż powyżej granicy ubóstwa, nieustannie znajdują się w niepewnej sytuacji.

Liczba osób, które żyją na granicy egzystencji w najbardziej pesymistycznym przypadku wzrośnie z 700 do 1,1 miliarda. Mowa tu o osobach, których dzienne zarobki to około 1,90 dolara, czyli 7,50 zł dziennie.

-Jeśli nie podejmiemy natychmiastowych działań, kryzys ten może zahamować postęp w zmniejszaniu globalnego ubóstwa o 20, a nawet o 30 lat!- mówi Sumner.

Gdy wirus szalał w państwach rozwiniętych, bank Światowy szacował, że skrajne ubóstwo może dotknąć 40-60 mln ludzi. W miarę rozprzestrzeniania się epidemii dla biednych krajów prognozy są mało obiecujące.