Ratownik medyczny i nauczyciel akademicki Jarosław Sowizdraniuk przeprowadził eksperyment dot. noszenia maseczek. Naukowiec sprawdził, w jaki sposób maseczka zasłaniająca usta i nos wpłynęła na funkcje życiowe jego organizmu.

Jarosław Sowizdraniuk na co dzień jest ratownikiem medycznym i nauczycielem akademickim na Uniwersytecie Medycznym im. Piastów Śląskich we Wrocławiu. Naukowiec postanowił przeprowadzić doświadczenie i sprawdzić jak noszenie maseczek wpływa na przebieg parametrów życiowych.



Poprzez mój eksperyment chciałem przekonać głównie osoby zdrowe i aktywne społecznie do noszenia maseczek, co wpływa na bezpieczeństwo nas wszystkich. Uświadomić, że ich zdrowie nie jest zagrożone poprzez używanie tych zabezpieczeń. Konsekwencje zarażenia SARS-CoV-2 są natomiast nieznane i mogą być niebezpieczne – tłumaczy Jarosław Sowizdraniuk, członek Stowarzyszenia Rzecznicy Nauki, cytowany przez PAP.
Sowizdraniuk najpierw zmierzył swoje parametry życiowe bez maseczki. Druga część eksperymentu polegała na 3-godzinnej pracy w maseczce bez odchodzenia od biurka. W tym czasie mężczyzna był monitorowany za pomocą pulsoksymetru, kardiomonitora, który sprawdzał, jak funkcjonuje serce oraz kapnometru, który pokazywał jaki jest poziom dwutlenku węgla w wydychanym powietrzu, a tym samym w jego organizmie.

Noszenie maseczki przez trzy godziny pełnej pracy biurowej ani w kawałku nie wpłynęło na to, że byłem niedotleniony, albo że miałem hiperkapnię, czyli zwiększony poziom dwutlenku węgla – mówi ratownik.
Naukowiec przypomniał, że według niektórych fake newsów, jakie można przeczytać w sieci, przy noszeniu maseczki wydychany dwutlenek węgla wraca do nas i w ten sposób zwiększa się jego poziom w organizmie.

To może Cię zainteresować:  Sytuacja pogarsza się każdego dnia. Najwięcej zgonów od pół roku.

Jak zapewnia Sowizdraniuk, przez cały czas trwania doświadczenia saturacja (wskaźnik nasycenia hemoglobiny krwi obwodowej tlenem) oscylowała wokół 97-98, a nawet 99 proc. Była więc taka sama w przypadku noszenia maseczki i jej braku. Akcja serca również nie ulegała zmianie.

Eksperyment udowodnił, że tlen i dwutlenek węgla swobodnie przenikają przez maseczkę i ich przemieszczanie nie jest utrudnione.

Dotyczy to również osób z gorszym zdrowiem. Warto zauważyć, że osoby z chorobami układu oddechowego czy krwionośnego są w szczególności narażone na ciężki przebieg COVID-19. Stąd w szczególności powinny one stosować wszelkie dostępne zabezpieczenia, w tym maseczki z filtrami – podkreśla Sowizdraniuk.