USA – Na Kapitolu podczas zamieszek padły strzały. Amerykańskie media donoszą, że ranna kobieta zmarła. Informację potwierdziła policja. Wcześniej postrzelona kobieta trafiła do szpitala. Stacja NBC News, która jako pierwsza informowała o postrzelonej kobiecie, chwilę przed północą czasu polskiego w środę 6 stycznia przekazała, że osoba ta zmarła.

Kim była postrzelona kobieta?

Kobieta pochodziła z San Diego. Ashli Babbit według mediów przez okres służby w Air Force była urzędnikiem wysokiego szczebla ds. bezpieczeństwa.

Była zdeklarowaną zwolenniczką Donalda Trumpa. “Nic nas nie powstrzyma… Mogą próbować i próbować, ale burza już tu jest i zstępuje na DC (Dystrykt Kolumbii – red.) w ciągu 24 godzin” – miała pisać we wtorek w mediach społecznościowych.

Zamieszki w USA!

Zamieszki zaczęły się 6 stycznia chwilę po wiecu zwolenników Donalda Trumpa. Zgromadzony tłum poszedł pod Kapitol, gdzie podczas połączonych obrad Izby Reprezentantów i Senatu USA liczono głosy elektorskie, by stwierdzić oficjalne wyniki wyborcze.

Rozwścieczony tłum wtargnął do kompleksu parlamentarnego, w tym na salę obrad oraz do gabinetu Nancy Pelosi – spiker Izby Reprezentantów. Rozbito kilka okien, tłum zabrał też mównicę. Udało ocalić się skrzynie, w których przechowywane były głosy elektorów.

Waszyngton – Godzina policyjna spowodowana zamieszkami w Kapitolu.

Wszystko działo się niedługo po przemówieniu urzędującego prezydenta USA, kiedy to po raz kolejny oświadczył, że wybory prezydenckie w USA zostały sfałszowane, a faktycznym zwycięzcą jest on, a nie Joe Biden.

To może Cię zainteresować:  Zaproszono ją po latach na klasowy zjazd. Zamiast pojechać odesłała znaczącą wiadomość

Demonstranci wdarli się do budynku Kapitolu. Zapanował kompletny chaos, a w trakcie starć padły strzały. Członkowie Kongresu zostali ewakuowani. Policja wypierała protestujących sprzed Kapitolu, używając gazu łzawiącego i granatów hukowych. Oprócz postrzelonej kobiety do szpitala trafiło jeszcze co najmniej pięć osób. Z doniesień CNN wynika, że w stanie krytycznym do szpitala przewieziony został też jeden z protestujących, który wspiął się na rusztowanie przy elewacji Kapitolu i spadł z wysokości ok. 9 metrów.

W gotowości jest Gwardia Narodowa ściągnięta z najbliższych stanów. Zgodę na to wydał wiceprezydent USA Mike Pence. O godzinie 18:00 (o północy czasu polskiego) w Waszyngtonie zaczęła obowiązywać godzina policyjna. Sympatycy Trumpa, odchodząc spod Kapitolu, zapewniali, że wrócą protestować w czwartek.