epa08923724 Police stand outside the East Front of the US Capitol at dusk as a curfew begins after pro-Trump protesters stormed the grounds leading to chaos, in Washington, DC, USA, 06 January 2021. Various groups of Trump supporters have broken into the US Capitol and rioted as Congress prepares to meet and certify the results of the 2020 US Presidential election. EPA/MICHAEL REYNOLDS Dostawca: PAP/EPA.

Cztery osoby zmarły podczas zamieszek w okolicach Kapitolu – poinformowała waszyngtońska policja. W amerykańskiej stolicy aresztowano ponad 50 osób, a 14 policjantów zostało rannych.

Szef policji w Waszyngtonie Robert Contee potwierdził, że wśród zmarłych jest kobieta, która została postrzelona przez policję Kapitolu, a także trzy inne osoby, które zginęły w „nagłych wypadkach”.

Policja stwierdziła, że zarówno służby bezpieczeństwa, jak i zwolennicy prezydenta Donalda Trumpa stosowali środki chemiczne podczas kilkugodzinnej okupacji budynku Kapitolu. Przed gmachem i w jego wnętrzu dochodziło do bójek.

Waszyngton – stan wyjątkowy!

Burmistrz Waszyngtonu Muriel Bowser przedłużyła obowiązywanie stanu wyjątkowego o kolejnych 15 dni – do 21 stycznia. Jak wyjaśnia Bloomberg, to dzień po inauguracji prezydentury Joe Bidena. Przez ten czas możliwe będzie m.in. ustanawianie godziny policyjnej w stolicy Stanów Zjednoczonych. Funkcjonariusze policji w Waszyngtonie podali, że unieszkodliwili dwie bomby, jedną znalezioną przed siedzibą Demokratów, a drugą przed siedzibą Republikanów.

Dramat w USA! Podczas oblężenia Kapitolu śmiertelnie postrzelono kobietę!

USA – Na Kapitolu podczas zamieszek padły strzały. Amerykańskie media donoszą, że ranna kobieta zmarła. Informację potwierdziła policja. Wcześniej postrzelona kobieta trafiła do szpitala. Stacja NBC News, która jako pierwsza informowała o postrzelonej kobiecie, chwilę przed północą czasu polskiego w środę 6 stycznia przekazała, że osoba ta zmarła.

Kim była postrzelona kobieta?

Kobieta pochodziła z San Diego. Ashli Babbit według mediów przez okres służby w Air Force była urzędnikiem wysokiego szczebla ds. bezpieczeństwa.

Była zdeklarowaną zwolenniczką Donalda Trumpa. „Nic nas nie powstrzyma… Mogą próbować i próbować, ale burza już tu jest i zstępuje na DC (Dystrykt Kolumbii – red.) w ciągu 24 godzin” – miała pisać we wtorek w mediach społecznościowych.

To może Cię zainteresować:  ZUS odmawia renty. W życie wchodzi nowe prawo.

Zamieszki w USA!

Zamieszki zaczęły się 6 stycznia chwilę po wiecu zwolenników Donalda Trumpa. Zgromadzony tłum poszedł pod Kapitol, gdzie podczas połączonych obrad Izby Reprezentantów i Senatu USA liczono głosy elektorskie, by stwierdzić oficjalne wyniki wyborcze.

Rozwścieczony tłum wtargnął do kompleksu parlamentarnego, w tym na salę obrad oraz do gabinetu Nancy Pelosi – spiker Izby Reprezentantów. Rozbito kilka okien, tłum zabrał też mównicę. Udało ocalić się skrzynie, w których przechowywane były głosy elektorów.

Waszyngton – Godzina policyjna spowodowana zamieszkami w Kapitolu.

Wszystko działo się niedługo po przemówieniu urzędującego prezydenta USA, kiedy to po raz kolejny oświadczył, że wybory prezydenckie w USA zostały sfałszowane, a faktycznym zwycięzcą jest on, a nie Joe Biden.

Demonstranci wdarli się do budynku Kapitolu. Zapanował kompletny chaos, a w trakcie starć padły strzały. Członkowie Kongresu zostali ewakuowani. Policja wypierała protestujących sprzed Kapitolu, używając gazu łzawiącego i granatów hukowych. Oprócz postrzelonej kobiety do szpitala trafiło jeszcze co najmniej pięć osób. Z doniesień CNN wynika, że w stanie krytycznym do szpitala przewieziony został też jeden z protestujących, który wspiął się na rusztowanie przy elewacji Kapitolu i spadł z wysokości ok. 9 metrów.

W gotowości jest Gwardia Narodowa ściągnięta z najbliższych stanów. Zgodę na to wydał wiceprezydent USA Mike Pence. O godzinie 18:00 (o północy czasu polskiego) w Waszyngtonie zaczęła obowiązywać godzina policyjna. Sympatycy Trumpa, odchodząc spod Kapitolu, zapewniali, że wrócą protestować w czwartek.