Siedmiu medyków z regionu tarnowskiego jest zakażonych Covid-19 pomimo przyjęcia szczepionki. Jak informuje PAP, osoby te źle się poczuły, w związku z czym trafiły na SOR. Wcześniej pierwszą dawkę szczepionki na koronawirusa przyjęły w Szpitalu Wojewódzkim im. św. Łukasza w Tarnowie.

– Pytanie, czy zakaziły się już po szczepieniu, ponieważ organizm mógł być wtedy trochę osłabiony, czy miały COVID-19 już w chwili szczepienia. Zdaje się, że COVID-19 w chwili szczepienia jest bardziej prawdopodobny – powiedział PAP rzecznik prasowy placówki Damian Mika.

– Przyjęcie pierwszej dawki nie powinno być powodem do rozluźnienia. Do myślenia, że skoro zostaliśmy zaszczepieni, to teraz wirus będzie trzymał się z daleka od nas. Szczepienie nie chroni od razu. Przeciwciała pojawiają się po 2-3 tygodniach, a po pierwszej dawce ochrona wynosi około 50 procent – mówi w rozmowie z WP dr Grzesiowski, który jako lekarz uczestniczy w programie szczepień.

Tłumaczy też, że to nie szczepionka wywołuje zakażenie, przecież nie zawiera wirusa. Przy masowej akcji szczepień (w Polsce wykonano ponad 590 tys. zabiegów) wśród pacjentów muszą trafić się osoby, które uległy zakażeniu tuż przed zabiegiem, albo tuż po nim. Pozytywne wyniki osób zaszczepionych nie świadczą więc o nieskuteczności szczepionek.

To może Cię zainteresować:  Rekord IV fali. Od dziś nowe obostrzenia