Nowe badanie sugeruje, że jedna na osiem osób, u których wykryto COVID-19, zdiagnozowano również pierwszą chorobę psychiatryczną lub neurologiczną. Następowało to w ciągu sześciu miesięcy od pozytywnego wyniku testu na obecność wirusa.

Odkrywane są kolejne dowody, które podkreślają, że nie można ignorować zdrowia psychicznego i zaburzeń mózgu w przypadku zakażenia się COVID-19.
U jednej na osiem osób, zarażonych koronawirusem, dochodzi do rozpoznania choroby psychiatrycznej lub neurologicznej w ciągu pierwszych sześciu miesięcy.
COVID-19 może współwystępować z psychozą i demencją.

Lekarze nie mają wątpliwości! Zakażenie koronawirusem zwiększa ryzyko udaru mózgu, szczególnie u młodych pacjentów. Co więcej, neurolodzy z różnych państw coraz częściej alarmują o przypadkach pacjentów z udarem, którzy nie mieli typowych objawów zakażenia koronawirusem ze strony układu oddechowego, dopiero wynik testu wykazał, że są “dodatni”.

Okazało się, że w przypadku osób, które w przeszłości zmagały się z chorobami psychicznymi, ryzyko nawrotu występuje pośród 1/3 badanych chorych na COVID-19. Idąc dalej w analizie badań, u jednego na dziewięciu pacjentów zdiagnozowano takie choroby, jak depresja lub udar, mimo że nie poszli do szpitala, gdy zachorowali na COVID-19, co było zaskakujące – podkreślił główny autor, dr Max Taquet z wydziału psychiatrii Uniwersytetu Oxford.

“Zauważyliśmy, że wirus ma tendencję do tworzenia skrzepów, które mogą blokować przepływ krwi do mózgu. Udar wydaje się być również opóźnionym efektem COVID. Silna tendencja do krzepnięcia krwi może utrzymywać się przez kilka tygodni po ustąpieniu COVID” – wyjaśniał w rozmowie z ETHealthworld dr Pramod Krishnan.

To może Cię zainteresować:  Zuza dostała zaproszenie na ślub. Dołączono do niego kartkę z wymogami od pary młodej

Śmiertelność u pacjentów z udarami z COVID jest bardzo wysoka. U mnie na oddziale to było ok. 40 proc., a nie wszyscy pacjenci byli w bardzo ciężkim stanie. Często odwołujemy się do tych chorób współistniejących, ale udar nie zawsze jest śmiertelny. Część z tych pacjentów, gdyby nie była zakażona koronawirusem, nie miałaby prawa umrzeć z powodu udaru – mówi Prof. Kobayashi.