Świat jest zagrożony znacznie gorszą pandemią niż COVID-19, „na skalę czarnej śmierci” – ostrzega John Vidal, pisarz zajmujący się ochroną środowiska, który pracuje nad książką ujawniającą związki między naturą a chorobami. Do jego rewelacji odnieśli się przedstawiciele świata nauki.

Śmiertelne mikroorganizmy, które przedostają się ze zwierząt na ludzi, mogą „zabić dziesiątki milionów ludzi” – dodaje John Vidal. Badacz opublikował swoje przerażające prognozy w „Daily Mail”.

John Vidal twierdzi, że rządy muszą stawić czoła „koszmarnemu scenariuszowi” pojawienia się nowych chorób lub nowej, bardziej śmiercionośnej odmiany starszej choroby „która jest tak zaraźliwa, jak odra, i tak śmiertelna, jak Ebola”.

Biorąc pod uwagę popularność podróży lotniczych i handlu światowego, wirus może szaleć na całym świecie, nieświadomie rozprzestrzeniony przez bezobjawowych nosicieli, w ciągu kilku tygodni zabijając dziesiątki milionów ludzi, zanim granice zostaną zamknięte – czytamy w artykule.

Delia Grace Randolph, współprzewodnicząca ds. zdrowia zwierząt i ludzi w International Livestock Research Institute w Nairobi w Kenii, odniosła się do odważnych stwierzeń Vidala.

Myślę, że pojawi się fala nowych chorób odzwierzęcych (rozprzestrzeniających się między zwierzętami i ludźmi). Będzie to mieszanka starych i nowych chorób.

Randolph – epidemiolog i weterynarz z ponad 20-letnim doświadczeniem w krajach rozwijających się ostrzega, że pojawią się inne wirusy, a „najgorsze jeszcze prawdopodobnie nadejdzie” po pandemii COVID-19, która zabiła już ponad 2,3 mln ludzi na całym świecie.

Za pojawienie się śmiertelnych krzyżówek wirusów Randolph obwinia niszczenie naturalnego środowiska dzikich zwierząt, ponieważ wysiedlone stworzenia są zmuszone do „wykorzystywania zasobów w środowisku przeznaczonym dla człowieka, po czym zapadają na choroby”.

To może Cię zainteresować:  Pewna mama znalazła trik na bezbolesne wyjęcie drzazgi. To, co wymyśliła, jest po prostu genialne!

Ekolodzy z University College London (UCL) donoszą, że od 1940 roku na całym świecie pojawiło się 335 nowych i potencjalnie śmiertelnych chorób.

Ponad 200 stanowią choroby odzwierzęce, wirusy, bakterie, pasożyty, grzyby i priony, które występują naturalnie u dzikich i udomowionych zwierząt, ale są gatunkami atakującymi także ludzi.

Vidal zwraca uwagę, że śmiertelne choroby krzyżujące się gatunkami to: „HIV, Ebola, gorączka Lassa, wirus Marburg; Sars i COVID-19 w Chinach; Chagas, Machupo i Hantavirus w Ameryce Łacińskiej; Hendra w Australii i Mers w Arabii Saudyjskiej”.

Brytyjski ekolog Peter Daszak, który obecnie prowadzi badania w Wuhan, jako członek zespołu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) powiedział, że winę za to ponosi połączenie ekspansji populacji i niszczenia środowiska.

Gwałtowne wylesianie, intensywne rolnictwo, wydobycie… a także eksploatacja dzikich gatunków, stworzyły „idealną burzę” dla rozprzestrzeniania się chorób – powiedział Daszek.
Josef Settele, biolog i współautor nowego badania ONZ w rozmowie z Vidalem odniósł się do przyszłych pandemii, mówiąc: „Covid-19 może być dopiero początkiem”.

Przyszłe pandemie będą prawdopodobnie zdarzać się częściej, rozprzestrzeniać się szybciej, będą miały większy wpływ ekonomiczny i zabiją więcej ludzi, jeśli nie będziemy bardzo uważać na możliwe skutki wyborów, których dokonujemy dzisiaj – czytamy w artykule.
Vidal podkreśla, że ludzkość zmieniła swój stosunek zarówno do zwierząt dzikich, jak i hodowlanych, niszcząc ich siedliska i mieszając je ze sobą.

Jeśli nie zdamy sobie sprawy z powagi sytuacji, obecna pandemia może być jedynie prekursorem czegoś znacznie poważniejszego – ostrzega Vidal.