Informacje o koronawirusie w Polsce


Jak codziennie około godziny 10:30 ministerstwo zdrowia publikuje na twitterze komunikat o tym ile odnotowano nowych zakażeń oraz zgonów spowodowanych koronawirusem w Polsce. Dzisiaj dane są zaskakująco pozytywne. Olbrzymi spadek liczby zakażonych.

Oto wpis ministerstwa:

Mamy 7008 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw:

mazowieckiego (1087), pomorskiego (702), śląskiego (621), kujawsko-pomorskiego (567), wielkopolskiego (556), warmińsko-mazurskiego (494), łódzkiego (416), dolnośląskiego (396), małopolskiego (364), podkarpackiego (357), lubelskiego (320), zachodniopomorskiego (272), podlaskiego (252), lubuskiego (227), opolskiego (152), świętokrzyskiego (119).

106 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu COVID-19 zmarło 95 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 361 osób. Liczba zakażonych koronawirusem: 1 570 658/40 177 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

NIEPOŻĄDANY ODCZYN POSZCZEPIENNY.

Niepożądany odczyn poszczepienny to występujące, w określonym czasie po iniekcji, pogorszenie stanu zdrowia. Odczyny mogą mieć łagodną, poważną lub ciężką postać. Inne odczyny – poza łagodnymi, czyli zaczerwienieniem oraz krótkotrwałą bolesnością w miejscu wkłucia – jakie zgłoszono, to m.in. ból głowy, omdlenie, duszność, gorączka i zawroty głowy.

W zamieszczonym na rządowych stronach bieżącym raporcie dotyczącym NOP-ów po szczepieniu przeciw COVID-19, znajdują się też informacje o zgonach pacjentów. Odnotowano je w styczniu – m.in. pod datami: 22.01. 25.01., 27.01., 29.01 (dwie osoby) oraz w lutym – 1.02., 2.02., 3.02. (dwie osoby), 4.02. oraz 5.02.

Przy informacji o zgonie pacjentki z dnia 25 stycznia, załączona została notatka mówiąca, że „według lekarza jej zgon nie pozostaje w związku z podaniem szczepionki”. Następnie pod datą 29 stycznia napisano, że zgon nastąpił trzy dni po szczepieniu. „Brak pewności, czy szczepienie mogło mieć wpływ na zgon, zdarzenie zostaje zgłoszone jako NOP” – czytamy.

Najczęściej obserwowanymi działaniami niepożądanymi, czyli takimi które mogą wystąpić u więcej niż 1 na 10 osób są:ból w miejscu iniekcji: zmęczenie, ból głowy, bóle mięśni, bóle stawów, dreszcze, gorączka.

Często (u mniej niż 1 osoby na 10) mogą też pojawić się takie działania niepożądane jak:

obrzęk w miejscu iniekcji, zaczerwienienie w miejscu iniekcji, nudności

Najrzadziej (u mniej niż 1 osoby na 100) mogą wystąpić takie skutki uboczne jak powiększone węzły chłonne czy złe samopoczucie.

SZCZEPIONKA ASTRAZENECA!

Sposób szczepień preparatem AstraZeneca może być inna niż w przypadku Pfizera – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Jak czytamy, dziś wieczorem do Polski ma dotrzeć 145 tys. szczepionek firmy AstraZeneca, co oznacza, że jeszcze w tym tygodniu mogą się rozpocząć szczepienia nauczycieli. Być może w odróżnieniu od preparatu Pfizera, który ma być podawany medykom oraz osobom po 60. roku życia, pedagogom zostaną podane wszystkie dawki, bez odkładania połowy z nich na potrzeby drugiego szczepienia.

Grupa ekspertów z WHO przekazała, że badania tej szczepionki na COVID-19 miały na celu ocenę jej skuteczności we wszystkich postaciach nasilenia choroby. Jednak „niewystarczająca liczebność osób podczas prób nie pozwoliła na dokładną ocenę skuteczności szczepionki w ciężkich formach COVID-19” – „Mimo to WHO obecnie zaleca stosowanie szczepionki AZD1222 (…), nawet jeśli w danym kraju występują nowe warianty koronawirusa”.

Szczepionka na COVID-19 firmy AstraZeneca i Uniwersytetu Oksfordzkiego może być podawana osobom powyżej 65. roku życia – takie zdanie wyraził w środę panel ekspertów Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ds. szczepień!

WHO przekazało, że najprawdopodobniej zatwierdzi szczepionkę.

„Każdego dnia tysiące ludzi w wielu krajach świata umiera z powodu infekcji” – przekazał Alejandro Cravioto przewodniczący Strategicznej Grupy Doradczej Ekspertów ds. Szczepień (SAGE). Dodał on, że „uzasadnione jest zatem wszystko, co możemy zrobić, aby użyć produktu mogącego pomóc, nawet jeśli informacje (…) nie są tak dokładne, jak byśmy chcieli”.

„W przypadku preparatu AstryZeneki, jak się dowiedział DGP, rząd planuje znacznie dłuższą przerwę między dawkami. Może ona wynosić nawet 10–12 tygodni. To oznacza, że pierwsi nauczyciele drugą szczepionkę otrzymają dopiero na przełomie maja i czerwca” – czytamy.

Powodem odmiennej strategii niż w przypadku stosowanych już preparatów mają być wyniki badań prowadzonymi nad skutecznością szczepionki AstryZeneki.

Badanie opublikowane w „The Lancet” wykazało, iż po podaniu pierwszej dawki skuteczność tej szczepionki wynosi 76 proc. w okresie ok. trzech miesięcy. Jednakże po podaniu drugiej dawki skuteczność ta wzrasta do 82,4 proc. Jeżeli drugą dawkę poda się szybciej – np. po sześciu tygodniach – skuteczność wynosi zaledwie 54,9 proc.

UWAGA! POWRÓT ZIMY! BARDZO NISKIE TEMPERATURY!

„Prognozowany jest również wzrost natężenia opadów, a przez to też tempo przyrostu pokrywy śnieżnej. Opady śniegu miejscami (zwłaszcza w pasie od Dolnego Śląska i Opolszczyzny po Ziemię Świętokrzyską i pogranicze Lubelszczyzny i Podkarpacia) będą o natężeniu umiarkowanym, okresami silnym, powodując przyrost pokrywy śnieżnej o około 5-8 cm/3 godziny” – informuje IMGW.

Na południu województw: śląskiego, małopolskiego i podkarpackiego od wielu godzin utrzymują się opady marznącego deszczu, powodującego gołoledź. Opady te również okresami mają umiarkowane natężenie. Strefa opadów marznących stopniowo będzie się przemieszczać na północ – zagrożone nimi będzie pozostałą część woj. małopolskiego, podkarpackiego, a także częściowo śląskiego. Opadom nadal będzie towarzyszył porywisty wiatr, miejscami powodujący zawieje i zamiecie śnieżne” – ostrzega instytut.

Najzimniej będzie na północnym wschodzie, gdzie temp. maksymalna wyniesie -12 stopni Celsjusza. Część Polski nawiedziła już wielka śnieżyca.

W poniedziałek spodziewany jest także umiarkowany i dość silny wiatr, którego porywy osiągną do 65 km/h. Będzie to wiatr wschodni i północno-wschodni. Dość silnie powieje także nad morzem, gdzie prędkość wiatru osiągnie 35-45 km/h, w porywach do 70 km/h. Jak prognozuje IMGW, wiatr będzie powodował miejscami zawieje i zamiecie śnieżne.

Ostrzeżenia najwyższego – trzeciego stopnia – wydano dla Lubelszczyzny – tam może spaść nawet 45 centymetrów śniegu. Około 30 centymetrów białego puchu spadnie w województwach: śląskim, małopolskim, świętokrzyskim i podkarpackim.

– Na północy kraju ostrzeżenia dotyczą dużego spadku temperatury – przypomina Grzegorz Walijewski. 

Ostrzeżenia obejmują wschodnią część województwa zachodniopomorskiego, północ województwa wielkopolskiego, województwo pomorskie, kujawsko-pomorskie, warmińsko-mazurskie, podlaskie i północną część województwa mazowieckiego. Według prognoz na północy Polski termometry pokażą nawet minus 23 stopnie Celsjusza.

DZIK WPAROWAŁ DO DOMU MIESZKALNEGO!

Do tego zdarzenia doszło w piątek około godziny 14 na wrocławskich Maślicach. Jak opisuje portal gazetawroclawska.pl, dzik dostał się na teren jednej z posesji a później rozbijając drzwi tarasowe wbiegł do środka domu.

Zwierzę było w furii, samo poraniło się od rozbitej szyby. W środku mieszkania była kobieta, która chciała wygonić dzika na zewnątrz.

O akcji z dzikiem w rozmowie z „Gazetą Krakowską” opowiedział syn kobiety, która została zaatakowana przez zwierzę.

Dramat rozegrał się w ogrodzie, gdzie prawdopodobnie mama próbowała go przegnać i otworzyć z powrotem zatrzaśniętą furtkę, żeby dzik mógł uciec. Tam ją pokiereszował, było dużo śladów krwi: na trawie, na murku, na furtce – relacjonował.

Poranioną kobietę znaleźli w ogrodzie przechodnie. Na miejscu pojawili się ratownicy medyczni, którzy udzielili pomocy poturbowanej kobiecie i powiadomili jednego z synów ofiary. W czasie ataku dzika sąsiedzi słyszeli hałas, ale nie reagowali, ponieważ myśleli, że dobiega on z miejsca, w którym w pobliżu prowadzony jest remont. Po ataku dzika mieszkanka ma wiele ran ciętych, niektóre głębokie, złamany nos i stłuczenia.

Widziałem skutki tego ataku, ale wciąż nie dowierzam – mówi syn poszkodowanej. Jak informuje, mama, jak na to, co przeszła i doznane obrażenia, czuje się dobrze.

NIE ŻYJE KRZYSZTOF KOWALEWSKI!

Informację o śmierci aktora potwierdził PAP dyrektor Teatru Współczesnego w Warszawie Maciej Englert.

Krzysztof Kowalewski urodził się 20 marca 1937 roku. Był synem znanej przedwojennej aktorki Elżbiety Kowalewskiej. Był absolwentem warszawskiej PWST. Zagrał około 100 ról filmowych w polskich filmach i serialach.

Na filmowym ekranie zadebiutował w 1960 w filmie Aleksandra Forda „Krzyżacy”. Wystąpił w około 120 filmach i serialach telewizyjnych. Zagrał ponad tysiąc ról w Teatrze Polskiego Radia. Wieloletni wykładowca PWST w Warszawie.

Kowalewski był jednym z ulubionych aktorów Stanisława Barei. Grał w „Nie ma róży bez ognia”, w „Brunecie wieczorową porą”, w „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz”. Wystąpił też w „Misiu”.

Widzowi mogli go też podziwiać na deskach teatrów: Klasycznego, Dramatycznego, Polskiego, Studenckiego Teatru Satyrków, Kwadrat oraz Teatru Współczesnego w Warszawie. 

Kowalewski jest również znany słuchaczom radiowym jako Pan Sułek w satyrycznym słuchowisku radiowym autorstwa Jacka Janczarskiego pt. „Kocham Pana, Panie Sułku”.

W jednym z wywiadów Krzysztof Kowalewski pytany o najważniejszą cechę w zawodzie aktora odparł: „talent to jest coś, z czym się człowiek rodzi, albo nie. Załóżmy, że mówimy o aktorze utalentowanym. Wtedy niewątpliwie równolegle z talentem idzie pracowitość. Jeśli nie ma pracowitości, precyzji, to na dłuższą metę niewiele można osiągnąć”.

UDAR PO COVID!

Nowe badanie sugeruje, że jedna na osiem osób, u których wykryto COVID-19, zdiagnozowano również pierwszą chorobę psychiatryczną lub neurologiczną. Następowało to w ciągu sześciu miesięcy od pozytywnego wyniku testu na obecność wirusa.

Odkrywane są kolejne dowody, które podkreślają, że nie można ignorować zdrowia psychicznego i zaburzeń mózgu w przypadku zakażenia się COVID-19.
U jednej na osiem osób, zarażonych koronawirusem, dochodzi do rozpoznania choroby psychiatrycznej lub neurologicznej w ciągu pierwszych sześciu miesięcy.
COVID-19 może współwystępować z psychozą i demencją 

Lekarze nie mają wątpliwości! Zakażenie koronawirusem zwiększa ryzyko udaru mózgu, szczególnie u młodych pacjentów. Co więcej, neurolodzy z różnych państw coraz częściej alarmują o przypadkach pacjentów z udarem, którzy nie mieli typowych objawów zakażenia koronawirusem ze strony układu oddechowego, dopiero wynik testu wykazał, że są „dodatni”.

Okazało się, że w przypadku osób, które w przeszłości zmagały się z chorobami psychicznymi, ryzyko nawrotu występuje pośród 1/3 badanych chorych na COVID-19. Idąc dalej w analizie badań, u jednego na dziewięciu pacjentów zdiagnozowano takie choroby, jak depresja lub udar, mimo że nie poszli do szpitala, gdy zachorowali na COVID-19, co było zaskakujące – podkreślił główny autor, dr Max Taquet z wydziału psychiatrii Uniwersytetu Oxford.

„Zauważyliśmy, że wirus ma tendencję do tworzenia skrzepów, które mogą blokować przepływ krwi do mózgu. Udar wydaje się być również opóźnionym efektem COVID. Silna tendencja do krzepnięcia krwi może utrzymywać się przez kilka tygodni po ustąpieniu COVID” – wyjaśniał w rozmowie z ETHealthworld dr Pramod Krishnan


 Śmiertelność u pacjentów z udarami z COVID jest bardzo wysoka. U mnie na oddziale to było ok. 40 proc., a nie wszyscy pacjenci byli w bardzo ciężkim stanie. Często odwołujemy się do tych chorób współistniejących, ale udar nie zawsze jest śmiertelny. Część z tych pacjentów, gdyby nie była zakażona koronawirusem, nie miałaby prawa umrzeć z powodu udaru – mówi Prof. Kobayashi

500 PLUS OD MOMENTU POCZĘCIA?

W ostatnich dniach media obiegły informacje o realizacji programu 500 plus już od momentu poczęcia dziecka. Ludzie, którzy walczą o takie świadczenia motywują swoją prośbę fragmentem nowego zapisu „TK”, który brzmi:

„życie ludzkie, byt człowieka zaczyna się od chwili poczęcia; nawet jeżeli w pewnej fazie rozwoju życie człowieka zależy od życia matki, od organizmu matki, dziecko poczęte nie może być traktowane jedynie jako »fragment« organizmu matki – jest bytem, podmiotem odrębnym wobec matki”.

Poseł Lewicy Marek Rutka zwrócił się do ZUS o wypłatę dodatkowych 4500 zł w ramach programu 500 plus. To niewypłacone świadczenie od czasu poczęcia do dnia narodzin córki. – Jeśli Trybunał stwierdza, że od momentu poczęcia to jest już człowiek, a nie płód, to przysługują mu określone prawa. Także i świadczenia finansowe – tłumaczy w rozmowie z Onetem.

We wtorek Rutka złożył wniosek do oddziału ZUS w Gdyni. – Paniom opadły szczęki. Usłyszałem tam jednak, że muszę złożyć to pismo do urzędu miasta w Gdyni. Dokument został wysłany – relacjonuje

– Można powiedzieć, że to uzasadnienie Trybunału jest mało żartobliwe. Moim celem jest zwrócenie uwagi, że wszystkie decyzje władzy pociągają określone skutki – mówi poseł.

Nie ma oficjalnej odpowiedzi rządu na ten temat.

RYDZYK ŻALI SIĘ NA OBOSTRZENIA!

Audycja zaczęła się nietypowo, bo od kilkunastominutowego odczytania artykułu „Kościół bez Eucharystii umiera”, który ukazał się w „Naszym Dzienniku”. Zamieszczono w nim szereg cytatów, w których sugerowano nawet, że pandemiczne ograniczenia w liczbie wiernych w kościołach mogą być dziełem szatana, a młodzi ludzie, którzy stosują się do zaleceń i nie chodzą w tym czasie na msze, są po prostu leniwi.

– Ateiści zrobią wszystko, żeby wyrwać ludzi z kościoła. To jest diabeł, Szatan. Proszę zobaczyć, jak Szatan rozlewa tę swoją działalność. Przecież to, co jest na ulicach, ta wulgarność, to są orgie satanistyczne – mówił w „Rozmowach niedokończonych” na antenie Radia Maryja dyrektor tej stacji o. Tadeusz Rydzyk

Ojciec Rydzyk uważa, że ateiści „zrobią wszystko, by wyrwać ludzi z Kościoła”. – Proszę zobaczyć, jak Szatan rozlewa tę działalność. Przecież to, co jest na ulicach, ta wulgarność, to są orgie satanistyczne. To Szatan. Dlatego tak ważne, żeby ci ludzie się modlili. Modlitwa, eucharystia – to zatrzymuje Szatana, on tego się boi – mówił na antenie rozgłośni.

Rydzyk apelował, by modlitwy przez internet „zostawić tym, którzy chodzić nie mogą”, a wiernym jeśli nie mogą lub nie chcą uczestniczyć w mszach w niedzielę, by modlili się w świątyniach w inne dni tygodnia.

Mimo że z pandemią walczymy już blisko rok i z jej powodu zmarły już tysiące Polaków, głównie starszych, ojciec Tadeusz Rydzyk wciąż ma problem z zaakceptowaniem zakazów, które mają na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się koronawirusa. Obostrzenia dotyczące kościołów krytykował już w maju ubiegłego roku. 

POD CHMARĄ JELENI ZAŁAMAŁ SIĘ LÓD!

Strażacy uratowali 15 jeleni z chmary, pod którą załamał się lód. Zwierzęta w środę wpadły do jeziora w miejscowości Ścienne w gminie Ińsko. Pierwszy raz widziałem taką liczbę zwierząt pod lodem, a pracuję w zawodzie ponad 24 lata – powiedział strażak kierujący akcją.

Przypomnijmy. Do dramatycznej sytuacji doszło wczoraj przed godziną 16. Strażacy dostali wezwanie do miejscowości Ścienne, gdzie chmara jeleni wbiegła na zamarzniętej jezioro Ińsko. Pod ciężarem zwierząt lód nie wytrzymał, a kilkadziesiąt z nich wpadło do wody. Jak poinformował rzecznik Komendy Powiatowej PSP w Stargardzie mł. kpt. Rafał Matysik, strażakom nie udało się uratować 13 zwierząt, a kolejnych osiem, także martwych, pozostawiono w wodzie.

Akcja trwała kilka godzin. Strażakom udało się uratować 15 jeleni. Te, które przeżyły, pobiegły prosto do lasu.- Przeżyły te najsilniejsze. Trzeba pamiętać, że jelenie mają grubą sierść, która zapewnia im izolację. Dopiero długie przebywanie w wodzie powoduje, że sierść przemaka i wtedy może dojść do hipotermii. Tak było w tym przypadku. Przeżyły te najsilniejsze osobniki

Zdaniem myśliwych i leśniczych to człowiek jest winny śmierci zwierząt. – Jelenie mają silny instynkt samozachowawczy. Same nie weszłyby na zamarznięte jezioro. Musiało je coś sprowokować. Od kilku lat w tej porze roku problemem są poszukiwacze, którzy polują na poroża jeleni. Ganiają zwierzęta licząc, że uciekając przez np. zagajniki strącą to poroże – dodaje leśniczy.

Faktycznie, ten wątek pojawia się także wśród samych zbieraczy. Wczoraj, tuż przed zdarzeniem, na jednej z grup dotyczącej „zrzutów jeleni” w Zachodniopomorskiem pojawiły się zdjęcia chmary jeleni.

– Jesteśmy w posiadaniu takiej informacji – przyznaje w rozmowie z Onetem podkom. Krzysztof Wojsznarowicz. – Prowadzimy czynności, aby wyjaśnić, czy faktycznie możemy mówić tutaj o czynniku ludzkim – dodaje.

MORAWIECKI POMAGA!

W połowie stycznia na świat w szpitalu przy Polnej w Poznaniu na świat przyszły pięcioraczki. Z danych statystycznych wynika, że pięcioraczki rodzą się raz na 40 milionów ciąż. Było to więc bardzo wyjątkowe wydarzenie. Wyjątkowe, ale również bardzo obciążające dla rodziców. Ci nie zostali bez pomocy.

Hanna Sobolewska i Mikołaj Białecki zostali rodzicami pięcioraczków. Rodzice, chcąc jak najlepiej przygotować się na przywitanie maluchów na świecie, uruchomili internetową zbiórkę pieniędzy. Środki miały posłużyć między innymi na kupno dużego, 7-osobowego samochodu. Teraz do pomocy włączył się Mateusz Morawiecki.

Na los młodych rodziców nie pozostał obojętny Mateusz Morawiecki. Obiecał przekazać rodzinie potrzebne auto.  – Dziękujemy panu premierowi za pomoc. Będziemy tym autem dojeżdżać do specjalistów i na rehabilitację – mówią dla „Super Expressu” rodzice pięcioraczków.

Jak podaje dziennik, o tym, że rodzice powitają na świecie pięcioraczki dowiadywali się stopniowo. – Najpierw miały być bliźniaki, potem dowiedzieliśmy się o czwórce dzieci, a dopiero na końcu o pięcioraczkach – mówią rodzice w rozmowie z „SE”.

– Serdecznie gratulujemy dumnym rodzicom! Mamy świadomość, że przed nimi wiele wyzwań. Istotną częścią codziennego życia rodziny jest logistyka i transport. Aby im to ułatwić, przekazujemy komfortowy samochód – mówi Małgorzata Głębicka, prezes Fundacji PKO Banku Polskiego. – To nie pierwsze takie działanie. PKO Bank Polski i jego Fundacja podejmuje wiele inicjatyw i projektów wspierających polskie rodziny, którym można poprawić komfort życia. Wcześniej m.in. przekazała samochody rodzicom krakowskich sześcioraczków oraz podopiecznym Domu Dziecka w Kłobucku – dodaje.

ODMRAŻANIE GOSPODARKI!

Hotele i szkoły, ale również teatry, kina, a nawet baseny – to miejsca, o których w ostatnich dniach rozmawiali przedstawiciele rządu i eksperci przy premierze Mateuszu Morawieckim

Za luzowaniem w turystyce jest od dawna wicepremier i szef resortu rozwoju, pracy i technologii Jarosław Gowin, ale w rządzie są też przeciwnicy tego wariantu. Z kolei minister zdrowia Adam Niedzielski stoi na stanowisku, że zmiany obostrzeń powinny być bardzo delikatne – choć mogą być cykliczne.

Eksperci doradzający premierowi debatowali w ostatnim czasie między innymi nad otwieraniem teatrów i kin. Oczywiście od pierwszego dnia nie wróciłyby pełne sale, a możliwe byłoby np. tylko 25-procentowe obłożenie. Jednocześnie wizyta w tych miejscach wiązałaby się z zasłanianiem ust i nosa oraz zakazem spożywania posiłków (co jest dość częste w kinach).

Dowody na potrzebę działania w ostrzejszym reżimie sanitarnym przyszły z… otwartych muzeów. W ostatnich dniach były one po prostu oblegane. Kolejka przed Muzeum Narodowym w Warszawie utrzymywała się nawet podczas deszczu.

Na ewentualnej liście do otwierania są również takie miejsca jak baseny (również w mocnym reżimie sanitarnym, do rozstrzygnięcia jest kwestia obłożenia szatni), korty tenisowe i inne miejsca uprawiania sportu bezkontaktowego.

Dziennik podaje, że są to wnioski płynące z prognoz naukowców Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania UW.

„Szacunki matematyków pokazują też, że otwarcie szkół dla najmłodszych uczniów spowolniło spadek zakażeń. Liczba przypadków koronawirusa jest większa niż zakładano” – czytamy. Według dziennikarzy „DGP” z modeli, które brały pod uwagę powrót do ławek klas I–III, wynikało, że „dziennie powinno być do 4,6 tys. przypadków pod koniec stycznia, a obecna średnia to 5,3 tys.”. „W marcu czeka nas jeszcze większy wzrost. To efekt posłania dzieci do szkół oraz rozluźnienia dyscypliny społecznej” 

JESTEŚCIE ZA ODMRAŻANIEM GOSPODARKI?

POLITECHNIKA WARSZAWSKA PRACUJE NAD SZCZEPIONKĄ!

„Jesteśmy biotechnologami, więc zaraz po tym, kiedy pojawił się problem z nowym wirusem – wczesną wiosną ubiegłego roku – ruszyliśmy z pracami nad szczepionką. Firmy farmaceutyczne wydały na swoje szczepionki setki milionów dolarów. My mieliśmy mniejsze środki – od rektora Politechniki Warszawskiej – więc nasze prace siłą rzeczy trwały trochę dłużej” – mówi w rozmowie z PAP prof. Tomasz Ciach z Wydziału Inżynierii Chemicznej Politechniki Warszawskiej. I dziękuje rektorowi za finansowanie badań.

Prof. Ciach to kierownik pracującego nad szczepionką zespołu naukowców z Politechniki Warszawskiej i innych uczelni oraz instytucji zajmujących się badaniami genetycznymi.

Naukowcy produkują oczyszczone białko tzw. kolca koronawirusa. W reakcji na pojawienie się tego białka organizm powinien wytworzyć odpowiedź immunologiczną. Do tego białka należy dodać kolejny ważny składnik szczepionki tzw. adjuwant – wzmacniacz reakcji immunologicznej – żeby szczepionka była gotowa do badań na zwierzętach.

„O ile badania na zwierzętach uda się na PW przeprowadzić, bo są na to dodatkowe środki, o tyle do kolejnych etapów badań potrzebujemy partnera – firmę farmaceutyczną, która wspomoże nas wiedzą i doświadczeniem w zakresie formulacji szczepionek” – mówi naukowiec. Jeśli prace się powiodą i szczepionka okaże się skuteczna i bezpieczna, można będzie przejść do testów na ludziach.

Politechnika Warszawska opracowuje polską wersję szczepionki przeciw COVID-19. Ma być tania. – Cena obecnych na rynku szczepionek na wirusa Sars-CoV-2 jest tajemnicą firm, ale szacuję, że kosztują one między 10 a 30 euro za dawkę. My mamy nadzieję, że nasza szczepionka przy masowej produkcji ma szansę kosztować około 1 euro za dawkę lub mniej – powiedział w programie „Newsroom” prof. Tomasz Ciach z Politechniki Warszawskiej. Był też pytany, ile uczelnia potrzebuje pieniędzy, by szczepionka w ogóle powstała. – Nie jestem w stanie oszacować ostatecznej kwoty. To bardzo trudna sprawa. Cena jest tutaj niewiadomą. To może być kilka, a nawet 10 milionów euro, to cena wyprodukowania partii. Mam nadzieję, że można by to wyprodukować w naszym przypadku w okolicach 2 do 5 mln euro. Mowa o partii do badań klinicznych. Później będą to już mniejsze kwoty. Niestety nie dostaliśmy grantów od państwa, opieramy się na funduszach własnych, a te wystarczą nam na prowadzenie testów na zwierzętach. Później będziemy szukać innego źródła finansowania – dodał.

ILE OJCIEC RYDZYK DOSTAŁ OD RZĄDU?

Ostatnio głośno było o 60 mln zł, jakie resort kultury przeznaczył na wystawę w muzeum Pamięć i Tożsamość, która powstaje z inicjatywy ojca Rydzyka. Sprawa wzbudziła ogromne emocje, bo o tym, że tak wysoka dotacja trafi do toruńskiego muzeum dotacji nic nie wiedzieli posłowie. Sprawa wyszła na jaw dzięki rządowi. Na koniec 2020 r. opublikował on rozporządzenie z tzw. wydatkami niewygasającymi, czyli takimi, których nie udało się wykorzystać w roku budżetowym. Dzięki decyzji Rady Ministrów, dotacja będzie mogła być wykorzystana jeszcze w tym roku. Gdyby rząd nie uznał dotacji dla ojca Rydzyka jako wydatek niewygasający, pieniądze musiałyby wrócić do budżetu państwa.

Tadeusz Rydzyk na swoją działalność otrzymał od państwa już 240 mln złotych. Okazuje się jednak, że twórca Telewizji „Trwam” i Radia Maryja lekką ręką korzysta z pieniędzy, darowanych mu z budżetu państwa. Jak ujawnili dziennikarze „Faktu”, sprawie planuje przyjrzeć się bliżej poseł Koalicji Obywatelskiej, Adam Szłapka.

– Kiedy to wszystko zsumować, okazuje się, że sumy są szokujące. Instytucje publiczne przeznaczyły na działalność ojca Tadeusza Rydzyka już ponad ćwierć miliarda złotych. A to może nie być cała kwota. Wysyłam zapytania nie tylko do resortów, ale także do spółek państwowych o to, czy finansują działalność ojca Rydzyka. One jednak nie chcą udzielić mi odpowiedzi. Nie odpuszczę – przekazał w rozmowie z „Faktem” poseł Adam Szłapka z Koalicji Obywatelskiej.

To może Cię zainteresować:  5-letnia córka zmarła im w ramionach. Postanowili zrobić z nią to ostatnie zdjęcie, które potem opublikowali.

ZAŁOŻENIE PROGRAMU 500 + SIĘ NIE SPRAWDZA?

Z najnowszych danych GUS wynika, że liczba ludności Polski w 2020 r. spadła o ok. 115 tys. rok do roku. Szacuje się, że liczba urodzeń w minionym roku wyniesie mniej niż 360 tys.

Z danych GUS wynika, że w I półroczu liczba nowo urodzonych dzieci była o 29 tys. mniejsza niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. – Takie podejście może także dominować w bieżącym roku. W 2021 r. przewiduję dalszy spadek dzietności. Tym bardziej że ubywa też kobiet w wieku rozrodczym, co jest efektem zmniejszonej dzietności w latach 1983–2003 – dodaje ekspert.

Jak podaje „Rz”, dane statystyczne pokazują także, że w ubiegłym roku zawarto nieco ponad 145 tys. związków małżeńskich, tj. o 38 tys. mniej niż rok wcześniej. „To ważne, bo liczba ślubów przekłada się na urodzenia. Ponad połowa dzieci przychodzi na świat w pierwszych trzech latach małżeństwa” – czytamy.

Zdaniem prof. Szukalskiego, efekt pandemii będzie widoczny, zwłaszcza za dwa, trzy lata. – Tym bardziej że część par, które przełożyły ślub, już nie stanie na ślubnym kobiercu, bo lockdown i praca zdalna niestety sprzyjają rozstaniom – dodaje. Dziennik zauważa, że w danych GUS jeszcze tego nie widać. W 2020 r. rozwiodło się ok. 51 tys. par małżeńskich, tj. o ok. 14 tys. mniej niż rok wcześniej.

AGRESYWNY KSIĄDZ? WIERNI Z PETYCJĄ DO BISKUPA.

O odwołanie obecnego kustosza Sanktuarium Marii Śnieżnej na Iglicznej, księdza Andrzeja, proszą biskupa świdnickiego mieszkańcy Kotliny Kłodzkiej. Tylko w ten sposób, jak piszą autorzy petycji, może dokonać się przywrócenie miejsca kultu religijnego wiernym i turystom, odwiedzającym malownicze rejony Masywu Śnieżnika.

„Ludzie traktowani są jak intruzi, krzyk i agresja to chleb powszedni i, co bardziej bolesne, nie ma tam nawet baczenia na dzieci! Agresja kustosza posunęła się nawet do porażenia paralizatorem człowieka, na oczach jego przerażonych dzieci. Zakazy, nakazy na dominującym przy wejściu na posesję słupie, w których można się pogubić, a które często dają obsłudze pretekst do nieprzyjaznego traktowania, złości, krzyków, przepychanek” – napisali w petycji mieszkańcy okolic.

Turyści weszli na teren sanktuarium z niewielkim yorkiem, co księdzu się nie spodobało. Gdy turysta nie ustępował i z pieskiem na rękach chciał iść dalej – do znajdującego się na terenie sanktuarium popularnego punktu widokowego na Górze Iglicznej – ksiądz kustosz poraził go paralizatorem. Tak dotkliwie, że turyście pomocy musiało udzielić pogotowie.

Po licznych publikacjach prasowych do dziennikarzy Gazety Wyborczej zgłosili się mieszkańcy Międzygórza. Opowiedzieli, jak pół roku po sprawie z paralizatorem duchowny zaatakował ich 24-letniego syna po tym, jak młody mężczyzna wszedł po pasterce do korytarza kościoła w czapce. Kuria broniła duchownego, a wierny został oskarżony o napaść.

OBOSTRZENIA TRWAJĄ, PRZEDSIĘBIORCY OTWIERAJĄ!

W związku z wprowadzonymi przez rząd obostrzeniami mającymi przeciwdziałać pandemii koronawirusa od 28 grudnia ubiegłego roku stacje narciarskie są zamknięte. Mogą z nich korzystać jedynie osoby z licencją PZN. Natomiast wyciągi są czynne wyłącznie w celach transportowych. Jednak od początku lutego, zgodnie z zapowiedziami, spora część przedsiębiorców z Wisły, kurortu narciarskiego w Beskidzie Śląskim, zdecydował się na wznowienie działalności.

Właściciele stacji narciarskich w Wiśle otworzyli się dla narciarzy. W sobotę ze stoków skorzystać mogły te osoby, które wypełniły odpowiedni formularz i zapisały się tym samym na zorganizowane lekcje jazdy na nartach i snowboardzie.

Wiślańskie ośrodki Skolnity Wisła Ski & Bike Park i Nowa Osada już ruszyły. Właściciele innych wiślańskich stoków zapowiadają, że otworzą się od poniedziałku 1 lutego.

Co o tym myślicie?

LICYTACJA WOŚP! KOSZULKA LEWANDOWSKIEGO!

Na licytacje WOŚP w tym roku Robert Lewandowski postanowił przekazać koszulkę w której zdobył najwyższe możliwe klubowe trofeum – Ligę mistrzów!

Po raz kolejny Robert Lewandowski angażuje się w akcję WOŚP. Tym razem na aukcję postanowił przekazać swoją wyjątkową i historyczną koszulkę, w której wraz z drużyną Bayern Monachium zwyciężył w Finale Ligii Mistrzów UEFA 2020. Zwycięzca licytacji otrzyma ją wraz z autografem piłkarza – czytamy w opisie aukcji.

Na ten moment koszulka już osiągnęła kuriozalną sumę ponad 70 tysięcy złotych !

Licytacja trwa do 5 lutego!

Poniżej zamieszczamy link do licytacji! Zachęcamy również do licytowania innych przedmiotów znajdujących się na stronie WOŚP, oraz wspierania całej akcji!

https://allegro.pl/oferta/robert-lewandowski-koszulka-ligi-mistrzow-uefa-10087018420?fbclid=IwAR15MAwtx_BeYXDFDTTCRF–qHH-52URMnQV0twBWzK19RmHytmdO8diiMM

ZMIANY W OBOSTRZENIACH?

Od 1 lutego otwarte zostaną sklepy w galeriach handlowych z zachowaniem reżimu sanitarnego. Rząd otwiera także galerie sztuki i muzea. Tam również będzie obowiązywał reżim sanitarny. Zniesione zostały godziny dla seniorów.

W rozporządzeniu wprowadzono nowe wyjątki od zakazu działalności hoteli. Z usług tych obiektów będą mogli skorzystać członkowie komisji i zespołów właściwych w sprawach egzaminów adwokackiego, radcowskiego, notarialnego, komorniczego, egzaminów wstępnych na aplikację adwokacką, radcowską, notarialną i komorniczą oraz egzaminu dla osób ubiegających się o licencję doradcy restrukturyzacyjnego.

W poniedziałek na konferencji prasowej Mateusz Morawiecki zasugerował, że może dojść do poluzowania obostrzeń.

Obostrzenia, które (na razie) obowiązują to:

-utrzymywanie co najmniej 1,5-metrowej odległości między pieszymi, hotele zamknięte.

-maseczka lub po prostu zasłanianie ust i nosa w miejscach publicznych, m.in. na ulicy, w autobusie, w przychodni, sklepie czy w kościele.

-restauracje zamknięte – możliwy tylko dowóz i działalność na wynos.

-stoki narciarskie zamknięte.

-kluby nocne, dyskoteki zamknięte.

-kina i teatry zamknięte.

-baseny, aquaparki, siłownie, kluby fitness (z wyjątkami) zamknięte.

-autobusami i innymi środkami transportu zbiorowego może podróżować ograniczona liczba osób.

-w kościołach obowiązuje limit osób – max. 1 osoba na 15 m2, przy zachowaniu odległości nie mniejszej niż 1,5 m.

-w zgromadzeniach publicznych może uczestniczyć max. 5 osób.

-zakaz organizacji wesel, komunii, konsolacji i innych uroczystości oraz przyjęć okolicznościowych
targi, wystawy, kongresy i konferencje mogą odbywać się wyłącznie on-line.

-obowiązują ograniczenia związane z przekraczaniem granicy i ruchem międzynarodowym.

-uczniowie (poza klasami I-III szkół podstawowych) uczą się zdalnie.

DZIENNIKARZ TVP SKRYTYKOWAŁ DECYZJE TK!

Michał Cholewiński już od sześciu lat związany jest z TVP Info. W październiku dziennikarz podczas programu „Serwis Info” zdecydował się wygłosić swoje krótkie oświadczenie ws. decyzji Trybunału Konstytucyjnego.

Ja nie rozumiem, i to jest moje oświadczenie, nie rozumiem, dlaczego Trybunał Konstytucyjny w tym czasie rozedrgania, poważnych, innych problemów w Polsce, ale także zaniepokojenia wielu ludzi, podjął tę sprawę. Dlaczego zdecydował się i dopuszczono do tego, żeby to orzeczenie zapadło akurat w tym momencie – mówił.

Na zniknięcie Michała Cholewińskiego uwagę zwrócili internauci. Portal Onet ustalił, że nie tylko on zniknął ale jego żona również. (także zatrudniona w TVP)

Wg. portalu Onet, Jacek Kurski postanowił ukarać oboje zmniejszeniem pensji i usunięciem z głównych programów TVP.

Onet ustalił, że to wystąpienie nie uszło mu płazem. Szef TVP Jacek Kurski zdecydował o degradacji Cholewińskiego. Dziennikarz oraz jego żona Agata Biały-Cholewińska — także zatrudniona w TVP — dostali propozycję nie do odrzucenia: przeniesienie do niszowej TVP Polonia oraz zmniejszenie zarobków. Według naszych informacji nie przyjęli jeszcze nowych warunków, bo są na zwolnieniach. Ekipa Kurskiego liczy na to, że oboje odejdą z telewizji. – pisze Onet

Co myślicie o takiej sytuacji?

KSIĄDZ WYGONIŁ WOLONTARIUSZKE SPOD KOŚCIOŁA!

„Diabelska organizacja!” – krzyczy i tupie nogą ksiądz, który przegonił wolontariuszkę WOŚP z chodnika przed kościołem pw. św. Szczepana w Krakowie. „Wara stąd” – usłyszała od duchownego.

„Diabelska organizacja! Won stąd!” – krzyczał kapłan na placu Axentowicza. Do zdarzenia doszło bezpośrednio przed kościołem św. Szczepana w Krakowie. Nagranie udostępniono na Facebooku.

Ksiądz powtarzał „Won stąd!” i „Wara!”. Na filmie widać, że wolontariuszka próbuje się sprzeciwić, ale jest nachalnie przez duchownego przeganiana. Ksiądz nawiązał też do telewizji TVN, którą nazwał „diabolistyczną”, a samą organizację WOŚP – „diabelską”.

Co myślicie o tej sytuacji?

Już dzisiaj uderzą siarczyste mrozy oraz intensywne opady śniegu

IMGW wydał ostrzeżenia pierwszego stopnia, ostrzegające przed silnymi mrozami. Alert dotyczy województw: podkarpackiego, świętokrzyskiego, małopolskiego, śląskiego. Alerty obejmują też część województw: podlaskiego, opolskiego i dolnośląskiego. Ostrzeżenia będą obowiązywać od niedzielnego wieczora do wtorku rano. W wymienionych regionach kraju temperatury mogą spaść nawet do – 20 st. C.

Meteorolodzy przewidują, że silne mrozy wystąpią także w części województwa mazowieckiego oraz w województwie lubelskim. Temperatura minimalna wyniesie tam – 15 st. C.

W ostrzeżeniach IMGW możemy także przeczytać, że w Polsce wystąpią wyjątkowo intensywne opady śniegu. W aż kilkunastu północnych powiatach województwa pomorskiego aż do wtorku rano będzie padał śnieg. Tempo opadów będzie znaczne, ponieważ przyrost pokrywy śnieżnej miejscami sięgnie 15 cm.

Czeka nas zmiana w 500+? Mówi się o 1500+

Podwyżka 500 plus ma przekonać wyborców, zszokowanych zmianą ustawy aborcyjnej. Posłowie proponują, by świadczenie rodzinne zostało podniesione trzykrotnie.

Posłowie proponują tymczasem, by świadczenie zostało podniesione i to trzykrotnie. Jednak podwyżka nie obejmie wszystkich rodzin. Sprawdź, kogo miałaby dotyczyć. 

1500+ – dla kogo?
500 zł miesięcznie przysługuje obecnie na każde dziecko do 18. roku życia – niezależnie od tego, jakie dochody osiągają rodzice. Świadczenie wychowawcze jest więc powszechne. 

Posłowie z Parlamentarnego Zespołu ds. Planowania Rodziny postulują, by świadczenie podnieść do 1500 zł miesięcznie na dziecko. W ten sposób państwo miałoby pomóc rodzinom z niepełnosprawnym dzieckiem – pisze „Fakt”, który dotarł do oficjalnego pisma w tej sprawie. 

Ma to być odpowiedź na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który uniemożliwia aborcję także w sytuacji znacznych wad płodu.

W kontekście wyroku Trybunału należy zwiększyć zaangażowanie państwa w zakresie wsparcia rodzin wychowujących niepełnosprawne dzieci. Proponujemy rozważenie podwyższenia wysokości świadczenia „Rodzina 500+” na rzecz dzieci niepełnosprawnych do kwoty 1500 zł lub alternatywnie zwiększyć wysokość zasiłku pielęgnacyjnego do wysokości 2000 zł – czytamy w stanowisku zespołu.

Tylko dzisiaj w Biedronce można za darmo zgarnąć Fajniaki

Biedronka rozdaje za darmo Fajniaki. Żeby dostać jednego dla siebie, wystarczy 31 stycznia 2021, w pierwszą w tym roku niedzielę handlową, wybrać się do sieci sklepów na zakupy i wydać w niej co najmniej 89 zł.

Zgodnie z regulaminem promocji, wybierając się do sklepu, musimy wziąć ze sobą kartę „Moja Biedronka”. Następnie możemy już wrzucać produkty do naszego koszyka. By cieszyć się darmowym pluszakiem, wartość rzeczy powinna wynieść minimum 89 złotych. Będąc przy kasie, pamiętajmy o zeskanowaniu karty.

Warto jeszcze pamiętać o kilku dodatkowych zasadach. Darmowa maskotka przypada na jeden paragon na minimum 89 złotych. Należy jednak wiedzieć, że w tę kwotę nie mogą wliczać się wyroby alkoholowe, tytoniowe, doładowania, karty podarunkowe, płatność za usługi oraz preparaty do początkowego żywienia niemowląt.

W Akcji Promocyjnej biorą udział maskotki Gang Fajniaków, aktualnie dostępne w Sklepach Biedronka. Organizator zastrzega, że ilość Produktów Promocyjnych w ramach Akcji Promocyjnej jest ograniczona, a dostępność poszczególnych Produktów Promocyjnych może się różnić w poszczególnych Sklepach Biedronka.

PLANY HOŁOWNI DOTYCZĄCE RELACJI Z KOŚCIOŁEM!

Zlikwidowanie funkcji kapelanów w instytucjach państwowych, sprawdzenie przez NIK przepływów pieniężnych między państwem a Kościołem, uzależnienie nauczania religii od decyzji rady rodziców – to propozycję ruchu Polska 2050 Szymona Hołowni na uregulowanie relacji z Kościołem.


Zdecydowanie zbyt wielu z nas, także katolików, ma dziś poczucie, że istnieje „taśma produkcyjna” między Episkopatem a państwem PiS. Poczucie, że rząd kupuje sobie Episkopat wcielając w życie jego postulaty, a Episkopat płaci mu za to rozcieńczaniem Ewangelii polityką. – powiedział Szymon Hołownia.

Eksperci Instytutu Strategie 2050 przygotowali kompleksowy plan rozłączenia więzi, jakie dziś splatają państwo i Kościół katolicki.

 

Najważniejsze założenia planu to:

  1. Przygotowanie „Kodeksu Dobrych Praktyk”, który pomoże ograniczyć szkodliwy obyczaj, jakim są występy funkcjonariuszy publicznych w czasie uroczystości religijnych, na przykład na Jasnej Górze.
  2. Szczegółowy audyt przeprowadzony przez Najwyższą Izbę Kontroli w zakresie przepływów finansowych pomiędzy instytucjami państwa, a instytucjami Kościoła.
  3. Ostateczne zakończenie rozliczeń finansowych pomiędzy państwem a kościołem i innymi związkami wyznaniowymi na podstawie tzw. ustaw Bieruta.
  4. Likwidacja Funduszu Kościelnego. W jego miejsce – odpis podatkowy od podatku PIT w wysokości ok. 0,3-0,5% albo podwyższenie wysokości darowizny na cele kultu religijnego, którą można odpisać od podatku PIT lub CIT.
  5. Kontrola samorządów nad cennikami usług na cmentarzach należących do związków wyznaniowych w miejscowościach, w których nie ma cmentarza komunalnego.
  6. Likwidacja funkcji etatowych kapelanów w formacjach i urzędach innych niż Wojsko Polskie, Policja i Straż Graniczna.
  7. Zlecenie Państwowej Komisji ds. Pedofilii sporządzenie kompleksowego raportu dotyczącego pedofilii wśród duchownych i wsparcie jej działań, wraz z powołaniem specjalnej grupy prokuratorów w Prokuraturze Krajowej współpracującej z ekspertami.
  8. O wymiarze i sposobie nauczania religii w szkole powinna decydować Rada Rodziców wraz z samorządem uczniowskim i pedagogami w danej szkole, a nie państwo czy biskup.
  9. Obniżenie do 15. roku życia wieku, w którym uczeń może zadecydować sam, czy chce uczęszczać na lekcje religii
  10. Lekcje etyki powinny być docelowo obowiązkowe, a ocena z religii nie powinna być uwzględniana na świadectwie szkolnym ani wliczana do średniej ocen.

Szczególny jest kontekst, w którym dziś przedstawiamy nasz plan rozplątywania relacji między państwem a Kościołem. Bo dziś jesteśmy wściekli. Różnią nas dziś poglądy na temat aborcji, łączy poczucie skrajnego upokorzenia. PiS, który obiecywał troskę o ludzi zdradził swoich wyborców i wszystkich Polaków. To co dziś robi to nie „obrona życia” Polaków, a jego politycznego życia. Panie Kaczyński, czas zamordyzmu, nieliczenia się z ludźmi, czas polityki obsesji się kończy. – zakończył spotkanie Szymon Hołownia.

Co myślicie o pomyśle Hołowni?

DECYZJA W SPRAWIE OBOSTRZEŃ!

Konferencja Adama Niedzielskiego i minister rodziny i polityki społecznej Marleny Maląg odbyła się w czwartek, 28 stycznia. Minister zdrowia przekazał szczegóły odnośnie sytuacji epidemiologicznej w naszym kraju i obowiązujących obostrzeń.

Adam Niedzielski poinformował, że wszystkie obecne obostrzenia obowiązujące do 31 stycznia zostaną przedłużone o kolejne 2 tygodnie i będą obowiązywały do 14 lutego.

Minister zdrowia poinformował, że jedynymi zmianami jakie nastąpią od 1 lutego dotyczą otwarcia galerii handlowych i galerii sztuki oraz muzeów z zachowaniem zasad reżimu sanitarnego tj. 1 osoba na 15 m kw. oraz zakrywanie ust i nosa. Zniesiono także godziny dla seniorów.

Minister przypomniał o liczbie zakażeń w Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. O restrykcjach wprowadzanych w tych krajach, a także w pozostałych państwach europejskich.

– Mamy więc złe sygnały płynące z otoczenia międzynarodowego. Trudno spodziewać się, że Polska pozostanie zieloną wyspą na tle Europy – przestrzegł minister.

– Decyzja, którą podjęliśmy sprowadza się w pewnym zakresie do przedłużenia zasad bezpieczeństwa. Ten etap odpowiedzialności będzie obowiązywać do 14 lutego, po czym podejmiemy kolejne decyzje – poinformował minister Niedzielski. – Wszystkie reguły dotyczące zgromadzeń publicznych, imprez i przekraczania granicy pozostają bez zmian – dodał.

POMOC DLA NAUCZYCIELI? MINISTER EDUKACJI MÓWI WIĘCEJ!

W najbardziej popularnym pakiecie PiS planowane są nowe wytyczne. Popularne „500 plus” mogą dostać także nauczyciele. Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki, podjął decyzję ws. pomocy dla osób, które prowadzą zdalne nauczanie. Chodzi o 500 złotych, które nauczyciele mogą otrzymać od Ministerstwa Edukacji i Nauki na poprawienie jakości nauczania.

Minister podkreślił, że zakup sprzętu będzie objęty przez szeroki katalog różnego rodzaju elektroniki. – W tym katalogu, który dotyczy bonu dla nauczycieli, znajdują się sprzęty, które wymieniliśmy wcześniej, a także te postulowane przez związki i nauczycieli – tłumaczył Przemysław Czarnek i dodał, że MEN będzie podejmował kolejne działania w celu poprawy sytuacji związanej ze zdalnym nauczaniem.

Czy uważacie, że pomoc nauczycielom jest potrzebna w czasach nauczania zdalnego?

Radny PiS potrącił kobiete na pasach!

Do wypadku z udziałem polityka PiS doszło tuż przed minionymi świętami Bożego Narodzenia. Kierujący samochodem osobowym Artur Mazurkiewicz potrącił na oznakowanym przejściu dla pieszych starszą kobietę. 83-latka trafiła do szpitala.

Tomasz Rurarz, prokurator rejonowy w Skarżysku-Kamiennej, powiedział w rozmowie z portalem Onet, że badanie krwi Artura Mazurkiewicza zostało przeprowadzone dwie godziny po wypadku. Badanie wykazało, że w krwi radnego było 0,47 promila alkoholu. Ze względu na to, że próbka została pobrana w pewnym odstępie czasu od zdarzenia, śledczy powołali biegłego, który oceni, ile alkoholu znajdowało się w organizmie radnego w momencie wypadku.

Jak przekonywał radny PiS, w chwili zdarzenia nie pozostawał on w stanie nietrzeźwości. Artur Mazurkiewicz przyznał, że do wypadku doszło z jego winy i publicznie przeprosił poszkodowaną kobietę. Jednocześnie podkreślił, że skieruje do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa zniesławienia wobec portali informacyjne i osób, które przekazały, że prowadził pod wpływem alkoholu.

– Jeszcze tego samego dnia odwiedziłem ją w szpitalu i dopytywałem o jej stan zdrowia. Z tego co wiem, po badaniach została ona zwolniona ze szpitala – przekazał w swoim oświadczeniu Artur Mazurkiewicz.

Artur Mazurkiewicz poparł swoje oświadczenie informacją, że funkcjonariusze w czasie badania trzeźwości wykorzystywali kilka alkomatów, które wykazywały błędne działanie. W związku z tym radny miał zażądać badania krwi.

– Każdy z nich podczas badania nie podawał wyniku, lecz wykazywały błędy. Łącznie dmuchałem w alkomat kilkanaście razy. W związku z tym, że wśród kilkunastu prób pojawił się wynik pozytywny, zażądałem badania krwi, które odbyło się w Szpitalu Powiatowym w Skarżysku – podkreślił polityk.

Artur Mazurkiewicz poparł swoje oświadczenie informacją, że funkcjonariusze w czasie badania trzeźwości wykorzystywali kilka alkomatów, które wykazywały błędne działanie. W związku z tym radny miał zażądać badania krwi.

– Każdy z nich podczas badania nie podawał wyniku, lecz wykazywały błędy. Łącznie dmuchałem w alkomat kilkanaście razy. W związku z tym, że wśród kilkunastu prób pojawił się wynik pozytywny, zażądałem badania krwi, które odbyło się w Szpitalu Powiatowym w Skarżysku – podkreślił polityk.

NAUCZYCIELKA UPRAWIAŁA SEKS Z 14 LATKIEM!

Na pół roku więzienia i pół roku prac społecznych skazał w poniedziałek łomżyński sąd byłą nauczycielkę jednej ze szkół w gminie Zbójna (Podlaskie), oskarżoną o uprowadzenie – wbrew woli jego rodziców – i kilkukrotne obcowanie płciowe z 14-latkiem. Wyrok nie jest prawomocny.

Ponadto kobieta ma zakaz zbliżania się na odległość mniejszą niż 50 metrów do nieletniego i kontaktowania się z nim w jakikolwiek sposób przez 3 lata. Sąd orzekł także, że przez 7 lat nie może wykonywać zawodu nauczyciela. Ponadto ma zapłacić nastolatkowi 15 tys. zł tytułem nawiązki.

35-latka dobrowolnie poddała się karze.

Według Kodeksu karnego, kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze od 2 do 12 lat więzienia.

PIERWSZA ROCZNICA ŚMIERCI KOBE BRYANT’A!

Rok temu świat obiegła tragiczna informacja.. W wypadku lotniczym zginął jeden z najlepszych koszykarzy w historii.

Helikopter którym przemieszczał się Kobe wraz ze swoją córką Gianną i 7 innymi osobami, był na pokładzie helikoptera, który o 9:06 czasu lokalnego wystartował z lotniska im. Johna Wayne’a w hrabstwie Orange. Po około 40 minutach lotu śmigłowiec rozbił się na wzgórzach w Calabasas i zajął się ogniem. O 9:47 o zdarzeniu zostały poinformowane służby lokalne. Żadna z osób znajdujących się na pokładzie nie przeżyła katastrofy.

Do dokumentów i zapisów komunikatów radiowych ujawnionych w śledztwie w środę dotarła agencja Associated Press.

Wynika z nich, że pilot Ara Zobayan informował kontrolerów ruchu lotniczego, że unosi helikopter na wysokość około 1200 metrów nad poziomem morza, aby przedostać się ponad poziom gęstych tego dnia chmur. W rzeczywistości maszyna traciła wysokość i z wielką szybkością zbliżała się do zbocza na północny zachód od Los Angeles, o które ostatecznie się rozbiła. Wdowa po Bryancie domaga się „kilkuset milionów dolarów” Wdowa po Kobem… czytaj dalej » W raporcie amerykańskiej Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu stwierdzono, ze Zobayan „źle rozumiał” wysokość, na jakiej się znajduje. Jak zaznaczono, do dezorientacji pilota dochodzi w warunkach ograniczonej widoczności. Lecieli na trening córki Bryanta W dalszej części publikacji AP przypomina że, na około 45 minut przed startem feralnego lotu Zobayan wysłał do kontrolerów wiadomość, w której twierdził, że „pogoda jest OK”. Maszyna z nim, Bryantem, jego córką Gianną i sześcioma innymi osobami wystartowała z lotniska Johna Wayne’a w kalifornijskim hrabstwie Orange krótko po godzinie 9 rano 26 stycznia. Niespełna godzinę później miała wylądować na północ od Los Angeles, gdzie Giannę czekał koszykarski trening.

OPIEKUNKA NAKŁANIAŁA 5 LATKĘ DO MALTRETOWANIA ZWIERZĘCIA!

Do dramatycznego zdarzenia doszło w gminie Białopole w powiecie chełmskim. 22-letnia kobieta, zamiast opiekować się 5-letnim dzieckiem, zachęcała je do znęcania się nad zwierzęciem. Co więcej, nagrywała całą sytuację i podzieliła się nią z obserwatorami w serwisie Instagram.

-Nagranie jest tym bardziej szokujące, że sprawcą jest mała dziewczynka, a autorem osoba pełnoletnia, to 22-latka, niebędąca właścicielem kota, która nie dość, że nie przerwała tego aktu, to wręcz zachęcała dziecko do dalszego znęcania się nad zwierzęciem, jednocześnie śmiejąc się z całej sytuacji, a następnie publikując nagranie na Instagramie – skomentował Jarosław Kryszczuk, komendant Chełmskiej Straży Ochrony Zwierząt.

– To żałosne, ale kobieta spodziewała się chyba pochwał i lajków – dodał działacz.

Rodzice dziewczynki byli bardzo zaskoczeni wizytą policjantów. – Policjanci pojawili się pod wskazanym adresem w czwartek wieczorem. W domu wszyscy byli zdziwieni powodem interwencji. Z wyjaśnień rodziców dziewczynki wynikało, że 5-latką opiekowała się 22-letnia kuzynka – mówi komisarz Ewa Czyż z chełmskiej komendy policji. – Nic nie wskazywało na to, że kotu dzieje się krzywda, była miska z jedzeniem, zabawki itp. Mimo to policjanci sporządzili stosową dokumentację.

Kotka jest już bezpieczna w domu tymczasowym, odwiedziła klinikę weterynaryjną, gdzie została przebadana od czubków uszu po końcówkę ogona.

Z obserwacji inspektorów kotka odczuwa dyskomfort i ból w obrębie kręgosłupa – co może być efektem siadania dziecka. W stosunku do człowieka jest delikatnie nieufna, zachowuje dystans, chociaż wykazuje zainteresowanie, pozwala się głaskać, jednak odczuwa lęk przy braniu jej na ręce.

– Sprawa 5-latki trafi do sądu dla nieletnich – mówi kom. Ewa Czyż. Jednocześnie policjanci prowadzą postępowanie w sprawie zachowana opiekunki dziewczynki.

ZMIANY W 500+

Od 2021 zmieniły się okresy rozliczeniowe programu 500+. Będzie trzeba o nich pamiętać. Jeśli się je przegapi, starci się należne pieniądze. Aby tak się nie stało, trzeba złożyć dokumenty najpóźniej do 30 czerwca. Co ważne, im później złożony zostanie wniosek, tym później otrzyma się wypłaty.

Za tydzień, 1 lutego, rusza nowy nabór wniosków – powiedziała Marlena Maląg podczas poniedziałkowego wystąpienia. – Do tej pory wydaliśmy na program 500+ 134 mld zł – zaznaczyła.

Najpierw zostanie uruchomiona droga elektroniczna. Złożyć wniosek będzie można przez:

portal [email protected]

bankowość elektroniczną, 

portal PUE ZUS.

Potrzebny do tego jest Profil Zaufany. 

Złożenie wniosku drogą tradycyjną, czyli podczas osobistej wizyty w urzędzie lub za pośrednictwem poczty, będzie możliwe od 1 kwietnia.