Closeup of the neck of a priest wearing a black shirt with cassock and white clerical collar

Edyta L. w Lipcu urodziła dziecko, którego ojcem był ksiądz Wieńczysław Ł.
Wszyscy mieszkańcy plotkowali na temat zakazanej miłości księdza ponieważ często zaglądał on do jednej z parafianek, czasami nawet 3 razy w ciągu dnia.

“Od jakiegoś czasu z nim się spotykała. Nie upilnowałam jej. Niedawno wyremontowaliśmy jeden pokój, ksiądz się nawet dorzucił do tego remontu. Często do niej przychodził i zamykali się na górze. Źle się do mnie odnosił, gdy pytałam, co tam robią, przeganiał mnie” – wspomina matka parafianki.

Ksiądz nie był zadowolony z tego, że jego kochanka zaszła w ciążę. Bał się, że jego romans się wyda i zostanie pozbawiony swojej funkcji, gdy zainteresuje się nim kuria.

“Córka na początku ukrywała przede mną tę ciążę, dopiero później powiedziała mi prawdę. Od czasu, gdy dziecko się urodziło, ksiądz jakby zapadł się pod ziemię, zniknął. Nie chce uznać tego dziecka, ale będziemy walczyć o jakieś alimenty”-wyznał ojciec Edyty L.

Duchowny na widok córki poprosił lekarzy, by zrobili co w ich mocy aby dziecko zmarło. Policja już odnalazła księdza, który sugerował lekarzom przestępstwo. Odpowie on za swoje czyny jednak z wolnej stopy, ponieważ stan jego zdrowia nie pozwala na przebywanie w areszcie.

Prokuratura potwierdziła już ojcostwo, jednak nie ma żadnych dowodów aby zarzucić księdzu zarzut namawiania do zabójstwa.

To może Cię zainteresować:  "Mąż wsadził kobiecie cebulę w pochwę, bo była niegrzeczna". Historie z gabinetów ginekologów to gotowy materiał na kryminał