Informacje o koronawirusie w Polsce


Jak codziennie około godziny 10:30 ministerstwo zdrowia publikuje na twitterze komunikat o tym ile odnotowano nowych zakażeń oraz zgonów spowodowanych koronawirusem w Polsce. Dzisiaj dane są zaskakująco pozytywne. Olbrzymi spadek liczby zakażonych.

Oto wpis ministerstwa:

Mamy 7 937 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw:

mazowieckiego (1279), warmińsko-mazurskiego (924), śląskiego (746), pomorskiego (600), kujawsko-pomorskiego (530), małopolskiego (521), podkarpackiego (493), wielkopolskiego (474), łódzkiego (444), dolnośląskiego (434), lubelskiego (371), podlaskiego (307), zachodniopomorskiego (247), lubuskiego (177), świętokrzyskiego (152), opolskiego (90).

148 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu COVID-19 zmarły 62 osoby, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 154 osoby. Liczba zakażonych koronawirusem: 1 719 708/44 008 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

NIE ŻYJE 4,5 MIESIĘCZNA DZIEWCZYNKA. POCZĄTKOWO LECZONA BYŁA PRZEZ TELEPORADE!

Dziecko z rozwiniętą sepsa trafiło do Szpitala Specjalistycznego w Zabrzu. Na początku choroby rodzice dziewczynki mieli konsultować się z lekarzami poprzez teleporady. 

Rozwój choroby szybko postępował. Po przyjęciu do szpitala zdiagnozowano u dziecka objawy sepsy piorunującej.

– W tym przypadku doszło do wstrząsu septycznego i niewydolności wielonarządowej, tak zwanej sepsy piorunującej, która rozwija się w ciągu kilku godzin – wyjaśniała rzeczniczka Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach Agata Pułtuska. Kobieta dodała, że początkowe objawy nie wskazywały na to schorzenie.

Rodzice dziewczynki wcześniej konsultowali się z lekarzami poprzez teleporady. – Gorączki czy zaburzeń jelitowych nie kojarzymy z sepsą, tu tak się stało. Pełne objawy sepsy pojawiły się w ciągu kilku godzin. Są to przypadki rzadkie, ale pojawiają się i mają ciężki przebieg u osób z obniżoną odpornością – tłumaczyła rzeczniczka.

Gdy stan dziecka się pogorszył, rodzice wezwali karetkę pogotowia. Niestety, mimo udzielonej pomocy, dziewczynka zmarła.  

Rzeczniczka dodała, że początkowe objawy nie wskazywały na zakażenie drobnoustrojami. – Gorączki czy zaburzeń jelitowych nie kojarzymy z sepsą, tu tak się stało. Pełne objawy sepsy pojawiły się w ciągu kilku godzin. Są to przypadki rzadkie, ale pojawiają się i mają ciężki przebieg u osób z obniżoną odpornością – tłumaczyła.

WIELKA REWOLUCJA W MCDONALD’S!

Dostawca bodajże najlepszej roślinnej alternatywy dla wołowego kotleta, Beyond Meat, podpisał właśnie wieloletnią umowę z siecią restauracji McDonald’s. Ich zamienników mięsa posmakujemy nie tylko w burgerach.

Wegetarianie wkrótce nie będą musieli się martwić, gdzie zjechać na szybki obiad w podróży czy po pracy. Sieć McDonald’s wprowadza na całym świecie burgera McPlant, którego skład ma być w 100% roślinny. Kanapka pojawi się w stałej ofercie.

McDonald’s, inwestując w wegetariańskie burgery chciał wyjść na przeciw wymaganiom współczesnego konsumenta. Cały świat ogarnęła moda na zdrowy styl życia. Rynek produktów wege każdego roku notuje kilkudziesięcioprocentowy przyrost klientów zainteresowanych roślinnymi produktami.

Zainteresowanie roślinnymi produktami jednak rok do roku wzrasta, co skłoniło sieć restauracji do wprowadzenia zmian. Kanapka McPlant była już testowana m.in. w Kanadzie w 2019 roku i spotkała się z uznaniem klientów.

Wegetariańskie burgery pojawią się w McDonald’s w skali globalnej jeszcze w 2021 roku. Nie jest jednak znana dokładna data, kiedy kanapka pojawi się w Polsce.

Kontrakt z firmą został podpisany na co najmniej 3 lata, oczywiście z możliwością przedłużenia.

STAN WYJĄTKOWY ZOSTAŁ WPROWADZONY W FINLANDII!

Z powodu rosnącej liczby zakażeń koronawirusem decyzją rządu oraz prezydenta Finlandii Sauli Niinisto w kraju ogłoszono w poniedziałek stan wyjątkowy. Formalny stan nadzwyczajny ma umożliwić władzom wprowadzenie ściślejszych obostrzeń oraz pewnej formy lockdownu na znacznym obszarze kraju.

Jak powiedziała na konferencji prasowej premier Sanna Marin, rząd nie może wykluczyć nałożenia ograniczeń w przemieszczaniu się obywateli.

Skierowano również do parlamentu projekt przepisów umożliwiających tymczasowe zamknięcie lokali gastronomicznych na tych obszarach kraju, gdzie epidemia jest “w fazie eskalacji” oraz zaczyna mieć “charakter powszechny”.

Restauracje mają być zamknięte od 8 do 28 marca, będzie można skorzystać wyłącznie ze stołówek pracowniczych. Zapowiadany wcześniej trzytygodniowy lockdown zakłada również m.in. nauczanie zdalne, zawieszenie grupowych zajęć sportowo-rekreacyjnych, czy też zamknięcie niektórych przestrzeni publicznych.

Stan wyjątkowy w liczącej 5,5 mln mieszkańców Finlandii, w której wciąż utrzymuje się jedna z najbardziej łagodnych sytuacji epidemicznych w Europie, został wprowadzony ponownie (wcześniej stało się to w połowie marca ub. roku podczas pierwszej fali pandemii).

Obecnie w kraju dziennie rejestruje się ok. 600-700 nowych przypadków zakażeń (niemal dwukrotnie więcej niż na przełomie roku, w tym najwięcej w stołecznym regionie Helsinek). Ogółem poinformowano dotąd o łącznie ponad 58 tys. przypadkach infekcji koronawirusem oraz ok. 750 zgonach w związku z COVID-19. Dotychczas zaszczepiono nieco ponad 5 proc. społeczeństwa.

BYŁY PREZYDENT SKAZANY NA 3 LATA WIĘŹIENIA – FRANCJA!

Trybunał Karny w Paryżu uznał w poniedziałek w procesie dotyczącym tzw. afery podsłuchowej, że były prezydent Francji Nicolas Sarkozy jest winny zarzucanej mu korupcji i nadużywania wpływów politycznych. Były szef państwa został skazany na trzy lata więzienia, w tym dwa w zawieszeniu

Nikolas Sarkozy był sądzony za próbę uzyskania tajnych informacji od sędziego Sądu Kasacyjnego Gilberta Aziberta, a ponadto za korupcję i nadużywanie wpływów politycznych.

Nicolas Sarkozy, był prezydentem w latach 2007-2012.

Na 3 lata więzienia, w tym 2 lata w zawieszeniu skazani zostali również adwokat i przyjaciel prezydenta Thierry Herzog oraz sędzia Azibert. Obaj uznani zostali za winnych zarzucanych im przestępstw. Mecenas Herzog za złamanie etyki adwokackiej i tajemnicy adwokackiej, a sędzia Azibert za poplecznictwo.

“Prokuratorzy przekonali sędziów, że Sarkozy zaoferował Gilbertowi Azibertowi, iż zapewni mu niezłą posadę w Monako, w zamian za poufne informacje dotyczące śledztwa w sprawie zarzutów dotyczących przyjęcia nielegalnych płatności od spadkobierczyni L’Oreal Liliane Bettencourt w czasie kampanii prezydenckiej w 2007 roku” – podał brytyjski nadawca BBC.

Jak pisze BBC, prokuratura chciała wyroku czterech lat więzienia, w tym dwóch w zawieszeniu. Ogłaszając wyrok, sędzia wskazał, że Sarkozy będzie mógł go odbyć w areszcie domowym. Równocześnie jednak będzie stale monitorowany i zostanie mu założona elektroniczna opaska.

To historyczny wyrok dla powojennej Francji – zaznacza BBC, wskazując, że wcześniej tylko Jacques Chirac jako były prezydent stanął przed sądem i został skazany. On jednak dostał wyrok dwóch lat w zawieszeniu za tworzenie “sztucznych” posad dla politycznych sojuszników w paryskim magistracie. Chirac robił to jeszcze jako urzędujący mer Paryża.

13 LATKA PRÓBOWAŁA PORONIĆ JEDZĄC TRUTKĘ NA SZCZURY!

Od 1998 roku nastąpiły zmiany w kodeksie karnym Salwadoru. Zaostrzono tam kwestie przerywania ciąży oraz podciągnięto pod odpowiedzialność wszystkie osoby, które w sposób nielegalny pomagały w przeprowadzeniu aborcji bądź przerwaniu ciąży. To spowodowało, że ten kraj ma jedne z najbardziej restrykcyjnych praw wobec aborcji, co budzi sprzeciw wielu organizacji międzynarodowych.

Szokujące jest to, że lekarzom grozi do 12 lat pozbawienia wolności za przeprowadzenie aborcji w innym przypadku niż jest to dozwolone prawnie lub bez zgody matki. Media często podają, że kobiety są tam skazywane za poronienia, jednakże w prawie salwadorskim nie ma o tym mowy. Sąd jednakże niejednokrotnie oddala twierdzenia matek, które bronią się przed zarzutami aborcji, twierdząc, że doszło do poronienia.

Prawo okazało się tragiczne w skutkach dla 13-latki, która zaszła w ciążę za sprawą zbiorowego gwałtu. Jak donosi raport Amnesty International z 2014 roku, przerażona nastolatka chciała się pozbyć ciąży. W tym celu połknęła trutkę na szczury, po której zapadła w śpiączkę.

Wcześniej prosiła lekarzy o znieczulenie, aby nie czuć bólu ciążowego związanego z rozwojem dziecka wewnątrz niej. Ci jednak odmówili, więc 13-latka w akcie desperacji znalazła inne rozwiązanie.

Zmiany prawa aborcyjnego w Salwadorze uderzyły w najbiedniejsze oraz najmniej wyedukowane warstwy społeczne. Przeżywalność dzieci w takich warunkach jest bardzo niska, kwestia zabezpieczeń praktycznie nie istnieje. To powoduje, że wiele kobiet przymusowo rodzi, ale z powodu złych warunków sanitarnych dzieci nie mają szans na przeżycie.

Radykalne prawo z kolei powoduje, że kobiety w obawie przed konsekwencjami prawnymi ukrywają ciążę lub sięgają po radykalne środki, aby się jej pozbyć.

ATAK RAKIETOWY NA STOLICE : ARABIA SAUDYJSKA!

Arabia Saudyjska poinformowała o odparciu ataku rakietowego na swoją stolicę. Armia miała również przechwycić cztery drony wyładowane materiałami wybuchowymi na południu kraju.

Według władz saudyjskich popierani przez Iran Huti wystrzelili balistyczny pocisk rakietowy na Rijad i cztery wyładowane materiałami wybuchowymi drony na cele w prowincji Jizan. Brak informacji o ofiarach lub zniszczeniach.

Rebelianci jeszcze nie ustosunkowali się do tych informacji.

Informacje o ataku napłynęły w okresie znacznego wzrostu napięcia na Bliskim Wschodzie.

W piątek silna eksplozja poważnie uszkodziła izraelski statek w Zatoce Omańskiej, co ponownie dało asumpt do niepokojów o bezpieczeństwo żeglugi na tym strategicznie ważnym szlaku żeglugowym.

W toczącej się od wielu lat wojnie domowej w Jemenie koalicja pod przewodem Arabii Saudyjskiej walczy z popieranymi przez Iran rebeliantami, którzy ostatnio odnieśli znaczne sukcesy, udało im się nawet zająć stolicę kraju Sanę.

Wojna spowodowała olbrzymie starty i cierpienia ludności cywilnej oraz bezprecedensowy kryzys humanitarny.

ONZ OGŁOSIŁO “CZERWONY ALARM DLA PLANETY”

ONZ alarmuje, że obecny rok jest przełomowy, jeśli chodzi o walkę z globalnym ociepleniem. Z zaprezentowanego raportu wynika, że aby dotrzymać założeń Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (UNFCCC), należy zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych o 45 proc. do 2030 roku. Ma to pozwolić na ograniczenie wzrostu temperatury na Ziemi do zaledwie 1,5 st. Celsjusza do końca stulecia.

Dzisiejszy raport okresowy UNFCCC stanowi czerwony alarm dla naszej planety. Pokazuje on, że rządy poszczególnych państw nie są nawet blisko poziomu ambicji potrzebnego do ograniczenia zmian klimatycznych i osiągnięcia celów porozumienia paryskiego. Kraje, które emitują najwięcej gazów cieplarnianych, powinny przyjąć znacznie ambitniejsze cele – powiedział Sekretarz Generalny ONZ Antonio Guterres.

Świat musi ograniczyć emisję gazów cieplarnianych o 45 proc. w latach 2010-2030, tymczasem jeśli sprawy potoczą się w dotychczasowym tempie, osiągniemy zaledwie 1-procenty spadek emisji – alarmuje sekretarz generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych António Guterres.

Do tej pory globalna temperatura wzrosła o 1,2 stopnia i szacuje się, że do końca wieku zwiększy się o 3 stopnie Celsjusza.

Raport powstał na podstawie danych z 75 krajów, które przekazały ONZ informacje o wykonaniu swoich narodowych planów klimatycznych w ramach przygotowań do szczytu klimatycznego COP 26 w szkockim Glasgow zaplanowanego na listopad 2021 roku.

Sekretarz generalny ONZ wezwał “głównych trucicieli” jak Chiny, Stany Zjednoczone i Rosję do przyjęcia “ambitniejszych celów emisyjnych” przed konferencją COP 26.

– Za słowami decydentów muszą pójść konkretne czyny – dodał Guterres.

ZŁA INFORMACJA DLA WSZYSTKICH POLAKÓW!

Chłodny front atmosferyczny, który przemieszcza się nad Polską, przyniósł zachmurzenie i deszcz w centrum oraz na południu. Co ważne, napływ chłodnego powietrza po przejściu frontu będzie skutkować tym, że opady deszczu już pod wieczór w piątek będą miejscami przechodzić w deszcz ze śniegiem, a w górach nawet w śnieg – ostrzegają synoptycy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Jak wynika z prognoz, nie będzie to jednak ostatni powrót zimy. Prognozy długoterminowe nie zawsze się sprawdzają, ale – jeśli tak się stanie – około 6-8 marca termometry mogą wskazywać znów nawet – 20 st. C.

Na śnieg z deszczem muszą w piątkowy wieczór powinni przygotować się głównie mieszkańcy Polski północno-wschodniej. Najchłodniej będzie na północy – 6 st. C na wybrzeżu, przez około 9 st. C w centrum, do 15 st. C lokalnie na południu.

“Od soboty pogoda zacznie się stopniowo poprawiać, pojawi się więcej słońca, zwłaszcza na zachodzie, ale chłodne powietrze pozostanie nad Polską przez cały ten okres” – zapowiada w najnowszej prognozie IMGW.

W niedzielny ranek napływ powietrza znad Wysp Brytyjskich i Morza Północnego sprawi, że w prawie w całym kraju pojawią się delikatne mrozy do -2 st. C.

TRAGEDIA POLAKÓW W MEKSYKU! 20 LATEK NIE ŻYJE!

Mężczyźni w połowie lutego polecieli do Meksyku, gdzie mieli wykonywać swoją pracę elektromonterów.

Już następnego dnia odnaleziono ciało jednego z Polaków. Drugi był w ciężkim stanie.

Jak podaje Onet: ” Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że obaj mężczyźni mają wycięte narządy wewnętrzne. Ten, który nie żyje, stracił prawdopodobnie nie tylko nerkę, ale też inne organy. “

– Jeden z poszkodowanych zmarł. Drugi został hospitalizowany, a stan jego zdrowia poprawia się. Natomiast trzeci z naszych obywateli powrócił już do Polski – mówi przedstawiciel resortu.

Ambasada RP w Meksyku po uzyskaniu informacji o zdarzeniu niezwłocznie podjęła stosowne działania. Konsul RP jest w stałym kontakcie z członkami rodzin poszkodowanych, pracodawcą oraz miejscową prokuraturą, która bada okoliczności sprawy – poinformowało Onet Biuro Rzecznika Prasowego MSZ.

Medialne doniesienia potwierdziło polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. 

„Sprawa jest znana polskiej służbie konsularnej i dotyczy trzech obywateli polskich. Ambasada RP w Meksyku po uzyskaniu informacji o zdarzeniu niezwłocznie podjęła stosowne działania. Konsul RP jest w stałym kontakcie z członkami rodzin poszkodowanych, pracodawcą oraz miejscową prokuraturą, która bada okoliczności sprawy” – poinformowało Biuro Rzecznika Prasowego MSZ.

– Z dokumentu wystawionego po sekcji zwłok wynika, że bezpośrednią przyczyną śmierci mężczyzny było uduszenie. Nie ma w nim natomiast informacji, które mogłyby świadczyć o tym, że zostały mu wycięte organy wewnętrzne – poinformowała nas pełnomocniczka najbliższej rodziny ofiary.

Jak się okazuje, służby meksykańskie przedstawiały na początku wersję, według której mężczyzna zmarł w wyniku zaczadzenia. Nie wierzą w to jego bliscy. – Wyniki sekcji zwłok wskazują jednoznacznie, że do jego śmierci przyczyniły się inne osoby – dodaje przedstawicielka rodziny.

Ciało 20-latka wciąż pozostaje na terenie Meksyku. Prawdopodobnie tamtejsze służby przeprowadzą jeszcze kolejne badania.

Nadal rozpatrywany jest wątek handlu ludzkimi organami.

ATM ROZRYWKA PRZESTAJE NADAWAĆ DZIŚ OD 23;59. DLACZEGO?

Złe wieści dla wszystkich widzów kanału ATM Rozrywka. Stacja zakończy swoje nadawanie o godzinie 23:59 dnia 24 lutego 2021 roku!

ATM Rozrywka jest popularnym kanałem dostępnym w naszym kraju na pierwszym multipleksie telewizji naziemnej. Jego właścicielami są Telewizja Polsat i ATM Grupa.

Kanał zaczynał w formie pasma testowego, na którym mogliśmy oglądać popularne internetowe programy w postaci „Pitu Pitu”, „The Bars” czy „Baśka Blog”.

ATM Rozrywka kończy nadawanie! Przedstawiciele stacji właśnie poinformowali, że ATM Rozrywka przestanie nadawać o godzinie 23:59 24 lutego 2021 roku. Na oficjalnej stronie internetowej kanału ukazał się następujący komunikat:

“W związku z nieprzedłużeniem przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji bieżącej koncesji na nadawanie kanału ATM Rozrywka TV, która kończy się z dniem 24.02.2021 r., jak również z brakiem rozstrzygnięcia przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji konkursu na udzielenie nowej koncesji na nadawanie, w miejsce kanału ATM Rozrywka TV, ATM Grupa S.A. – Emitent, z końcem dnia 24.02.2021 r., zakończy jego nadawanie.”

ATM Rozrywka przestaje działać, bowiem właśnie wygasa 10-letnia koncesja kanału na nadawanie. Nadawca ATM Rozrywka będzie czekał na decyzję KRRiT w sprawie nowej, 10-letniej koncesji. Kanał ATM Rozrywka znajdował się na pierwszym multipleksie MUX-1 i teraz o miejsce po ATM Rozrywka starają się inni nadawcy, jednak jeszcze nie wyłoniono nowego nadawcy.

RZĄD OGŁOSI NOWE OBOSTRZENIA?

Ministerstwo Zdrowia już o poranku ujawniło najnowsze dane nt. liczby nowych zakażeń koronawirusem. Pozytywne testy dostało aż 12 160 osób. To duży wzrost, przypomnijmy – jeszcze wczoraj resort informował o 6 310 nowych przypadkach. Dzisiejsza liczba zakażeń jest najwyższą od 7 stycznia.

Dziś rząd ma ogłosić zmiany dotyczące obostrzeń. Wprowadzona zostanie regionalizacja. Ostateczna decyzja miała zapaść po godz. 10, ale propozycja ministra zdrowia Adama Niedzielskiego jest taka, by już od soboty wprowadzić na Warmii i Mazurach zamknięcie szkół i hoteli. Zamknięte mają zostać także kina, teatry, baseny oraz infrastruktura sportowa.

Szef MZ powiedział, że Zespół Zrządzania Kryzysowego analizował także sytuację epidemiczną w ujęciu regionalnym. – W Polsce sytuacja jest zróżnicowana – inaczej wygląda na północy, a inaczej na południu – powiedział. Wśród województw, które są najbardziej dotknięte wymienił warmińsko-mazurskie, które “bardzo odstaje od reszty kraju”. Zarówno, jeśli chodzi o wskaźniki nowych zakażeń, jak i trafności wykonywanych testów są zdecydowanie powyżej średniej krajowej; przekraczają ją nawet dwukrotnie – podał.

– Idziemy w kierunku ograniczenia ruchu na południowej granicy Polski. Będziemy chcieli dokonać formalnej zmiany niedopuszczenia stosowania chust i przyłbic. Prawdopodobnie zamkniemy hotele. Ale tę decyzję podejmiemy po konsultacjach z premierem – mówił w TOK FM minister.

Niedzielski powiedział, że na pewno wariant brytyjski koronawirusa jest obecny w Polsce; zwracał szczególną uwagę pod tym względem na województwo warmińsko-mazurskie. Dopytywany był, od kiedy możemy spodziewać się wprowadzenia nowych obostrzeń choćby na Warmii i Mazurach lub zróżnicowania obostrzeń ze względu na regiony kraju.

– Od soboty, tutaj nie ma co czekać, być może nawet wcześniej, ale będziemy podejmowali tę decyzję dosłownie w ciągu najbliższych dwóch godzin, bo zarys mamy, ale ostatecznie chcemy też uwzględnić wyniki (liczby nowych zakażeń) dzisiejsze – powiedział Niedzielski.

Potwierdził, że te „te najbardziej radykalne obostrzenia” mają dotyczyć na razie jednego województwa.

JUŻ OD CZWARTKU NA TERENIE CZECH UŻYWAĆ TRZEBA BĘDZIE SPECJALNYCH MASECZEK!

Minister zdrowia Czech Jan Blatny poinformował, że zapowiadany nakaz noszenia masek FFP2 wejdzie w życie nie we wtorek, a o północy ze środy na czwartek. Maseczki z innych materiałów nie będą akceptowane w sklepach i w komunikacji.

Szef resortu zdrowia tłumaczył, że wprawdzie sygnały o doprecyzowaniu, jakie maseczki mają nosić obywatele, pojawiały się już od jakiegoś czasu. W jego ocenie jednak oficjalna decyzja w tej sprawie nie powinna była być ogłaszana zaledwie parę godzin przed jej wejściem w życie.

I tak od czwartku Czesi będą zobowiązani do noszenia maski FFP2 lub podobnej jakości. Będzie ona wymagana w środkach komunikacji, na przystankach i peronach, a także na lotniskach.

Nakaz nakładania masek tego typu dotyczy też samochodów, jeśli podróżują nimi osoby, które na co dzień nie mieszkają wspólnie.

Rząd Czech zdecydował w poniedziałek o przekazaniu za pośrednictwem banków żywności ok. 7,5 mln masek FFP2 dla najuboższych.

Blatny poinformował również, że osoby, które już zostały zaszczepione przeciwko COVID-19, nie będą obowiązane do kwarantanny w przypadku kontaktu z osobą zakażoną. Zmiana ta – jak podkreślił minister – “ma zachęcać do poddawania się szczepieniom”.

Co myślicie o takiej strategii? Czy Polska również powinna podjąć podobną decyzję ?

KATASTROFA HELIKOPTERA NA ŚLĄSKU!

W nocy w okolicach Studzienic koło Pszczyny rozbił się helikopter. Nie żyje Karol Kania założyciel i właściciel jednego z największych w Europie przedsiębiorstw produkujących podłoża pod uprawę pieczarek. Zginął również pilot śmigłowca – poinformowała “Gazeta Wyborcza”.

Wraz z nimi podróżowała jeszcze kobieta i mężczyzna, którzy po upadku helikoptera o własnych siłach wydostali się z maszyny.

Problemem było nawet przetransportowanie ich do karetek, które nie mogły podjechać bezpośrednio na miejsce wypadku. Niezawodna okazała się siła ludzka. – – powiedział PAP oficer prasowy pszczyńskiej straży pożarnej młodszy brygadier Mateusz Caputa.

Portal pless.pl informuje, że stan poszkodowanych osób określa się jako poważny, lecz niezagrażający życiu i zdrowiu.

Na razie nie wiadomo, co było przyczyną katastrofy. Wyjaśni to Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Policja nie ujawnia skąd i dokąd leciał helikopter.

NOWE OBOSTRZENIA WEJDĄ W ŻYCIE JUŻ ZARAZ?

W sobotę Niedzielski mówił w Radiu Zet, że zaostrzeniu mogą ulec zasady przekraczania granic. Obecnie jedynie osoby podróżujące transportem publicznym muszą przedstawiać negatywny wynik testu na koronawirusa. – W tej chwili trwają prace, aby takie rozwiązanie zastosować w ramach transportu prywatnego. Granice będą otwarte dla osób, które będą mogły wykazać się negatywnym wynikiem testu. Zastrzegam jednak, że ta decyzja zależy od dynamiki sytuacji pandemicznej – zaznaczał minister zdrowia w Radiu Zet.

Jednocześnie Niedzielski, mówiąc o rozważanych restrykcjach, podkreślił, że “szkoły są na końcu kolejki do zamykania”. W tej chwili stacjonarnie uczą się dzieci z trzech pierwszych klas szkół podstawowych. Oddala się jednak możliwość powrotu do placówek starszych uczniów – podaje “Rzeczpospolita”.

To może Cię zainteresować:  Zadzwonił na policję, z informacją, że w jego garażu grasują złodzieje... policjant powiedział, że nie mają wolnego radiowozu...

Rozważane jest m.in. zamknięcie granic również dla osób, które podróżują własnymi samochodami. Wjechać do Polski mogliby jedynie ci, którzy pokażą negatywny wynik testu.

Rząd przygotowuje się do trzeciej fali pandemii i zamierza zaostrzyć obostrzenia. Jak podaje “Rzeczpospolita”, ostateczną decyzję mamy poznać w środę.

Wirtualna Polska w piątek informowała, że rząd rozważa zamknięcie stoków narciarskich i ograniczenie możliwości przyjmowania gości w hotelach jedynie do osób powyżej 18. roku życia. Miałoby to zapobiec masowym wyjazdom na kolejne ferie przez rodziców z dziećmi, które korzystają z nauki zdalnej.

Prawdopodobnie zmienią się też zasady noszenia maseczek. Nie będzie wolno stosować szalików, chustek, ani przyłbic.

Niedzielski przytoczył przy tym stosowaną w Europie strategię “dance and hammer” (dokładnie: “The hammer and the dance”), czyli “taniec i młotek”, która polega – jak wyjaśnił – “właśnie na takiej walce z pandemią, że jak tylko można, to chyba luzować, a potem oczywiście trzeba – w przypadku jakichś przyspieszeń – podejmować odpowiednie kroki. Czyli to jest cały czas takie balansowanie”.

Dopytywany, czy chciałby utrzymywać “tę fazę tańca raczej, niż fazę młotka”, odpowiedział: To znaczy, myślę, że tutaj region warmińsko-mazurski rzeczywiście wygląda źle na poziomie statystyki. Jeżeli byśmy coś chcieli robić, to ze względu na to, że chcemy raczej tę fazę tańca utrzymywać, to ten młotek raczej zastosujemy tylko miejscowo.

OSKARŻA FIRMY O TRUCIE POLAKÓW!

– Główny Lekarz Weterynarii informuje, że jedynie wyniki badań uzyskane za pomocą zwalidowanych metod analitycznych mogą być wiarygodnym źródłem danych dotyczących zawartości azotanów i azotynów w środkach spożywczych. W przypadku stosowania „testerów żywności” wyniki badań nie są wiarygodne, gdyż urządzenia te nie spełniają wymogów dla przyrządów pomiarowych – czytamy w komunikacie ministerstwa rolnictwa. 

Marcin Bustowski, posługując się “ekotesterem żywności” firmy Soeks, zaczął badać zawartość konserwantów w mięsie. Publikując wyniki, nie przebierał w słowach. “Masakra. Rozumiecie, dlaczego tyle dzieci trafia na onkologię” – grzmiał w jednym z opublikowanych filmów.

Pod koniec stycznia warszawski sąd umorzył postępowanie w sprawie zniesławienia. Nie dopatrzył się znamion przestępstwa, a we fragmentach uzasadnienia pochwalił działalność Bustowskiego.

“posiłkowanie się testerem żywności dawało mu prawo, by w przypadku wykrycia stężenia konserwantów na poziomie przekraczającym dopuszczalne normy, wygłosić publicznie krytyczny komentarz co do jakości produktu” – czytamy w uzasadnieniu.

“Zachowanie oskarżonego wpisywało się w obronę społecznie uzasadnionego interesu, jakim jest zdrowie społeczne. Jego krytyczne komentarze zwróciły uwagę społeczeństwa na ważki problem, jakim jest używanie konserwantów w produktach spożywczych…” – dodał sąd

Dalej sąd, powołując się na doniesienia ekspertów, stwierdza, że azotany i azotyny sprzyjają ryzyku zachorowania na nowotwór żołądka, jelita grubego i raka piersi.

– Ja tylko domagam się tego, aby zgodnie z obietnicą Mateusza Morawieckiego, Beaty Szydło i byłego ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego, powstała państwowa agencja bezpieczeństwa żywności. Niech zaczną się poważne kontrole nad stosowaniem konserwantów, bo to, co teraz wyrabiają producenci żywności, to jest masowe trucie Polaków – mówi Wirtualnej Polsce Marcin Bustowski i zapowiada, że nie zrezygnuje ze swojej działalności.

Andrzej Duda dziś zakończył swój urlop, jego powrót bardzo rozwścieczył internautów

Prezydent zakończył już pobyt w Wiśle, gdzie pojechał na narty, i wrócił do Warszawy. W sieci pojawiły się nagrania, na których widać powrót Andrzeja Dudy. Internauci są oburzeni, bo prezydencka limuzyna nie musiała stać w korku.

Zimowy wypoczynek prezydenta zakończył się w niedzielę. W godzinach popołudniowych Andrzej Duda wrócił do Warszawy. Kolumna SOP, która go eskortowała, nie zamierzała stać w korkach. Kierowcy omijali samochody, korzystając z sygnałów dźwiękowych i świetlnych.

Nagranie opublikowane na Facebooku przez Agnieszkę Glińską-Stępień wzbudziło duże zainteresowanie użytkowników tego serwisu. Pod filmem pojawiło się wiele komentarzy, z których wynika, że Andrzej Duda nadużył przysługującej mu pozycji.

– No, bobasek się wyjeździł, czyli jutro zamknięcie stoków – skomentował jeden z internautów.

– Nie wszyscy stoją w dwugodzinnym korku – dodał inny.

Żeby przepuścić prezydencką limuzynę, pozostali uczestnicy ruchu byli zmuszeni utworzyć tzw. korytarz życia. W normalnych warunkach taki proces odbywa się z udziałem karetek lub radiowozów, jednak tym razem auta przepuściły kolumnę SOP.

Andrzej Duda zamierza wrócić do sprawowania obowiązków już w poniedziałek 22 lutego. Jak wynika z oficjalnej informacji prasowej, prezydent spotka się tego dnia z przedstawicielami sektora ochrony zdrowia, z którymi będzie rozmawiał na temat metod zwalczania skutków pandemii COVID-19.

Kraje Europy zaostrzają restrykcje związaną z zasłanianiem nosa i ust.

W obawie przed rozprzestrzenianiem się nowych, bardziej zaraźliwych wariantów koronawirusa w kilku krajach Europy zaostrzono już regulacje dotyczące zasłaniania nosa i ust. W Austrii i Bawarii w sklepach i pojazdach komunikacji zbiorowej trzeba nosić maskę typu FFP2, od wtorku podobny obowiązek będzie istniał w Czechach.

Zwykłe maseczki i przyłbice to już wyraźnie za mało, bo w Europie koronawirus SARS-CoV-2 nadal wygrywa ze służbami i rządami kolejnych krajów, a restrykcje i obostrzenia nic nie dają. Obowiązkowe stają się maseczki FFP2.

Austria dodatkowo nakazuje noszenie maseczek FFP2 w muzeach i bibliotekach, ale lista miejsc objętych rygorystycznymi przepisami może być od czwartku rozszerzona.

Zgodnie z normą PN-EN 149 możemy wyodrębnić półmaski o trzech klasach: FFP1 (najniższy poziom ochrony), FFP2 (średnia skuteczność) i FFP3 (duża skuteczność). Różnią się one granicą maksymalnego przecieku wewnętrznego (czyli nieszczelności wynikającej z niecałkowitego przylegania maski do skóry oraz przepuszczania powietrza przez zawór wydechowy). Dla maski FFP1 granica maksymalnego przecieku wewnętrznego wynosi 25 proc., dla FFP2 11 proc., natomiast dla FFP3 5 proc. Oznaczenia P1, P2 i P3 informują o klasie skuteczności filtracyjnej – wyjaśnia Medonet.pl

W Czechach od północy z poniedziałku na wtorek (z 22 na 23 lutego) w środkach komunikacji publicznej i w innych miejscach, w których spotyka się więcej osób, np. w czynnych jeszcze sklepach trzeba będzie nosić maseczkę typu FFP2, KN95 lub maskę wykonaną z nanowłókien. W tych miejscach dozwolone będzie też używanie dwóch nałożonych na siebie maseczek chirurgicznych. Oprócz tego usta i nos trzeba zakrywać we wszystkich zamkniętych przestrzeniach publicznych i na świeżym powietrzu, gdy nie można zachować dwumetrowego dystansu od innych osób, ale można do tego używać np. maseczek materiałowych. W Czechach od godz. 21 do 5 trwa godzina policyjna. Działają tylko sklepy z najpotrzebniejszymi towarami, restauracje serwują jedynie posiłki na wynos. Zamknięte są miejsca rozrywki, obiekty sportowe (w tym wyciągi narciarskie) i placówki kultury. Większość uczniów objęta jest edukacją zdalną.

Niemcy zamknęli południowe granice, ludzie musieli zawrócić

15 877 osób zostało zawróconych z granicy niemiecko-czeskiej i niemiecko-austriackiej (Tyrol) po wprowadzeniu 14 lutego ograniczeń w obawie przed rozprzestrzenianiem się mutacji koronawirusa. Według “Bild am Sonntag” skontrolowano dotąd łącznie 104 178 osób.

Granicę mogą przekraczać tylko osoby mogące przedstawić aktualne wyniki testu na obecność SARS-CoV-2 i zaliczające się do grup, dla których uczyniono wyjątek, podejmując decyzję o czasowym zamknięciu granic.

Wyjątkiem są kierowcy ciężarówek i osoby dojeżdżające do pracy za granicą, wykonujące zawody istotne dla gospodarki.

Szef policji federalnej Dieter Romann w rozmowie z gazetą wyraził zadowolenie z sytuacji panującej na obu odcinkach granicznych. – Liczba odmów wjazdu proporcjonalnie spadła od czasu wprowadzenia kontroli granicznych, ponieważ podróżni starają się bardziej postępować zgodnie z przepisami – powiedział.

Nie żyje wybitny dziennikarz

Nie żyje Janusz Majka – długoletni pracownik Polskiego Radia Rzeszów. Zmarł dziś po południu w rzeszowskim szpitalu na oddziale covidowym z powodu niewydolności krążenia.

Od 2005 roku Janusz Majka intensywnie tworzył materiały dotyczące działań Jana Pawła II. Był obecny podczas uroczystości pogrzebowych papieża. Przygotowywał audycje z Rzymu i Watykanu na tematy papieskie i watykańskie.

– Janusz Majka relacjonował także wszystkie pielgrzymki Jana Pawła II, który był jego autorytetem. Janusz był też autorem wielu audycji poświęconych Janowi Pawłowi, jak i rocznicom jego wizyt na Podkarpaciu – napisali koledzy zmarłego dziennikarza.

Pracował w Polskim Radiu Rzeszów od sierpnia 1981 roku. Przez lata był kierownikiem redakcji magazynów informacyjnych, prowadził poranny Kalejdoskop. Zajmował się także sportem, m.in. komentował mecze żużlowe.

– Janusz Majka to Osoba, która we wspomnieniach zawsze będzie mi towarzyszyć. A już do końca życia nie zapomnę naszego wspólnego Radia Biwak z Nozdrzca – napisał na Facebooku Jarosław Reczek

Bliskim, przyjaciołom, współpracownikom oraz odbiorcom materiałów przygotowywanych przez dziennikarza składamy najszczersze kondolencje. Jego nieoczekiwane odejście do nieodżałowana strata dla świata polskich mediów. Niech spoczywa w spokoju.

Obowiązkowe zmiany dla milionów Polaków

Uwaga, czeka nas obowiązkowa wymiana liczników! Rząd obiecuje, że te nowe mają być dla nas korzystniejsze, bo zapłacimy za prąd tyle, ile naprawdę go zużywamy. Koniec z opłatami według prognoz zużycia. Do wymiany kwalifikuje się 17 milionów liczników. Kiedy wymienimy liczniki na nowe? Kto za to zapłaci? Już teraz wiadomo, że całą procedurę podzielono na cztery etapy. W dłuższej perspektywie mamy zaoszczędzić miliardy złotych.

Ustawodawca chce, by do końca 2028 roku 80 proc. polskich odbiorców energii elektrycznej miało już nowe liczniki. Procedurę wymiany podzielono na cztery etapy, pierwszy będzie dotyczył 15 proc. odbiorców i potrwa do końca 2023 roku. Droga do wymiany licznika jest więc dla zdecydowanej większości Polaków jeszcze długa. Koszty związane z wymianą liczników spadną na spółki dystrybucyjne i wyniosą 360 złotych na jeden licznik, w sumie rewolucja licznikowa będzie wiązała się z kosztem 7 miliardów złotych. W ciągu 15 lat 13 milionów odbiorców ma jednak dzięki niej zaoszczędzić 11,3 miliardy złotych.

– Inteligentne liczniki przyniosą istotne korzyści klientom. Jako część inteligentnego systemu opomiarowania energii pozwolą automatycznie pozyskiwać informacje na temat zużycia energii przez konkretne gospodarstwa domowe– tłumaczy cytowany przez Money.pl Łukasz Zimnoch, rzecznik prasowy Tauron Polska Energia – Ponadto klienci będą mogli przyjrzeć się swoim nawykom konsumenckim i wpływać w ten sposób zarówno na ilość zużytej energii, jak i na ponoszone finalnie opłaty – dodaje. Oznacza to tym samym koniec z prognozami zużycia, od teraz płacić będzie trzeba za realne użytkowanie energii.

Zamknięcie szkoły i przedszkola w polskim mieście

Koronawirus szaleje. Właśnie dlatego władze miasta Nidzica postanowiły zamknąć wszystkie szkoły i przedszkola w gminie. Burmistrz tłumaczy, że przyczyną jest “najwyższy wskaźnik zachorowań w Polsce”.

W związku z najwyższym wskaźnikiem zachorowań w Polsce oraz w trosce o bezpieczeństwo uczniów, nauczycieli i ich rodzin informuję, że wspólnie z Panią Dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Nidzicy oraz Dyrektorami gminnych placówek oświatowych podjęliśmy decyzję o tymczasowym zamknięciu wszystkich gminnych szkół i przedszkoli – napisał Jacek Kosmala.

Uczniowie ponownie przechodzą zatem na tryb zdalny. Lekcje w takiej formie będą odbywać przynajmniej przez tydzień – do 26 lutego 2021 roku.

W piątek w Nidzicy odnotowano 50 nowych przypadków zakażeń koronawirusem. W całym woj. warmińsko-mazurskim doszły natomiast 722 infekcje.

Średni współczynnik zakażeń na 10 tysięcy mieszkańców wynosi 5,15. To najwyższy wynik w skali całego kraju. Jeżeli chodzi o samą Nidzicę, to tam wskaźnik wynosi 15,27 na 10 tys. osób.

Kiedy dzieci wrócą do szkół?

Chcielibyśmy co najmniej utrzymania nauczania stacjonarnego w klasach 1-3 – powiedział w sobotę wiceminister edukacji Dariusz Piontkowski o możliwości powrotu dzieci do szkół. Jak zaznaczył, decyzja o tym, czy kolejne roczniki wrócą na zajęcia stacjonarne, czy może nastąpi regres w luzowaniu obostrzeń, zapadnie za kilka dni.

Dzieci z klas IV-VIII wciąż uczą się zdalnie, do szkół wrócili jedynie uczniowie z niższych roczników. – My co najmniej chcielibyśmy, by utrzymany został ten stan, który funkcjonuje w tej chwili – powiedział w sobotę wiceminister edukacji Dariusz Piontkowski.288973

Dariusza Piontkowskiego zapytano o notowany w ostatnich dniach wzrost liczby zachorowań na COVID-19. – Na razie to są tylko przypuszczenia, że być może trzecia fala rozpoczyna się także i w Polsce. Rzeczywiście widać od dwóch czy trzech dni wzrost zakażeń – stwierdził w Polskim Radiu 24.

Wiceminister edukacji wyjaśnił też, czy możliwy jest obecnie powrót do szkoły uczniów klas IV-VIII. – Mieliśmy nadzieję, że jeżeli dojdzie do wypłaszczenia zakażeń, a nawet zniżki, to wówczas będzie możliwy powrót kolejnych roczników. Co oczywiste, wydaje się, że najbardziej tego potrzebują klasy maturalne, ósmoklasiści, ale także klasy czwarte, w których uczą się dzieci, które skończyły taką całościową edukację prowadzoną głównie przez jednego nauczyciela” – mówił polityk.

Dodał, że ostateczna decyzja co do rozszerzania nauki stacjonarnej zostanie podjęta w przyszłym tygodniu. – Dopiero za kilka dni będzie decyzja na temat tego, czy w edukacji, ale także w innych dziedzinach życia, możliwe będzie dalsze luzowanie, czy wręcz przeciwnie – być może jakiś regres – tłumaczył Piontkowski.

Granice będą ponownie zamknięte?

Minister zdrowia, Adam Niedzielski, zapowiedział, że w przyszłym tygodniu zapadnie decyzja o zamknięciu granic na południu kraju. Przejadą osoby z negatywnym wynikiem testu na koronawirusa.

Adam Niedzielski na antenie Radia Zet był pytany, czy rząd rozważa zamknięcie granic na południu kraju. “Tak, zdecydowanie tak. Myślę, że w przyszłym tygodniu zakomunikujemy w tym zakresie informację” – odparł.

Przypomniał, że obecnie osoby podróżujące transportem publicznym są zobowiązane przedstawić wynik negatywny testu przy wjeździe. “W tej chwili trwają prace, aby takie rozwiązanie zastosować w ramach transportu prywatnego” – poinformował.

Wyjaśnił, że “granice będą otwarte dla osób, które będą mogły wykazać się negatywnym wynikiem testu”. Zastrzegł jednak, że taka decyzja zależy od dynamiki sytuacji pandemicznej.

Niedzielski został również zapytany o obecną sytuację epidemiczną w Polsce i możliwe przywrócenie restrykcji. Jak wyjaśnił, trzeba działać skutecznie, a nie tylko „wprowadzać na ślepo pewne obostrzenia”:

To nie jest tak, że czekamy, bo w gruncie rzeczy dzieją się też pewne rzeczy, które są od nas niezależne. Mówię tu o pojawianiu się mutacji brytyjskiej, czy mutacji południowoafrykańskiej. (…) Przy przywracaniu obostrzeń myślimy regionalnie. Decyzja jeszcze nie jest podjęta. Na pewno będziemy ją podejmowali na początku przyszłego tygodnia.

Pytany, o jakich obostrzeniach jest tu mowa, minister przyznał, że dopiero będzie to rozważane:

To jest decyzja, która musi uwzględniać różne perspektywy. To nie są tylko perspektywy zdrowia – to są perspektywy funkcjonowania gospodarczego, społecznego.

WYBUCH W SAMOLOCIE BOEING 777! NA POKŁADZIE 241 OSÓB!

Amerykańskie media pokazują w swych serwisach zdjęcia z dzielnicy willowej w miasteczku Broomfield w stanie Kolorado. W jednym z ogrodów widać spore fragmenty silnika Boeinga, które oderwały się i upadły na ziemię. Policja w Broomfield zapewniła, że nie dotarły do niej żadne informacje o rannych czy szkodach materialnych.

W momencie awarii na pokładzie samolotu znajdowało się 231 pasażerów i 10 członków załogi. Podróżujący, z którym rozmawiała telewizja CNN, twierdzą, że zaraz po starcie słyszalna była “potężna eksplozja”. Jeden z pasażerów powiedział zaś korespondentowi agencji Associated Press, że wybuch miał miejsce, gdy kapitan wygłaszał swój rutynowy komunikat, a zatem – już po osiągnięciu wysokości przelotowej. Materiały filmowe wskazują, że doszło do zapalenia się silnika.

Nastąpił wielki huk. Dźwięk, którego nie chcesz słyszeć w samolocie. Natychmiast zasłoniłem zasłonę. Byłem bardzo przerażony, widząc, że brakuje części silnika po mojej stronie – przekazał jeden z pasażerów.

Jednak nie tylko w samolocie sytuacja wyglądała dramatycznie. Części palącego się silnika zaczęły spadać na okoliczne domy i podwórka. Według władz nikomu nic się nie stało, a straty materialne nie są duże. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu.

Z komunika Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA), jaki opublikowano w sobotę wieczorem, wynika, że uszkodzeniu uległ prawy silnik maszyny. Do awarii doszło o godz. 13:00 czasu miejscowego w sobotę (godz. 14 w Polsce).

Policja w Broomfield zaapelowała do mieszkańców, by w żadnym wypadku nie dotykali fragmentów Boeinga, zanim Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) i Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) nie zakończą dochodzenia.

PTASIA GRYPA ZACZYNA ZBIERAĆ ŻNIWA.

W Rosji odnotowano pierwsze przypadki przeniesienia na ludzi szczepu wirusa ptasiej grypy H5N8. O sprawie powiadomiona została już Światowa Organizacja Zdrowia. Nie jest to jednak pierwszy przypadek zakażenia człowieka wirusem ptasiej grypy. Na początku 2018 r. doszło do przeniesienia wirusa typu H7N4 w Chinach.

Wirusa ptasiej grypy typu H5N8 stwierdzono u siedmiu pracowników fermy drobiu na południu Rosji. W grudniu 2020 roku odnotowano tam ogniska choroby wśród drobiu.

O odkryciu poinformowała na antenie państwowej telewizji Rossija 24, Anna Popova z Federalnej Służby Nadzoru Praw Konsumentów i Opieki Społecznej.

– Wszyscy u których wykryto wirusa czują się dobrze, choroba przebiegała w bardzo lekkiej formie – powiedziała. 

– Odkrycie tych mutacji, gdy wirus nie uzyskał jeszcze zdolności przenoszenia się z człowieka na człowieka, daje nam wszystkim, całemu światu, czas na przygotowanie się na możliwe mutacje i reakcję w odpowiedni i terminowy sposób – zaznaczyła Popowa.

Pierwsze przypadki znanych nam odmian ptasiej grypy pochodzą z 1997 r. z Hongkongu, gdzie na fermie drobiu odnaleziono szczepy H5N1. Zakaziło się wówczas 16 osób, z czego połowa zmarła. Wirus dotarł do Europy w 2003 r., a do Polski trzy lata później.

Ogniska ptasiej grypy często zmuszają hodowców drobiu do zabijania ptaków, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa. Zdecydowana większość przypadków rozprzestrzenia się przez migrujące dzikie ptaki.

Ptasia grypa w Warszawie. Białołęcki ratusz potwierdził, że martwy łabędź, którego znaleziono w piątek na Kanale Żerańskim, był zakażony wirusem H5N8.

“Na Kanale Żerańskim, na wysokości ul. Bobrowej 14 znaleziono martwego łabędzia. Ptak zostały przebadany przez Powiatowego Lekarza Weterynarii. Badania wykazały obecność wirusa ptasiej grypy H5N8. Wirus ten nie jest zagrożeniem dla ludzi, ale jest niebezpieczny dla ptaków. Jedynym sposobem walki z tym wirusem jest jego szybka eliminacja ze środowiska poprzez usuwanie i utylizację padłych zwierząt.
Powiatowy Lekarz Weterynarii traktuje tę sytuację jako pojedynczy przypadek a nie jako ognisko choroby‼️
Powiatowy Inspektorat Weterynarii przypomina o obowiązku informowania o każdym przypadku martwego ptaka. Informacje należy przekazywać na tel. alarmowy 536 310 809.” – czytamy w opublikowanym na facebooku komunikacie.

Analiza całego genomu szczepu wirusa grypy H5N8 wykrytego w Polsce potwierdza jego wysoki stopień podobieństwa do szczepów wirusa HPAI H5N8 występujących aktualnie w Europie, co jednoznacznie wskazuje na ich wspólne pochodzenie – przekazał Główny Inspektorat Weterynarii.

WIELKA ZMIANA NA STANOWISKU RZĄDOWYM!

Wicepremier: Na moim biurku leży podpisana przez PMM dymisja pana @JKowalski_posel@KZiemiec.

– Jeszcze dzisiaj pan minister tę dymisję otrzyma. Misja pana ministra Kowalskiego w resorcie aktywów państwowych dobiega końca – powiedział Jacek Sasin w wywiadzie dla Krzysztofa Ziemca. – Nie jest dla nikogo tajemnicą, że jest duża różnica poglądów pomiędzy większością rządu a tym, co głosił pan minister Kowalski. Szczególnie w tym resorcie (…) dwugłos wychodzący z ministerstwa, bardzo poważny rozdźwięk pomiędzy wypowiedziami kierownictwa resortu, nie jest czymś dobrym – dodał wicepremier.

Janusz Kowalski ogłosił swoją dymisję na Twitterze krótko po godz. 11.

W sobotę zebrało się prezydium zarządu Solidarnej Polski; spotkanie ma związek z decyzją o dymisji polityka tego ugrupowania, wiceministra aktywów państwowych Janusza Kowalskiego.

Sasin dodał, że będzie “osobiście dziękował” Kowalskiemu za 1,5 roku pracy w ministerstwie. Nie chciał jednak zdradzić powodów, dla których minister stracił stanowisko. Jak powiedział, umówił się z Kowalskim, że będą komentować dymisję dopiero po tym, jak ją formalnie otrzyma. 

– Myślę, że nie jest dla nikogo tajemnicą, że jest duża różnica poglądów między większością rządu, a tym, co głosił minister Kowalski. Szczególnie w resorcie aktywów państwowych, który nadzoruje energetykę, a tym samym uczestniczy silnie w transformacji energetycznej – powiedział Sasin. Dodał, że “dwugłos czy rozdźwięk” między osobami z kierownictwa ministerstwa “nie jest czymś dobrym”.