Święta wielkanocne będą takie jak rok temu, ale być może po nich będziemy podejmowali odważniejsze decyzje luzujące obostrzenia – powiedział szef Ministerstwa Zdrowia Adam Niedzielski. Dodał, że jeśli na przełomie marca i kwietnia będziemy po apogeum trzeciej fali, to „będziemy przywracali wszystkie działalności”.

Minister zdrowia w programie „Tłit” Wirtualnej Polski pytany był o kwestie dotyczące obostrzeń i rezygnacji z poluzowań z 12 lutego. Jak podkreślił, analizowane są różne warianty i scenariusze, ale „na razie żadna decyzja nie została podjęta”.

Dopytywany o propozycje powiatowego zasięgu wprowadzania obostrzeń, minister zdrowia ocenił, że przy tak dużej skali zachorowań w całym kraju różnicowanie tego na poziomie powiatów jest z jego punktu widzenia „nieuzasadnione”.

Niedzielski zapytany też został, czy tegoroczne święta wielkanocne, które przypadają na pierwsze dni kwietnia, będą takie jak rok temu. – Myślę, że niestety tak, ale jest moim zdaniem coś optymistycznego w tym, że być może to będą święta, po których będziemy podejmowali bardziej odważne decyzje luzujące, jeżeli oczywiście będziemy widzieli, że ten szczyt mamy za sobą – powiedział.

Myślę, że jeżeli będą się realizowały te scenariusze (…), że mniej więcej na przełomie marca i kwietnia będziemy mieli za sobą apogeum trzeciej fali, to wtedy rzeczywiście będziemy wszystkie tak naprawdę działalności przywracali – podkreślił. Jak zastrzegł, będą przy tym też jakieś ograniczenia sanitarne.

Szef resortu zdrowia zaznaczył ponadto, że sprawą priorytetową jest powrót do nauki stacjonarnej w szkołach uczniów starszych klas. – To są decyzje, które będziemy podejmowali w pierwszej kolejności, właśnie pewnie w perspektywie poświątecznej – wyjaśnił.

Ze względu na sytuację epidemiczną w regionie od poniedziałku w woj. warmińsko-mazurskim uczniowie klas I-III uczą się z powrotem zdalnie (mają naukę stacjonarną zawieszoną do 14 marca). W pozostałych 15 województwach najmłodsi uczniowie nadal uczą się w szkołach.

To może Cię zainteresować:  Zapomnij o 500 plus. Przekazano fatalne wieści

15 tys. 250 nowych zakażeń koronawirusem, 296 osób zmarło – przekazał minister zdrowia Adam Niedzielski w programie „Tłit” Wirtualnej Polski. Jest to liczba zbliżona do tej ze środy, gdy również było ponad 15 tys. zakażeń.

Jak poinformowało Ministerstwo Zdrowia, w środę badania potwierdziły zakażenie koronawirusem u 15 tys. 698 osób, najwięcej odnotowano ich w woj. mazowieckim – 2 tys. 750. W dobowych zakażeniach doszliśmy do poziomów odnotowanych w listopadzie. Zmarło 309 osób.

Niedzielski w programie „Tłit” portalu WP pytany był, czy popiera szczepienie ozdrowieńców jedną dawką szczepionki. – Raczej tak, ale proszę nam jeszcze dać jeden dzień, dwa. Ja ogłoszę prawdopodobnie jutro ostateczną decyzję, bo ja jeszcze konsultuję to z agencją od strony technologii i taryfikacji, i ze specjalnym zespołem ds. szczepień, który jest przy ministrze zdrowia – odpowiedział.

  • Druga sprawa, którą rozpatrujemy, to wydłużenie przerwy między dwoma dawkami, bo to też nam pomoże zwiększyć tempo szczepień – poinformował.
  • Tutaj mamy taki sam punkt widzenia z Radą Medyczną, z panem premierem. Chcemy, żeby te okresy między szczepieniami były też wychodzące naprzeciw dowodom naukowym, to znaczy, żebyśmy jednak w ramach charakterystyki produktu leczniczego te okresy definiowali, stąd czekamy na decyzję ekspertów – powiedział.

Niedzielski dopytywany, o ile będzie wydłużony okres między przyjmowaniem dawek szczepionki odparł, że „będzie to zdefiniowane do każdego produktu inaczej”. Poinformował, że decyzja w sprawie wydłużenia zapadnie jeszcze w tym tygodniu.