Jak wynika z danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), kobiety wciąż są ofiarami przemocy ze strony mężczyzn w tak dużym procencie, jak miało to miejsce dekadę temu. Dr Tedros Adhanom Ghebreyesus, szef WHO, bije na alarm.

Przemoc wobec kobiet to niestety bardzo powszechne zjawisko. Wciąż jest to poważny problem na całym świecie, choć wielu z nas może się wydawać, że w XXI wieku sytuacja uległa znacznej poprawie.

Tymczasem ze statystyk WHO wynika, że aż 1/3 kobiet na świecie doświadcza przemocy fizycznej ze strony mężczyzn. To aż 736 mln kobiet.

Kobiety padają ofiarami nie tylko przemocy fizycznej, ale także seksualnej i psychicznej. Najczęściej ze strony swoich partnerów.

Przemoc wobec kobiet jest zjawiskiem powszechnym w każdym kraju i kulturze, wyrządzając krzywdy milionom kobiet i ich rodzinom. Zaostrzyła ją pandemia COVID-19, ale w przeciwieństwie do COVID-19 przemocy wobec kobiet nie można powstrzymać szczepionką. Możemy z tym walczyć tylko głęboko zakorzenionymi i wytrwałymi wysiłkami – podejmowanymi przez rządy, społeczności i jednostki – w celu zmiany szkodliwych postaw, poprawy dostępu do możliwości i usług dla kobiet i dziewcząt oraz wspierania zdrowych i wzajemnie opartych na szacunku relacji – stwierdził szef WHO.

Najczęściej przemocy wobec kobiet dopuszczają się ich partnerzy. Tylko 6 proc. kobiet na całym świecie zgłaszało kiedykolwiek, że przemocy doświadczyło nie od partnerów, ale od nieznajomych albo mężczyzn z kręgu znajomych czy w obszarze zawodowym.

To może Cię zainteresować:  Dzieci w klace. Horror pod Krakowem. Wyszło na jaw, co robiły zakonnice