Informacje o koronawirusie w Polsce

Mamy 25 052 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia #koronawirus z województw:

mazowieckiego (4142), śląskiego (4030), małopolskiego (2050), wielkopolskiego (2034), pomorskiego (1685), dolnośląskiego (1672), łódzkiego (1466), podkarpackiego (1319), kujawsko-pomorskiego (1275), warmińsko-mazurskiego (1097), lubelskiego (840), zachodniopomorskiego (795), lubuskiego (698), podlaskiego (621), świętokrzyskiego (535), opolskiego (357). 436 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu COVID-19 zmarły 103 osoby, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 350 osób. Liczba zakażonych koronawirusem: 1 956 974/ 48 032 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

MODERNA TESTUJE SWÓJ PREPARAT NA DZIECIACH! CZY POLSKI RZĄD ZDECYDUJE SIĘ ZASZCZEPIĆ DZIECI?

Moderna rozpoczęła testowanie swojej szczepionki przeciw Covid-19 na dzieciach w wieku od sześciu miesięcy do 12 lat. Koncern zamierza jako pierwszy w USA uzyskać zgodę na podawanie preparatu Amerykanom w tym przedziale wiekowym.

Moderna ogłosiła we wtorek, że pierwsi uczestnicy dziecięcego badania KidCOVE otrzymali pierwsze dawki preparatu. Spośród koncernów, których szczepionki zostały już dopuszczone do użytku w USA, Moderna jest pierwszym przeprowadzającym testy na tak małych dzieciach.

Proces testowy jest podzielony na dwie części. W części pierwszej na dzieciach testuje się różne dawki szczepionki. Dzieci w wieku od 6 miesięcy do 1 roku życia otrzymają dwie dawki szczepionki w odstępie około 28 dni. Dawka wyniesie 25, 50 lub 100 mikrogramów. Dzieci w wieku od 2 do 11 lat także otrzymają dwie dawki szczepionki w odstępie około 28 dni w wysokości 50 lub 100 mikrogramów.

Ustalenia z części pierwszej testu posłużą do określenia, która dawka zostanie użyta w części drugiej. W drugiej części badanie zostanie rozszerzone o dzieci, którym podano placebo z solą fizjologiczną. Dzieci będą obserwowane przez 12 miesięcy po drugim wstrzyknięciu.

Do badania zostanie włączonych 6750 zdrowych dzieci ze Stanów Zjednoczonych i Kanady. Każde dziecko w badaniu Moderny otrzyma dwa zastrzyki w odstępie 28 dni. Badanie będzie składało się z dwóch części. W pierwszym przypadku dzieci w wieku od 2 do 12 lat mogą otrzymać dwie dawki szczepionki po 50 lub 100 mikrogramów. Dzieci poniżej 2 lat mogą otrzymać dwa zastrzyki po 25, 50 lub 100 mikrogramów.

W każdej grupie pierwsze zaszczepione dzieci otrzymają najniższe dawki i będą monitorowane pod kątem reakcji, zanim kolejni uczestnicy otrzymają wyższe dawki.

Badanie jest prowadzone we współpracy z National Institute of Allergy and Infectious Diseases w National Institutes of Health oraz Biomedical Advanced Research and Development Authority w amerykańskim Departamencie Zdrowia i Opieki Społecznej.

Oficjalnie nie wiemy jednak jeszcze czy rząd Polski zdecyduje się na szczepienie dzieci. Wiadomo jednak, że jeżeli badania będą pozytywne to preparat trafi do użytku w 2022 roku.

TO JUŻ PEWNE! LOCKDOWN W CAŁEJ POLSCE! OBOSTRZENIA OBOWIĄZYWAĆ BĘDĄ WSZĘDZIE!

– Główną przyczyną i trzeba to powiedzieć wyraźnie, takiego przyspieszenia pandemii, jest brytyjski wariant koronawirusa – przekazał minister zdrowia. – Świeże dane mówią, że ten udział procentowy brytyjskiej odmiany w zakażeniach osiągnął 52 proc. Ten wzrost jest szalenie dynamiczny, jak popatrzymy wstecz.

Te początkowe udziały były na poziomie 5 proc. Później przyrastało to – dodał minister. – Ten wirus wypełnia przestrzeń i wypiera też w pewnym sensie inne mutacje – wyjaśnił.

Minister zdrowia wskazuje, że rząd i ministerstwo nie biorą pod uwagę tylko liczby zakażeń. – Wiele płaszczyzn mówi nam o tym, że sytuacja pogarsza się – mówi Niedzielski.

Minister ogłasza kolejny lockdown w Polsce. – Niestety, wracamy do trybu nauki zdalnej na najbliższe trzy tygodnie. W całym kraju  wprowadzamy ograniczenia obowiązujące już m.in. w woj. mazowieckim. Oznacza to, że m.in. zamykamy galerie w całym kraju – informuje Niedzielski.

Nie mamy przestrzeni do wprowadzania ograniczeń tylko na poziomie regionów. Jedynym rozwiązaniem jest objęcie całej Polski ograniczeniami – wyjaśnia minister zdrowia. – Martwi nas m.in. intensywność przemieszczania się po kraju.

Apeluję o umiar, apeluję o przejście na pracę zdalną. To ten moment, musimy to zrobić – mówi minister.

Ograniczamy więc, jak wspomniałem, w całym kraju działalność galerii handlowych, zamknięte zostają kina, teatry i inne obiekty rozrywkowe. Zamknięte zostaną również baseny i sauny – powiedział minister zdrowia.

Lockdown w całym kraju będzie obowiązywał od 20 marca do 9 kwietnia. Swoją działalność muszą zawiesić:

– hotele;

– galerie handlowe – z wyjątkiem m.in.: sklepów spożywczych, aptek i drogerii, salonów prasowych, księgarni, sklepów zoologicznych i z artykułami budowlanymi, w galeriach handlowych nadal będą mogły działać m.in. usługi fryzjerskie, optyczne, bankowe, pralnie;

– teatry, muzea, galerie sztuki;

– kina;

– baseny;

– sauny, solaria, łaźnie tureckie, salony odchudzające, kasyna;

– stoki narciarskie;

– kluby fitness i siłownie;

– obiekty sportowe (mogą działać wyłącznie na potrzeby sportu zawodowego i bez udziału publiczności).

– Nie wprowadzamy ograniczeń w przemieszczaniu się – mówi Adam Niedzielski. Kościoły nie zostają zamknięte, obowiązuje zasada: jedna osoba na 15 m2.

RZĄDOWA FABRYKA MIAŁA SZYĆ 30 MLN MASECZEK MIESIĘCZNIE! USZYŁA 0 !

Fabryka maseczek z Stalowej Woli nie wyprodukowała ani jednej maseczki. Została zbudowana z publicznych pieniędzy, w ramach akcji „Polska Szwalnia”. Miała ułatwić produkcję potrzebnych maseczek, ale produkcja w ogóle nie ruszyła.

W otwarciu fabryki w Stalowej Woli w styczniu 2020 roku uczestniczył Andrzej Duda. W połowie kwietnia 2020 r. prezydent oraz ówczesna wicepremier Jadwiga Emilewicz zainaugurowali tam projekt „Polska Szwalnia”, którego celem miała być produkcja 30 milionów maseczek ochronnych miesięcznie.

Halę produkcyjną-magazynową uruchomiła państwowa Agencja Rozwoju Przemysłu S.A. Kilka miesięcy później zakład został przekształcony w kierunku produkcji maseczek, a działalność fabryki promował prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny, wspierany przez PiS.

Produkcja 30 milionów maseczek miesięcznie nie była jednak jedynym celem tego przedsięwzięcia. Fabryka miała także zapewnić miejsca pracy w obliczu pandemicznego kryzysu gospodarczego.

„Polska Szwalnia w Stalowej Woli. Odpowiedź premiera na pytanie o liczbę wyprodukowanych maseczek: zero. Miało być blisko 30 mln. miesięcznie. Koszty linii produkcyjnej? ARP zasłania się tajemnicą przedsiębiorstwa” – napisał na Twitterze Krzysztof Brejza.

„Informuję, że linie produkcyjne w Stalowej Woli nie wyprodukowały dotychczas maseczek, które zostałyby wprowadzone do obrotu. Jedyna produkcja związana była z testami maszyn i przygotowaniami produktu do procesu certyfikacji” – odpowiedziała KPRM.

„Poruszając zaś kwestię kosztu zakupu linii produkcyjnej, zaznaczyć należy, że stanowi ona tajemnicę przedsiębiorstwa ARP oraz dostawcy maszyn. ARP poinformowała, że umowy zawarte z dostawcą odpowiadają warunkom rynkowym istniejącym w momencie ich podpisania oraz zawarte zostały przy uwzględnieniu zasady gospodarności, rzetelności i celowości” – czytamy.

RZĄD SZYKUJE ZMIANĘ W DYSTRUBUCJI SZCZEPIONEK!

Rząd szykuje zmianę systemu dystrybucji szczepionek. Od kwietnia ma zostać porzucona zasada „wszystkim po równo”, według której punkty dostawały po 30 dawek tygodniowo i równolegle prowadziły zapisy na szczepienia na dwa miesiące do przodu – informuje wtorkowy „Dziennik Gazeta Prawna”.

To może Cię zainteresować:  Podły facet trąbił jak szalony gdy staruszka przechodziła przez pasy – Jej zemsta jest genialna

Gazeta wyjaśnia, że od przyszłego miesiąca punkty szczepień będą mogły zamawiać liczbę preparatów do limitu, jaki zgłoszą NFZ, np. 200 dawek tygodniowo. Potem będzie ustalany termin dostawy i dopiero na tej podstawie punkty będą umawiały pacjentów.

„Chodzi o to, by uniknąć sytuacji, do jakich dochodzi dziś, że szczepienia są przesuwane, bo szczepionki nie dojechały. Jeśli liczba dostarczanych do Polski dawek wzrośnie – a tego spodziewa się rząd w II kw., bazując na deklaracjach producentów – to groziłoby totalnym bałaganem” – czytamy.

 System się niejako odwraca – tłumaczy rozmówca „GPC” z rządu.

– Dziś to punkty szczepień dostają preparaty i wystawiają terminy w kalendarzach w przód, zakładając, że dostaną preparaty. Po zmianach to najpierw Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych (RARS) wystawi tzw. oferty, w ramach których zaproponuje limity dostaw, a następnie punkt szczepień je zaakceptuje lub nie. Jeśli tego nie zrobi, to część dostaw wróci do dalszego rozdysponowania. To daje większą kontrolę nad systemem dystrybucji, a dla pacjentów jest neutralne – relacjonuje.

WHO WYDAŁO OŚWIADCZENIE W SPRAWIE SZCZEPIONEK ASTRAZENECA!

Brytyjsko-szwedzki koncern farmaceutyczny AstraZeneca oświadczył w niedzielę, że „nie ma żadnych dowodów na zwiększone ryzyko” zakrzepów krwi spowodowanych szczepionką przeciw COVID-19.

Była to reakcja na zawieszenie jej stosowania „z ostrożności” w kilku krajach. Pojawiły się też nowe dane dotyczące skutków ubocznych po szczepionce.

AstraZeneca poinformowała, że przeanalizowała 17 mln przypadków osób z Wielkiej Brytanii i krajów Unii Europejskiej, które zostały zaczepione przeciw COVID-19 preparatem jej produkcji.

 Nie chcemy, aby ludzie wpadali w panikę i na razie zalecamy, aby kraje kontynuowały szczepienia preparatem AstraZeneca – powiedziała Swaminathan na konferencji prasowej w Genewie.

– Jak dotąd nie znaleźliśmy związku między niepokojącymi zdarzeniami a szczepionką – dodała.

Dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus zapowiedział jednak, że we wtorek zbierze się ekspercka grupa doradcza WHO ds. szczepień w celu omówienia kwestii bezpieczeństwa szczepionki, opracowanej przez brytyjsko-szwedzką firmę AstraZeneca.

Na zawieszenie podawania szczepionki AstraZeneca z powodu przypadków zakrzepów krwi u zaszczepionych zdecydowało się już kilkanaście krajów – Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania, Dania, Norwegia, Irlandia, Islandia, Holandia, Bułgaria, Słowenia, Tajlandia i Demokratyczna Republika Konga. Austria, Estonia, Łotwa, Litwa i Luksemburg.

60-LETNIA KOBIETA ZMARŁA PO SZCZEPIENIU!

Duńska Krajowa Rada ds. Zdrowia poinformowała w komunikacie o wystąpieniu kilku poważnych przypadków zakrzepów krwi u osób, które zostały zaszczepione preparatem AstraZeneca.


– Wstrzymanie jednej ze szczepionek nie jest łatwą decyzją, ale musimy reagować szybko, gdy istnieje wiedza o możliwych poważnych skutkach ubocznych. Musimy to wyjaśnić, zanim będziemy kontynuować stosowanie szczepionki AstraZeneca – stwierdził dyrektor Krajowej Rady ds. Zdrowia Soren Brostrom.

Szczepienia preparatem AstraZeneca zostały wstrzymane w Danii na 14 dni, następnie zostanie dokonana nowa ocena sytuacji.


60-letnia Dunka zmarła po podaniu szczepionki AstraZeneca. Według lekarzy miała „wysoce nietypowe objawy”.


Dunka w wieku 60 lat po zaszczepieniu się na COVID-19 preparatem firmy AstraZeneca zmarła z powodu zakrzepu krwi – informuje Reuters


Obywatelka Danii miała zakrzepy krwi w dużych i małych naczyniach krwionośnych, małą liczbę płytek krwi i wystąpiło u niej krwawienie.


Informacje o zakrzepach krwi po szczepieniach szczepionką firmy AstraZeneca spowodowały wstrzymanie wakcynacji m.in. w Irlandii, Norwegii, Islandii, Danii, Austrii, Estonii, na Litwie, Łotwie, w Luksemburgu i we Włoszech. Europejska Agencja Leków poinformowała, że nic nie wskazuje na to, by zdarzenia były spowodowane szczepieniem, co potwierdziła w piątek Światowa Organizacja Zdrowia.


POCZTA POLSKA PLANUJE WPROWADZIĆ „NARODOWA POCZTĘ ELEKTRONICZNĄ”

Rząd chce, by każdy obywatel miał zagwarantowany dostęp do własnej poczty elektronicznej – o pojemności co najmniej 1 GB. „Narodowa Poczta Elektroniczna”, jak można byłoby nazwać ten pomysł, miałaby zagwarantować każdemu obywatelowi dostęp do poczty elektronicznej. 

Poczta Polska pracuje nad cyfryzacją swoich usług już od dawna. Pierwsze plany na wprowadzenie e-doręczeń pojawiły się jeszcze w 2018 roku. Rok temu usługa została uruchomiona z powodu pandemii koronawirusa, ale niewielkie zainteresowanie, doprowadziło do zamknięcia e-usługi.

– Obecnie konsultowana jest m.in. pojemność e-skrzynek, tj. technicznych możliwości przed przetargiem dotyczącym tej usługi i treść rozporządzenia – wyjaśnił pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa Marek Zagórski.

Pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa Marek Zagórski, wyjaśnił jednak, że z czasem zmiany dotkną wszystkich obywateli. Efekt będzie taki, że wszyscy obywatele, wszystkie urzędy będą zobowiązane do tego, żeby komunikować się tylko drogą elektroniczną, wyjaśnił.

– Ten pomysł należy traktować w szerszym kontekście całej ustawy o e-doręczeniach, w ramach której mierzalne i skuteczne doręczenie w formie elektronicznej z pewnością jest dużym wyzwaniem – mówi Paweł Ellerik, ekspert d.s. informatyki ze spółki Digital. I dodaje, że narodowy e-mail, który miałby nam urzędowo zostać przypisany, powinien działać skutecznie.

– Na poziomie ogólnym koncepcję cyfryzacji kontaktu pomiędzy obywatelem a organami państwa oceniam pozytywnie. Z pewnością jest to rozwiązanie konieczne w obecnym kontekście, jest to też naturalny kierunek rozwoju – twierdzi Ellerik. Niepokojący jest jednak krótki czas na konsultacje projektu rozporządzenia oraz to, że konsultacje odbywają się na dość ogólnym poziomie. Na ten moment należy mieć wiarę, że narodowa skrzynka zostanie przygotowana zgodnie ze sztuką, jednak działanie w pośpiechu z pewnością nie będzie sprzyjało obniżaniu ryzyk projektowych – dodaje.

LECH WAŁĘSA TRAFIŁ W SZPITALU! ŻEGNA SIĘ ZE ŚWIATEM!

– Nie wiedząc, kiedy się spotkamy następnym razem, i czy się w ogóle spotkamy, chcę państwu powiedzieć, że robiłem wszystko, by dobrze służyć narodowi – powiedział Lech Wałęsa na nagraniu udostępnionym w mediach społecznościowych.

Kilka dni temu informowaliśmy, że byłemu prezydentowi, który czekał na operację wymiany baterii w rozruszniku, w międzyczasie pękł drut w sercu. Operacja miała się odbyć lada dzień. 

„Dziś zabieram głos, bo nie wiem jaka jest wola nieba, a z nią się zawsze zgodzić trzeba. O 14:00 melduję się w szpitalu. Co będzie dalej? Czas pokaże. Jestem przygotowany na dwa główne rozwiązania” – mówi Wałęsa.

– Wielu rzeczy razem z państwem udało mi się dokonać. Nie wszystko się udało, ale to nie było z mojego lenistwa czy niechęci. Wykonywałem tylko to, w co wierzyłem, żadnych podtekstów, wredności, zdrady – mówił były prezydent.

Były prezydent w ostatnich wywiadach przyznał, że operacja serca z powodu pękniętego drutu będzie bardzo poważna.

Lech Wałęsa podkreślił, że „nie boi się niczego poza Bogiem i trochę żoną, jednak liczy na właściwe osądzenie”. – Nie wiedząc, kiedy się spotkamy następnym razem i czy się w ogóle spotkamy, chcę państwu powiedzieć, że robiłem wszystko, by dobrze służyć narodowi. Wiele rzeczy, razem z państwem, udało mi się dokonać, ale nie wszystko się udało, ale to nie był z mojego lenistwa, czy z mojej niechęci – zapewnił.