Zaskakujące, nad czym pracują premier Mateusz Morawiecki i wicepremier Jarosław Gowin. Okazuje się, że po głowach chodzi im wprowadzenie bonów. Miałoby to pomóc gospodarce w podniesieniu się z kolan po pandemii koronawirusa.

“Fakt” zauważa, że pierwszy krok tak naprawdę został już wykonany. Chodzi oczywiście o wprowadzenie bonu turystycznego na wypoczynek dla każdego dziecka.

Tabloid podaje, że teraz pracuje się nad wdrożeniem kolejnych bonów. Miałyby dotyczyć mieszkań, gastronomii czy nawet służby zdrowia!

Koncepcja zakłada wsparcie dla młodych, którzy nie posiadają własnego mieszkania, a ponadto nie stać ich na kredyt. Państwo miałoby dopłacać drugie tyle do wkładu własnego przy zakupie mieszkania na kredyt, a także do wkładu do mieszkania spółdzielczego.

Bon gastronomiczny – najnowszy pomysł Jarosława Gowina

Tutaj wsparcie polegałoby na tym, że pracodawcy przekazywaliby swoim pracownikom bon gastronomiczny do wykorzystania w barach, restauracjach i fast foodach. Możliwości jest wiele, a jedna z nich zakłada, że jeśli pracodawca sfinansowałby bon w wysokości 100 zł, to drugie tyle dokładałoby państwo.

To rozwiązanie tak naprawdę już funkcjonuje. Póki co z takiej pomocy korzystają osoby bezrobotne, które chcą się przeprowadzić do innego miasta za pracą. Wsparcie wynosi dwukrotność średniej pensji, a więc około 10 tys. złotych. Urzędnicy chcą rozszerzyć ten program.

Bon profilaktyczny, czyli masowe badania

Rząd myśli o tym, by po pandemii przebadać wszystkich Polaków po 40. roku życia. Każdy miałby zapewniony bezpłatny pakiet podstawowych badań.

To może Cię zainteresować:  Wielu z nas zastanawia się, jak żyją księża. Te 3 budynki należące do duchownych zapierają dech