Informacje o koronawirusie w Polsce

Jak codziennie około godziny 10:30 ministerstwo zdrowia publikuje na twitterze komunikat o tym ile odnotowano nowych zakażeń oraz zgonów spowodowanych koronawirusem w Polsce. Od kilku dni mamy ogromne wzrosty zachorowań!

Oto wpis ministerstwa: (29.03.2021r):

Mamy 16 965 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: mazowieckiego (2834), śląskiego (2694), dolnośląskiego (1887), wielkopolskiego (1534), małopolskiego (1525), pomorskiego (1007), łódzkiego (929), zachodniopomorskiego (643),kujawsko-pomorskiego (642), podkarpackiego (614), lubuskiego (589), świętokrzyskiego (585), opolskiego (448), lubelskiego (373), warmińsko-mazurskiego (249), podlaskiego (181). 231 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.Z powodu COVID-19 zmarło 11 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 37 osób. Liczba zakażonych koronawirusem: 2 267 964/51 932 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).W związku z korektami wprowadzanymi na bieżąco przez laboratoria w systemie EWP, globalna liczba zakażeń i zgonów od początku pandemii może nie być sumą kolejnych dziennych zakażeń lub zgonów.

Kiedy dzieci będą mogły wrócić do normalnego nuczania?

W ciągu ostatnich dwóch lat nauki większość uczniów ok. 50 procent zajęć miała zdalnie. Czy jest szansa, że uczniowie w tym roku wrócą jeszcze do szkolnych ławek? Maturzyści najpewniej pojawią się, by 30 kwietnia odebrać świadectwa ukończenia szkoły. Młodsi uczniowie według zapowiedzi ministra edukacji do stacjonarnej nauki mogliby wrócić 12 kwietnia.

– W poprzednim roku to było działanie po omacku, nie potrafiliśmy do końca odnaleźć się w tej sytuacji. Pracowaliśmy, skupiając się raczej na tym, żeby zaległości po powrocie do szkoły nie były zbyt duże. W tym roku szkolnym jesteśmy bardziej doświadczeni, ale pewnych problemów – jak sprawdziany czy równe zaangażowanie uczniów jak podczas pracy w szkole – nie udało się rozwiązać – przyznaje Magda, nauczycielka w jednej z gdańskich szkół średnich.

“Nie jest prawdą, i to chcę jednoznacznie podkreślić (…), że do trzeciej fali pandemii koronawirusa przyczyniły się szkoły” – powiedział Przemysław Czarnek. Dodał, że “dzieci nie są wybitnymi transmiterami”. Naukowcy jednak sceptycznie podchodzą do teorii, że najmłodsi nie odgrywają istotnej roli w rozprzestrzenianiu COVID-19.

Kiedy wracamy do szkoły 2021? optymizm

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek przyznał ostatnio, że przy odpowiednio zachowanych warunkach dzieci będą mogły wrócić do szkół nawet 12 kwietnia.

Czy konieczne będzie wprowadzenie godziny policyjnej oraz całkowitego lockdownu?

O możliwości wprowadzenia godziny policyjnej w ostatnich dniach mówi się coraz głośniej. Takie rozwiązania funkcjonują w niektórych europejskich krajach i wydaje się, że rząd nie tylko nie wyklucza takiego scenariusza w Polsce, ale coraz częściej – poprzez wypowiedzi swoich przedstawicieli – wysyła do społeczeństwa sygnał: jeśli tempo rozwoju pandemii nie spadnie, nie będzie innego wyjścia.

“W tym momencie trzeba podejmować bardzo radykalne środki, włącznie z tym, żeby wprowadzać godzinę policyjną” – powiedział na antenie TVN24 prof. Andrzej Horban główny doradca premiera do spraw COVID-19., pytany o konieczność ewentualnego zaostrzenia restrykcji w sytuacji, w której wzrostu zakażeń nie uda się w najbliższym czasie spowolnić. “Jeżeli sytuacja będzie taka, że w ciągu najbliższego tygodnia, półtora tygodnia nie będziemy widzieli, że dochodzi do przesilenia, że zmieniają się trendy, to na pewno będziemy musieli rozważać takie scenariusze” – mówił z kolei w RMF FM minister zdrowia Adam Niedzielski, pytany o to, czy rozważane jest wprowadzenie godziny policyjnej. Minister zdrowia został też zapytany, czy dotychczasowe obostrzenia nie są za słabe i czy w związku z tym należy wprowadzić w Polsce stan nadzwyczajny. “Jak patrzę na porównania międzynarodowe dotyczące obostrzeń, które są stosowane u nas w Polsce i zagranicą to jedynym elementem, który odróżnia nas w poważny sposób, to zastosowanie godzin policyjnych, czyli całkowitego zakazu wychodzenia z domu” – mówił szef resortu zdrowia. “Regulacyjnie my musielibyśmy takie obostrzenia wprowadzać poprzez ustawę” – dodał. Przekazał, że rząd bierze wszystkie scenariusze pod uwagę – i te optymistyczne, ale przede wszystkim te pesymistyczne.

To może Cię zainteresować:  Czekał przy ołtarzu na wejście sparaliżowanej wybranki. Gdy otworzyły się drzwi, nie dowierzał własnym oczom!

“Jeżeli sytuacja będzie taka, że w ciągu najbliższego tygodnia, półtora tygodnia nie będziemy widzieli, że dochodzi do przesilenia, że zmieniają się trendy, to na pewno będziemy musieli rozważać takie scenariusze” – tak minister zdrowia Adam Niedzielski odpowiedział w RMF FM na pytanie Krzysztofa Ziemca, czy rząd rozważa wprowadzenie godziny policyjnej.

Jedynym elementem, który odróżnia nas w poważny sposób od innych krajów (w obostrzeniach – przyp. red.), to zastosowanie godziny policyjnej. To nie zawsze jest stosowane w ramach stanów wyjątkowych – mówił minister zdrowia Adam Niedzielski, Gość Krzysztofa Ziemca w RMF FM. Regulacyjnie musielibyśmy takie obostrzenia wprowadzać poprzez ustawę – dodawał Niedzielski.

Bierzemy pod uwagę wszystkie scenariusze – i te optymistyczne, ale i te bardzo czarne – przyznał minister zdrowia. Krzysztof Ziemiec dopytywał swojego gościa, czy oznacza to możliwość wprowadzenia godziny policyjnej. Jeżeli sytuacja będzie taka, że w ciągu najbliższego tygodnia, półtora tygodnia nie będziemy widzieli, że dochodzi do przesilenia, że zmieniają się trendy, to na pewno będziemy musieli rozważać takie scenariusze – stwierdził Niedzielski. 

– Stan jest krytyczny. (…) Myślę, że wszyscy powinniśmy sobie zdawać sprawę z tego, że to nie jest czas na to, aby myśleć o tym, żeby omijać obostrzenia – mówił minister zdrowia Adam Niedzielski na antenie RMF FM.

– Bierzemy pod uwagę wszystkie scenariusze. Mamy bardzo trudną sytuację na Śląsku. Przygotowujemy plan relokacji pacjentów do tych regionów, gdzie dostępne są szpitalne łóżka.

Zmiany dot. kwarantanny – to już pewne

Rząd zdecydował się ujednolicić zasady kwarantanny – powiedział rzecznik rządu Piotr Müller. Podróżni ze strefy Schengen mogą być zwolnieni z kwarantanny, jeśli mają negatywny wynik testu. Rzecznik poinformował również, że premier Mateusz Morawiecki złożył dziś wniosek do Trybunału Konstytucyjnego dotyczący wyższości polskiego prawa konstytucyjnego nad prawem unijnym.

Rząd wprowadza zmiany zasad kwarantanny granicznej. Dla przybywających ze strefy Schengen będzie obowiązkowa 10-dniowa kwarantanna, z której zwolni test negatywny nie starszy niż 48 godzin. Przybywających ze strefy non-Schengen obowiązuje kwarantanna bez wyjątku – poinformował wiceminister infrastruktury Marcin Horała.

Wiceminister Marcin Horała ostrzegał przed skutkami zmian dla podróżujących samolotami. – Musimy ostrzec pasażerów, że będzie to się wiązało z wydłużonym czasem obsługi na lotnisku. Trzeba się liczyć z tym, że nieraz nawet do kilku godzin może upłynąć od wylądowania samolotu do wyjścia z lotniska, czasami będzie tak, że będzie trzeba dłużej poczekać w samolocie, na deboarding, na opuszczenie samolotu – wskazał.

– Trzeba się liczyć z tym, że będzie także oczekiwanie na kontrole straży granicznej przy wychodzeniu z samolotu. Niestety wszyscy musimy się uzbroić w cierpliwość – dodał Horała.

Jak stwierdził rzecznik rządu, za egzekwowanie tych przepisów “będą odpowiadały właściwe służby”. – Jeśli chodzi o lądowe granice Polski sytuacja będzie wyglądała jak na granicy z Czechami i Słowacją – nie ma standardowej kontroli, ale będą na granicach patrole, które sprawdzą, czy przekraczający granice spełniają wymogi i posiadają aktualny test – powiedział Piotr Müller. – Osoby przekraczające granice UE są automatycznie objęte kwarantanną i powinny zgłosić się do sanepidu w celu jej odbycia.