Informacje o koronawirusie w Polsce

Jak codziennie około godziny 10:30 ministerstwo zdrowia publikuje na twitterze komunikat o tym ile odnotowano nowych zakażeń oraz zgonów spowodowanych koronawirusem w Polsce. Od kilku dni mamy ogromne wzrosty zachorowań!

Oto wpis ministerstwa: (06.04.2021r):

Mamy 8 245 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: mazowieckiego (1792), śląskiego (1228), wielkopolskiego (731), małopolskiego (663), dolnośląskiego (591), pomorskiego (573), łódzkiego (497), kujawsko-pomorskiego (368), podkarpackiego (334),zachodniopomorskiego (274), lubelskiego (239), opolskiego (209), świętokrzyskiego (209), lubuskiego (205), warmińsko-mazurskiego (125), podlaskiego (92). 115 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.Z powodu COVID-19 zmarło 28 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 32 osoby. Liczba zakażonych koronawirusem 2 456 709/ 55 065 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).W związku z korektami wprowadzanymi na bieżąco przez laboratoria w systemie EWP, globalna liczba zakażeń i zgonów od początku pandemii może nie być sumą kolejnych dziennych zakażeń lub zgonów.

Kiedy dzieci powrócą do szkół?

Spadek liczby nowych zakażeń koronawirusem sprawił, że znowu pojawił się temat powrotu dzieci do szkół. Dariusz Piontkowski zdradził, kiedy to może nastąpić.

Trzecia fala pandemii koronawirusa sprawiła, że znowu we wszystkich szkołach wprowadzono zdalne nauczanie. Teraz w domach uczą się także dzieci z klas 1-3, a nawet zamknięto żłobki i przedszkola. To poważne problem także dla rodziców.

Kiedy dzieci wrócą do szkół?

W ostatnich dniach jednak mamy duży spadek nowych zakażeń. Czy jest zatem szansa na powrót dzieci do szkół? Głos zabrał wiceminister edukacji i nauki, a jego słowa dla wielu mogą być zaskoczeniem.

Mamy nadzieję, że być może jeszcze w kwietniu, jeśli to będzie możliwe ze względu na epidemię. (…) Jeżeli III fala epidemii stopniowo będzie za nami, to nie widzę powodu, aby za tydzień czy dwa, kolejne roczniki nie mogły wracać do nauki stacjonarnej – mówi Dariusz Piontkowski w Radio ZET.

To oczywiście optymistyczny wariant. Wszystko jednak wskazuje, że dzieci i tak wznowią tradycyjną edukację jeszcze w tym roku szkolnym.

– Najpóźniej w maju i czerwcu – dodał wiceminister.

Wszystko zatem zależy od danych w najbliższych dniach. Piontkowski dodał także, że w tej chwili nie ma przesłanek, aby przesunąć termin egzaminów ósmoklasistów i maturalnych.

Minister zdrowia przekazał przerażające informacje

Minister zdrowia odniósł się do najnowszych statystyk dotyczących epidemii. Choć w poniedziałek 5 kwietnia liczba zarażeń koronawirusem spadła poniżej 10 tysięcy, Adam Niedzielski podkreślił, że to nie koniec i najtrudniejszy okres dopiero przed nami. Najbardziej niepokojące jednak może być stwierdzenie szefa resortu, że już nigdy nie uda nam się wrócić do czasów sprzed wybuchu pandemii.

To może Cię zainteresować:  Koniec Świata już blisko. Według przepowiedni Papież Franciszek miał być ostatni.

Z dalszej wypowiedzi ministra zdrowia wynika, że rząd skupia się na obecnej sytuacji i na razie nie myśli o poprawiającej się sytuacji. Wręcz przeciwnie – zdaniem Adama Niedzielskiego system zdrowia czeka jeszcze największe wyzwanie w nadchodzących tygodniach.

Jak przekazał szef resortu, rząd spodziewa się szczytu hospitalizacji za około 7 do 10 dni. Trzecia fala zarażeń okazała się znacznie groźniejsza, niż rząd przypuszczał. Duża liczba zachorowań na COVID-19 oraz obciążenie systemu zdrowia mogą wiązać się ze wzrostem zgonów.

– Następnie niestety będziemy mieli do czynienia ze wzrostem zgonów, które będą tego konsekwencją – oświadczył Adam Niedzielski.

Przyznał między innymi, że – jego zdaniem – nigdy już nie wróci świat znany sprzed pandemii, nawet mimo szczepień i większej odporności, jaką nabywają ludzie. Odniósł się też do zasłaniania ust i nosa w przyszłości. Czy to oznacza, że maseczki będziemy nosić już zawsze?! Minister zdrowia nie ma wątpliwości. “Jeśli mnie pytacie, czy wrócimy do czasów sprzed pandemii, to nie. Nie wrócimy. Nigdy. Część z nas już zawsze będzie używała maseczek i będzie trzymała dystans w obawie przed zakażeniem”, stwierdził Niedzielski. Minister dodał także, że nie jest to ostatnia pandemia i trzeba oswoić się z tą myślą.

Znana jest przyczyna zgonu Krawczyka

Krzysztof Krawczyk nie żyje. Wokalista chorował na COVID-219, jednak to nie zakażenie koronawirusem doprowadziło do śmierci. O ostatnich chwilach gwiazdora opowiedział jego menadżer.

Krzysztof Krawczyk zmarł w Wielkanocny poniedziałek w wieku 74 lat. Raptem kilka dni wcześniej wyszedł ze szpitala i zapewniał, że wszystko z nim w porządku. Niestety sytuacja nagle się pogorszyła.

W Wielką Sobotę był już w domu i zamieścił nawet optymistyczny wpis na Facebooku. Menadżer Andrzej Kosmala zdradził dziennikowi, że Krawczyk czuł się bardzo dobrze i cieszył na wspólne święta z żoną. – Zarówno w sobotę jak i w niedzielę był w dobrej formie – dodał Kosmala. Niestety była to cisza przed burzą.

Kochani! Jestem w domu! Do mojej sypialni wpadają 2 promyki słońca: wiosenny przez okno i Ewunia przez drzwi.Dziękuję za modlitwę i życzenia! Zdrowia wszystkim życzę,nie dajmy się wirusowi! – pisał Krzysztof.

Krzysztof Krawczyk został zabrany do szpitala, niestety lekarzom nie udało się go uratować. Informację o śmierci męża Ewa Krawczyk otrzymała chwilę po zabraniu go przez pogotowie.

Co było przyczyną śmierci? Choć Krzysztof Krawczyk został wyleczony z COVID-19, to jego organizm był mocno osłabiony. W dodatku wokalista cierpiał na szereg schorzeń, które zagrażały jego życiu.

Od pewnego czasu miał problemy z sercem, a dokładnie migotanie przedsionków. Miał również problemy z płucami i oddychaniem – mówi Andrzej Kosmala.
Spoczywaj w pokoju! [*]