Informacje o koronawirusie w Polsce

Jak codziennie około godziny 10:30 ministerstwo zdrowia publikuje na twitterze komunikat o tym ile odnotowano nowych zakażeń oraz zgonów spowodowanych koronawirusem w Polsce. Od kilku dni mamy ogromne wzrosty zachorowań!

Oto wpis ministerstwa: (07.04.2021r):

Mamy 14 910 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: mazowieckiego (2157), śląskiego (1863), wielkopolskiego (1476), dolnośląskiego (1434), małopolskiego (1221), łódzkiego (1093), lubelskiego (911), kujawsko-pomorskiego (776), pomorskiego (730),zachodniopomorskiego (704), warmińsko-mazurskiego (532), świętokrzyskiego (485), podkarpackiego (482), podlaskiego (277), opolskiego (256), lubuskiego (251). 262 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.Z powodu COVID-19 zmarło 158 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 480 osób. Liczba zakażonych koronawirusem 2 471 617/ 55 703 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).W związku z korektami wprowadzanymi na bieżąco przez laboratoria w systemie EWP, globalna liczba zakażeń i zgonów od początku pandemii może nie być sumą kolejnych dziennych zakażeń lub zgonów.

Kiedy zdejmowane będą obostrzenia?

W czasie środowej konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił, co dalej z obostrzeniami. Już wiadomo, że na razie nie będzie łagodzenia restrykcji, a kolejne decyzje w tej sprawie podjęte zostaną w następnym tygodniu.

Adam Niedzielski zdradził jednak, od czego rząd planuje rozpocząć łagodzenie obostrzeń. Priorytetem jest dla nich otwarcie żłobków i przedszkoli, oraz powrót dzieci z klas 1-3 do szkół – przynajmniej w systemie hybrydowym. To możliwe jest najwcześniej od 19 kwietnia. 

Minister zdrowia wyraził się dość jasno w odpowiedzi na pytanie o typowo majówkowe plany Polaków.

Na pewno nie spędzimy majówki tak, jak jeszcze dwa lata temu – powiedział. – Jakieś obostrzenia na pewno będą obowiązywać – dodał. 

Na koniec zauważył, że dziś rząd nie patrzy już jedynie na liczbę wykrywanych zakażeń, ale między innymi na sytuację w szpitalach, umieralność i to, co dzieje się w innych krajach europejskich.

Jak wyglądać będzie majówka w tym roku?

Po posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego zwołano konferencję prasową, podczas której wystąpił minister zdrowia. Adam Niedzielski opowiedział o obostrzeniach sanitarnych, które zostały już oficjalnie przedłużone do 18 kwietnia. Szef resortu ujawnił również, że Polacy powinni liczyć się z możliwością obowiązywania restrykcji także podczas majówki.

Siłą rzeczy, program szczepień do okresu majowego, nie zapewni nam takiego zabezpieczenia populacyjnego, więc trzeba się liczyć z obostrzeniami. O skali będziemy informowali- mówił minister Niedzielski.

Podkreślił, że do weekendu majowego są jeszcze trzy tygodnie. W przyszłym tygodniu, obserwując sytuację w szpitalach i konsekwencje okresu świątecznego dla przyrostu bądź nie, wtedy będziemy mogli przybliżać się do tej sytuacji – mówił.

To może Cię zainteresować:  Policjant podszedł do staruszka na przejściu – kierowcy nie wierzyli w to, co widzą!

Szef MZ był też pytany – w kontekście wakacji – jak musiałaby się zmienić sytuacja epidemiczna w kraju, aby rekomendował otwarcie hoteli i gastronomii.

Niedzielski zastrzegł, że nie można na to pytanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Jak tłumaczył, w zależności od sytuacji “nasze doświadczenie pandemiczne pokazuje, że nie kierujemy się zawsze tymi samymi kryteriami”.

Wskazał, że na początku pandemii i w kolejnych okresach, rząd kierował się diagnozowaną nową liczbą zakażeń. Zaznaczył, że w momencie bardzo dynamicznego wzrostu zachorowań “kierowaliśmy się samą dynamiką tych zachorowań” nie patrząc tylko i wyłącznie na bezwzględną liczbę zakażeń.

Teraz, kiedy jesteśmy w sytuacji – mam nadzieję – tego że apogeum fali mamy już za sobą, to najważniejszym kryterium staje się w tej chwili kwestia obłożenia infrastruktury łóżkowej i przede wszystkim infrastruktury związanej z łóżkami respiratorowymi – mówił szef MZ.

Nie wszyscy muszą nosić maseczki, jakie są wyjątki?


Bez maseczki poruszamy się po własnym domu, nie musimy jej zakładać też we własnym aucie. Ponadto nie trzeba jej też nosić w parku czy na plaży. Musimy ją za to założyć już na promenadzie, cmentarzu czy na targowisku, nawet jeśli jest na świeżym powietrzu. Ust i nosa nie trzeba za to zakrywać w czasie trwania egzaminów, czy podczas ceremonii ślubnej.

Rozporządzenie ws. maseczek z dnia 19 marca w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, obowiązujące do 9 kwietnia (prawdopodobne) przedłużenie do 18 kwietnia) wskazuje, kto jest zwolniony z obowiązku zakrywania nosa i ust.

Poniżej prezentujemy pełną listę osób, które za nienoszenie maseczki nie dostaną kary:

  • kierujący pojazdami prywatnymi,
  • kierowcy transportu zbiorowego,
  • kierowcy zawodowi,
  • osoby sprawujące kult religijny,
  • żołnierze,
  • mieszkańcy DPS-ów i ośrodków wychowawczych,
  • sędziowie i trenerzy sportowi, w tym instruktorzy jazdy konnej,
  • członkowie komisji egzaminacyjnych oraz osoby zatrudnione w budynkach użyteczności publicznej, chyba że zarządca postanowi inaczej (jednak pracownicy obsługujący interesantów muszą nosić maski),
  • nowożeńcy przed przedstawicielem Urzędu Stanu Cywilnego lub osobą duchowną,
  • pracownicy na czas spożywania posiłków w miejscu pracy,
  • osoby chwilowo zwolnione z noszenia maseczki przez funkcjonariuszy w trakcie kontroli tożsamości.
  • dzieci do lat 5,
  • osoby chore psychicznie,
  • osoby mające problem z samodzielnym założeniem i zdjęciem maseczki ze względu na swoją niepełnosprawność ruchową,
  • osoby chore neurologicznie, ze schorzeniami układu krążenia lub niewydolnością oddechową,
  • osoby piszące egzamin lub sprawdzian z zachowaniem 1,5 m dystansu.

Mimo tych swojego rodzaju wyjątków reszta Polaków musi nosić maseczki.