Informacje o koronawirusie w Polsce

Jak codziennie około godziny 10:30 ministerstwo zdrowia publikuje na twitterze komunikat o tym ile odnotowano nowych zakażeń oraz zgonów spowodowanych koronawirusem w Polsce. Od kilku dni mamy ogromne wzrosty zachorowań!

Oto wpis ministerstwa: (23.04.2021r):

Mamy 9 505 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: śląskiego (1555), mazowieckiego (1237), wielkopolskiego (962), dolnośląskiego (916), małopolskiego (790), łódzkiego (693), kujawsko-pomorskiego (443), lubelskiego (424), pomorskiego (416)zachodniopomorskiego (404), opolskiego (341), świętokrzyskiego (327), podkarpackiego (296), lubuskiego (226), warmińsko-mazurskiego (203), podlaskiego (172). 100 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.Z powodu #COVID19 zmarło 136 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 377 osób. Liczba zakażonych koronawirusem 2 751 632/ 65 222 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).W związku z korektami wprowadzanymi na bieżąco przez laboratoria w systemie EWP, globalna liczba zakażeń i zgonów od początku pandemii może nie być sumą kolejnych dziennych zakażeń lub zgonów.

Nagła konferencja, chodzi o szczepionki

W najbliższym tygodniu do Polski dojedzie łącznie mniej o 1,1 miliona szczepionek kilku producentów – powiedział w sobotę szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. Jak dodał, opóźnienia w dostawach wpłyną na funkcjonowanie punktów szczepień. – Pacjenci mogą zostać poinformowani o przesunięciu terminu szczepienia – zaznaczył Dworczyk. 

– W najbliższym tygodniu do Polski dojedzie łącznie mniej o 1,1 miliona szczepionek kilku producentów. (…) Wpłynie to na już funkcjonujące ponad siedem tysięcy punktów szczepień, w których są realizowane szczepienia, dlatego że w magazynach RARS-u dziś już szczepionek praktycznie nie ma. Punkty realizują na bieżąco dostawy, a tych dostaw niestety kilku nie będzie, bądź zostaną mocno przesunięte. To może się odbić na niektórych punktach w taki sposób, że pacjenci zostaną poinformowani o przesunięciu terminu – powiedział szef kancelarii premiera Michał Dworczyk podczas sobotniej konferencji prasowej. 

– Problemy, o których mówimy, nie mają wpływu na rejestrację. Od poniedziałku rozpoczynamy rejestrację po dwa roczniki dziennie. Terminy będą mogły być nieco przesunięte, ale z punktu widzenia pacjenta zapisującego się na szczepienie, będzie to niedostrzegalne – zaznaczył Dworczyk. Jak dodał, „może to wywołać sytuację, że w niektórych punktach pacjenci zapisani na ten tydzień dostaną informację, że ich szczepienie będzie nieco przesunięte”.

To może Cię zainteresować:  To prawdziwy mandat grozy. Młoda kobieta zapamięta to na długo

Otwarcie gastronomii już niedługo?

Zgodnie z decyzją ministra zdrowia od poniedziałku 26 kwietnia w części Polski działalność wznowią salony fryzjerskie i kosmetyczne. To jednak dopiero początek, bo rząd już ma pomysł na to, co dalej. Zdaniem wiceminister rozwoju Olgi Semeniuk w kolejce do otwarcia są branże: gastronomiczna i eventowa. Ta pierwsza najprawdopodobniej dostanie zielone światło na przyjmowanie gości w ogródkach.

– Te gałęzie gospodarki, które uda nam się przenieść w znaczącej części na otwartą przestrzeń – tutaj mówię o parkach rozrywki – będziemy starali się otwierać – dodała wiceminister. Przekazała, że prowadzone są też rozmowy „z gastronomią o ogródkach”.

Optymistyczne zapowiedzi dotyczą także branży eventowej, organizującej np. komunie, chrzciny i wesela. – Chcielibyśmy przygotować rozwiązania, które pozwolą w momencie, kiedy będziemy mieli coraz częściej ciepłą pogodę, dobrą pogodę, część przedsięwzięć przenieść na otwartą przestrzeń – wyjaśniła.

Czy w lecie będziemy mogli przemieszczać się bez maseczek?

Od 10 października ustanowiono nakaz zakrywania ust i nosa przy pomocy maseczki. Latem obowiązywała zasada, że maski należy założyć na zewnątrz tylko w sytuacjach, gdy nie jesteśmy w stanie utrzymać dystansu od innych.

Czy ta zasada wróci, gdy znów nastaną ciepłe miesiące? O to został zapytany przez internautkę Adam Niedzielski na Twitterze.

Minister zdrowia odpowiedział, że jeśli liczba zachorowań spadnie, to w lecie przestaniemy nosić maseczki na zewnątrz. „Pójdziemy w tę stronę przy mniejszej liczbie zachorowań” – odpisał Niedzielski.

Ta kwestia została również poruszona podczas konferencji prasowej z udziałem rzecznika Ministerstwa Zdrowia.

– Minister nie mówił, że „już zdejmujemy”. Idziemy w tym kierunku. Jeżeli sytuacja się polepszy, będziemy rozważali luzowanie obostrzeń w tej kwestii – zaznaczył Wojciech Andrusiewicz.

Zwracając uwagę na dane przekazywane przez Ministerstwo Zdrowia i informacje udzielane przez rząd, najtrudniejszy okres pandemii mamy mieć już za sobą. Nadejście wiosny i lata, a w związku z tym, zdecydowanie wyższych temperatur, sprzyjać powinno zmniejszeniu ilości zakażeń. 

Oprócz dyskomfortu, związanego z koniecznością noszenia maseczek, dużym problemem dla Polaków są też ich ceny. Jeszcze 2 lata temu, koszt jednej maseczki chirurgicznej sięgał ok. 20 gr za sztukę. Po wybuchu pandemii, stawki osiągnęły kuriozalny poziom, co z czasem zaczęło być normowane, ale za sztukę wciąż zapłacić musimy ok. 2 zł