„Nie wiadomo jeszcze, czy indyjski wariant koronawirusa jest groźniejszy od innych. Jego dostanie się do Europy jest już jednak nieuniknione. Jest już za późno, by go powstrzymać” – uważa wirusolog prof. Krzysztof Pyrć.

W ostatnich dniach coraz więcej mówi się o kolejnym już, indyjskim wariancie koronawirusa, który w kraju, od którego wziął swoją nazwę, „sieje spustoszenie”. W Indiach w ostatnich dniach notuje się rekordowe wzrosty zakażeń na COVID-19.

„Na razie nie wiemy, czy mutacja indyjska jest groźniejsza od innych mutacji koronawirusa. Wiemy, że w Indiach ta mutacja staje się dominująca, więc jest pod baczną obserwacją” – powiedział prof. Pyrć

Według niego jest już za późno, by powstrzymać masowe rozprzestrzenienie się tego wariantu w Europie. „Indyjska mutacja koronawirusa prawdopodobnie jest już w Polsce.”

Podobnego zdania jest też inny wirusolog dr Tomasz Dzieciątkowski.

„Nie ma w tym nic dziwnego, że nowe mutacje się pojawiają, każdy koronawirus będzie w jakiś stopniu mutantem. Jakie ta mutacja niesie zagrożenie, to trudno stwierdzić. To, że jest dużo zakażeń na terenie Indii, wynika z niskiego poziomu opieki zdrowotnej w tym kraju. Należałoby rozważyć wstrzymanie lotów z tego kraju.”

Odmiennego zdania jest prof. Włodzimierz Gut.

„Pamiętajmy, że jest odmiana izraelska, są dwie kalifornijskie i jakoś nikt nie mówi o zakazie lotów w te rejony. Konieczna jest kwarantanna dla wszystkich przylatujących do Polski, bez względu na to z jakich kierunków”.

To może Cię zainteresować:  Student medycyny nie zwiąże się z Moniką, bo ona pracuje w osiedlowym sklepie spożywczym

Szczep B.1.617 dotarł do Wielkiej Brytanii. Do połowy tygodnia odnotowano tam 77 przypadków. Brytyjczyków bardzo niepokoi ta mutacja, a medycy obawiają się, że trudniej będzie ją kontrolować niż wariant z Brazylii czy RPA.

Niemieccy wirusolodzy są na razie ostrożni w ocenie szczepu B.1.617. Ocena biologicznych cech tej odmiany nie jest jeszcze możliwa – mówi cytowany przez „Spiegel” Joerg Timm, dyrektor Instytutu Wirusologii na Uniwersytecie w Duesseldorfie. Dodaje, że mutacje w proteinie kolca B.1.617 są już znane z innych odmian koronawirusa. Można przypuszczać, że mogą one również ominąć system obrony immunologicznej.