Bronisław Cieślak przed śmiercią wyjawił, że nie był przykładnym ojcem. W jednym z wywiadów opowiedział o swoich relacjach z dziećmi oraz dlaczego nigdy nie interesowały się aktorstwem.

W wieku 77-lat zmarł Bronisław Cieślak, odtwórca głównej roli w kultowym serialu “07 zgłoś się”. Na kilka lat przed swoją śmiercią udzielił wywiadu dla magazynu “Show”, w którym zdradził kilka szczegółów ze swojego życia.

Dzieci wychowane przez telefon
Aktor wyznał, że nie przykładał się do wychowywania dzieci. Ze względu na swoją pracę nie miał dla nich czasu, a większość spraw załatwiał przez telefon.

Najbardziej żałuję, że wychowałem moje dzieci przez telefon. Nie było mnie w domu, nie chodziłem na wywiadówki. Nie byłem wzorowym ojcem. Może dlatego żadne z moich dzieci nie tylko nie chciało zostać aktorem, ale nawet nie imponowało im, że byłem Borewiczem – wyznał.

Dzieci Bronisława Cieślaka nie interesowały się nigdy aktorstwem. Każde z nich wybrało dla siebie zawody, które nie są związane z show-biznesem.

Najstarsza córka skończyła rekreację i turystykę: pracuje w biurze podróży. Młodsza, Zosia jest lingwistką i została tłumaczem. Najmłodszy Janek studiuje filozofię i bardzo dobrze mu idzie – otrzymuje stypendium rektorskie – zdradził Bronisław Cieślak.

Bronisław Cieślak zmarł 2 maja w wieku 77 lat. Według najnowszych informacji zmagał się z “ciężką chorobą”. Oficjalna przyczyna śmierci nie została jednak podana. Aktor jest kojarzony z rolą porucznika Borewicza w serialu “07 zgłoś się”, oraz z rolą detektywa Malanowskiego z “Malanowski i partnerzy”.

To może Cię zainteresować:  Morderstwo 3-letniego Harrisona przez ojca - policjanta, który odebrał sobie życie zaraz po dokonanym czynie.