Tragiczne wydarzenia rozegrały się w Malibu w amerykańskim stanie Kalifornia. Grupa znajomych wynajęła dom, aby świętować w nim urodziny jednego z nich. W pewnym momencie wspólnie wyszli na balkon, ten nie wytrzymał ciężaru tak wielu osób.

Jak informuje Daily Star, właścicielka wynajętego domu poprosiła klientów, aby zapraszali maksymalnie sześć osób jednocześnie. Zabroniła również urządzania imprez. Najemcy jednak zlekceważyli zalecenia i ostatecznie nie tylko zorganizowali urodziny, ale zaprosili na nie aż trzydzieścioro gości.

Pod uczestnikami imprezy zarwał się balkon. W jakim są stanie?

W pewnym momencie część uczestników imprezy zdecydowała, że chce wyjść na balkon. Prawdopodobnie było to nawet 15 osób. Wkrótce jednak okazało się, że popełniły tragiczny w skutkach błąd – obiekt nie wytrzymał ciężaru tak licznej grupy i zawalił się.

słyszeliśmy trzask i zobaczyliśmy, jak wszyscy moi najlepsi przyjaciele i dziewczyna spadają 15 stóp w dół (ponad 4 i pół metra – przyp. red.), prosto na skały – relacjonował świadek zdarzenia (Daily Star).

Na miejscu zdarzenia wkrótce zjawili się przedstawiciele służb ratunkowych. Jak przyznał kapitan Ron Haralson, członek okręgowej straży pożarnej, sytuacja wyglądała naprawdę groźnie – tuż pod balkonem znajdowały się ostre skały. Wyraził ulgę, że dla nikogo z imprezowiczów wypadek nie skończył się śmiercią lub kalectwem.

To może Cię zainteresować:  Ubrała obcisłą spódniczkę i nie mogła wejść do autobusu. Nagle poczuła na talii czyjąś dłoń

Na dole są ostre, wysokie skały, więc sytuacja wyglądała naprawdę groźnie, ale na szczęście nikt nie został poważnie ranny lub zabity – przyznał kapitan Ron Haralson (Daily Star).

Ostatecznie do szpitala trafiło tylko czworo imprezowiczów. Obrażenia pozostałych okazały się na tyle powierzchowne, że zostali opatrzeni na miejscu zdarzenia. Przedstawiciele straży pożarnej potwierdzili, że na razie dom nie nadaje się do mieszkania.