Nastolatkowie z Jeleniej Góry od miesięcy znęcali się nad zwierzętami, które wpadły im w ręce. Mieli rzucać w kota petardami i tym samym doprowadzić do jego śmierci. Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt uważa, że ten przypadek nie był pojedynczy. Sprawę zgłosił na policję.

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt dotarł do szokujących nagrań. Widać na nich, jak dwóch nastolatków znęca się nad zwierzętami. Wszystko nagrywali, a filmiki wysyłali znajomym za pośrednictwem mediów społecznościowych.

W swoich działaniach byli brutalni, a wszystko dla zabawy, śmiechu i funu – informuje DIOZ.

DIOZ udostępnił nagranie w poniedziałek, alarmując o niewiarygodnie brutalnych działaniach nastolatków. We wtorek wyszły na jaw kolejne fakty w tej sprawie. Jak się okazało, nastolatkowie nie tylko rzucali kotem i próbowali go dusić, ale też wsadzali mu do różnych części ciała petardy, które później wybuchły. Zwierzę nie przeżyło.

Nastolatkowie męczyli psa. Zwierzę uratowano
W mieszkaniu nastolatków aktywiści znaleźli też psa, którego też najprawdopodobniej męczyli. Przerażone zwierzę chowało się pod wersalką i bało się każdego ruchu. Inspektorat zabrał katowanego czworonoga. Ojciec nastolatków nie widzi problemu. – Alkohol, przemoc, syf i brud to obraz, który ukazał się naszym inspektorom po przekroczeniu progu mieszkania – informuje DIOZ na Facebooku.

Agresywny ojciec za nic miał „wybryki” młodych oprawców. Widok przerażonego pod wersalką psa, któremu na widok człowieka drżały wszystkie mięśnie, nie wzbudzał również w nim jakichkolwiek odruchów ludzkich. Odebraliśmy katowaną i zaniedbaną istotkę, zmagająca się z nieleczonym od lat pchlim zapaleniem skóry. Kota niestety nie udało się odnaleźć – według ojca, został oddany. Jaka jest prawda? Możemy się tylko domyślać… – kontynuuje.

To może Cię zainteresować:  2-letniej dziewczynce zachciało się siku w Biedronce. Odpowiedź ekspedientki zszokowała jej mamę

Aktywiści z Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt uważają, że nastolatkowie mogli już wcześniej znęcać się nad zwierzętami, dlatego proszą o kontakt każdego, kto może mieć jakiekolwiek informacje na ten temat. Dodają, że sprawę zgłosili na policję oraz do Sądu Rodzinnego. O szokującym zachowaniu swoich uczniów poinformowali też dyrekcję szkoły, do której uczęszczają nastolatkowie.

Zrobimy wszystko, by organy ścigania wdrożyły wobec młodej patologii najadekwatniejsze środki wychowawcze – podkreśla inspektorat.