Zima to okres, w którym na ulicach zamarzło wiele bezdomnych osób, które nie miały gdzie pójść. Wymarznięci bezdomni desperacko szukają schronienia, w którym choć trochę się zagrzeją. Często tym schronieniem są dla nich klatki schodowe.
Lokatorzy często przepędzają bezdomnych, którzy są bezradni na mróz, który odebrał już życie niejednej osoby.

Jeśli choć jedna osoba wykaże chęć przenocowania bezdomnego na klatce schodowej zimą, pozostali mieszkańcy nie mają prawa, aby wygonić go na mróz.
Wcześniej trzeba zadać tylko pytanie: kto wpuścił bezdomnego do budynku? Tym bardziej jeśli na zewnątrz jest –11 st. C – poinformował „Gazetę Wyborczą” w specjalnym oświadczeniu starszy inspektor Sławomir Smyk ze straży miejskiej.
Nie wszystkim to się podoba

Okazuje się, że takie rozporządzenie nie wszystkim przypadło do gustu. Wystarczy spojrzeć na wypowiedź jednego z mieszkańców kamienic, która mieści się w warszawskiej Pradze.
Usłyszałem od policji, że jeśli bezdomny nie jest pijany albo nie awanturuje się, to nie mam podstaw zabronić mu nocowania na mojej klatce schodowej. Śpi na półpiętrach albo na schodach. Nie wiem, czy zna kod do drzwi, czy łapie je, kiedy się wolno zamykają – napisał na adres dziennika.

Zdania na ten temat są mocno podzielone

Osób, które myślą w podobny sposób i zadają sobie tego typu pytania, jest bez wątpienia znacznie więcej i nie ma się co temu dziwić, bowiem taka kolej rzeczy wiąże się z różnymi sytuacjami. Bezdomni nie zawsze pachną, wyglądają czy też zachowują się tak, jakbyśmy mogli tego oczekiwać – mimo, że udzieliliśmy im pomocy. Nie zmienia to jednak faktu, że chodzi tutaj o życie drugiego człowieka. Życie, które według wielu osób powinno być dla nas w takim momencie najważniejsze.

To może Cię zainteresować:  Gwałty w taksówkach. Firma chce wdrożyć kontrowersyjne rozwiązanie


Co w sytuacji, kiedy bezdomny jest nietrzeźwy?

Zgodnie z rozporządzeniem mieszkaniec danego bloku może interweniować tylko wtedy, kiedy bezdomny jest nietrzeźwy lub zachowuje się agresywnie. Dopiero wtedy zostanie przetransportowany do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych, który mieści się przy ul. Kolskiej. Nieco inaczej wygląda to w przypadku, gdy bezdomny ma bojowe nastawienie. Wtedy należy zadzwonić na policję. Reszta leży już w jej zakresie obowiązków.

Co w sytuacji, kiedy bezdomny wejdzie na klatkę schodową bez zgody żadnego z lokatorów? Często jest tak, że bezdomni chcą się ogrzać i robią wszystko, aby dostać się do pobliskiego bloku, w którym będzie to możliwe. W takim przypadku warto zawiadomić straż miejską, która podejmie odpowiednie kroki.
Chodzi o sytuacje, gdy bezdomny nie jest agresywny, ani pod wpływem alkoholu, a po prostu chce się ogrzać lub spędzić noc w ciepłym miejscu. Mimo to warto zawiadomić straż miejską… Nasz strażnik musi stwierdzić, czy osobie bezdomnej nic nie zagraża ze strony mieszkańców i na odwrót – dodał Smyk.
Indywidualne podejścieStraż miejska przekonuje, że każdy przypadek będzie rozpatrywane przez nią indywidualnie i nie będzie „wrzucać wszystkich do jednego worka”. Chodzi tutaj w końcu o zdrowie i życie drugiego człowieka.
Jeśli z jakichś powodów bezdomny nie chce jechać do noclegowni, a my – jeśli nie jest pijany lub agresywny – nie możemy zmusić go do przyjęcia pomocy. Nie wyprosimy bezdomnego na mróz, bo konsekwencje mogą być opłakane – zakończył Sławomir Smyk ze straży miejskiej.

A Wy jakbyście zareagowali, gdybyście na swojej klatce lub korytarzu zobaczyli bezdomnego? Wyprosilibyście go z bloku, gdybyście tylko mieli taką możliwość? Czy raczej wszystko zależałoby w tym przypadku od tego, jak zachowuje się dana osoba? Czekamy na Wasze komentarze.