Rodzinę królewską od dłuższego czasu prześladuje gorszy okres. Zaczęło się od afery wokół Meghan i Harry’ego, później zmarł książę Filip, a teraz to. Wypłynęły dokumenty, stanowiące o rasizmie w kwestii zatrudniania mniejszości etnicznych.

To dopiero skandal! Właśnie wypłynęły szokujące dokumenty w sprawie zatrudniania mniejszości etnicznych w Pałacu Buckingham. Wynika z nich, że współpracownicy Jej Królewskiej Mości zabronili „kolorowym imigrantom lub obcokrajowcom” pełnienia funkcji biurowych w królewskim gospodarstwie domowym przynajmniej do późnych lat 60.

Jest to już kolejne oskarżenie o rasizm w tym roku. Pierwsze pojawiło się podczas słynnego wywiadu Meghan i Harry’ego u Oprah Winfrey, podczas którego księżna Sussex wyznała, że spotkała się z tym problemem osobiście na dworze.

W środę poinformowano, że przepisy te nie zmieniły się z biegiem czasu. Brytyjskie media aż huczą o tym, że główny menedżer finansowy królowej powiedział urzędnikom służby cywilnej, że „w rzeczywistości nie jest praktyką mianowanie kolorowych imigrantów lub cudzoziemców” na stanowiska urzędnicze w Pałacu Buckingham.

Pałac jednak nie chce komentować sprawy. Twierdzi jedynie, że wcześniej nie prowadził ewidencji pochodzenia rasowego pracowników. Dodał, że posiada odrębny proces rozpatrywania skarg związanych z dyskryminacją.

To może Cię zainteresować:  Kawa wydłuża życie. Kardiolodzy zbadali, ile filiżanek dziennie powinniśmy pić dla zdrowia