Polski rząd zdecydował się na ważną zmianę dotyczącą szczepionki AstraZeneca. Postanowiono, że nie będzie już podawania pierwszej dawki tego preparatu. Wiadomo, czym jest to spowodowane.

AstraZeneca nie będzie już podawana w formie pierwszej dawki. Otrzymają ją wyłącznie te osoby, które oczekują na drugi preparat.

Z powodu nieprzewidywalności i nieregularności dostaw do Polski preparatu firmy AstraZeneca szczepienia pierwszą dawką wyżej wymienionym preparatem zostały wstrzymane. Obecnie wszystkie dostawy tego preparatu są przeznaczane na zabezpieczenie drugiej dawki – przekazała „Gazecie Wyborczej” Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych.

Warto odnotować, że Polska nie jest pierwszym krajem, który wstrzymał szczepienia tym preparatem. Wcześniej na taki ruch decydowały się inne państwa należące do Unii Europejskiej.

AstraZeneca. Ciągłe problemy z dostawami

Polska w zeszłym roku zakontraktowała 16 mln dawek szczepionki AstraZeneca. Od początku były jednak problemy z dostawami. Albo firma je odwoływała, albo dostarczała mniejszą liczbę preparatów, niż zapowiadała.

Z takimi problemami borykały się wszystkie kraje Unii Europejskie. Doszedł jeszcze czarny PR związany z informacjami, że ta szczepionka wywołuje poważniejsze skutki uboczne, niż inne preparaty przeciw COVID-19.

To może Cię zainteresować:  Skandal w szkole św. Andrzeja. Matka usłyszała, co mówią nauczycielki