Na plaży w Mielnie doszło do dramatycznej sytuacji. Rodzice nie mogli znaleźć swojej 4-letniej córki. Na szczęście w odnalezieniu jej pomogli im policjanci oraz ratownicy WOPR. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.

Do zdarzenia doszło 6 lipca. Policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące zaginięcie 4-latki na plaży w Mielnie. Funkcjonariusze niezwłocznie przystąpili do poszukiwań dziewczynki. Te nie należały do łatwych, gdyż nie wiadomo było, w którą stronę zatłoczonej plaży udała się dziewczynka. Istniało również prawdopodobieństwo, że weszła do wody.

Akcja poszukiwawcza przyniosła na szczęście oczekiwane skutki. Brali w niej udział funkcjonariusze z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji z Częstochowy, którzy pełnili sezonową służbę w Komisariacie Policji w Mielnie. Dziewczynka została odnaleziona na plaży w Unieściu – 4 km od miejsca zaginięcia. 4-latkę przetransportowano quadem do rodziców. Przekazanie dziecka odbyło się w obecności ratowników medycznych.

Policja przypomina rodzicom, aby nie zostawiali swoich dzieci bez opieki. Chwila nieuwagi może zakończyć się tragedią. Funkcjonariusze proszą ich też o nauczenie dzieci podstawowych danych personalnych takich jak imię i nazwisko oraz rodzinne miasto. Istotne też jest, aby w życiu codziennym nie straszyć najmłodszych policjantem, gdyż to właśnie ten może udzielić mu cennej pomocy.

To może Cię zainteresować:  Maryla Rodowicz odpowiada "księdzu", który nazwał ją "spróchniałą matroną".