Agnieszka Pilaszewska znana jest przede wszystkim jako Alina Krawczyk z „Miodowych lat”. Jej konto na Instagramie obserwuje ponad 11 tysięcy internautów, a ona chętnie dzieli się relacjami ze swojego życia prywatnego i nie boi się wyrażać swojego zdania. Tym razem Pilaszewska skrytykowała służby zdrowia.

Aktorka nie przebiera w słowach i pisze dokładnie to co myśli. Często zdarza jej się krytykować naszą służbę zdrowia, która strasznie zawodzi, a ostatnimi czasy w ogóle nie świeci przykładem.

Ostatnio zachęcała wszystkich do badania krwi. nie kryła także wściekłości, że na badania musiała się udać prywatnie, a teraz podzieliła się ze swoimi fanami smutną sytuacją jaka ją spotkała ze strony ratowników.

Matka Pilaszewskiej walczy o życie. Najgorsze jest to, że całe życie opłacała składki zdrowotne, a teraz nie została zabrana przez karetkę.

„Pracowała w niedziele i święta. I przez cały ten czas opłacała składki zdrowotne. Widocznie za małe, bo kiedy dwa tygodnie temu miała trzeci udar i temperaturę 39,5 pogotowie zostawiło ją w domu .”

Aktorka na domiar złego 2 miesiące temu pożegnał swoją teściową:

„W sierpniu straciłam teściową. Temperatura 39.0, lekarz zaordynował zinat. Pogotowie stwierdziło odwodnienie i zostawiło w domu. Po paru godzinach drugie się zlitowało i zabrało do szpitala, wyrok: krwiak podoponomózgowy (może nie tak się pisze, mam to w dupie).”

Na sam koniec aktorka zaapelowała: 

„Opamiętajmy się. To z naszych pieniędzy opłacani są wszyscy urzędnicy w tym…państwie. Nie miejmy litości tak, jak oni nie mają. Rozliczajmy tak, jak oni nas rozliczają, patrzymy im na ręce równie intensywnie, jak oni patrzą.”

To może Cię zainteresować:  Cudem przeżyła poważną operację mózgu, ktoś perfidnie skomentował wygląd jej twarzy. Postanowiła opowiedzieć o tym w tv.

Czy wam też się zdarzały takie nieprzyjemne sytuacje ze służbą zdrowia?