Książę Harry w Afryce poznał osieroconego chłopca, z którym się zaprzyjaźnił i często go odwiedzał. Po 14 latach znajomości dorosły już chłopak dostał zaproszenie na ślub księcia.

W sobotę 19 maja książę Harry i Meghan Markle powiedzieli sobie ‘tak’ w idyllicznym Windsorze i nikt tego nie przegapił.

Na liście 600 gości znalazły się setki celebrytów, ale nie tylko oni.

Ponad sto osób, które Harry poznał podczas pracy dla różnych organizacji charytatywnych, również otrzymało zaproszenie – wśród nich 18-letni chłopak, którego historia jest wzruszająca.

Harry i 18-letni Mutsu Potsane spotkali się po raz pierwszy 14 lat temu i od tego czasu książę utrzymywał kontakt z chłopcem.

Należenie do rodziny królewskiej oznacza odwiedzanie szpitali, szkół i zaangażowanie w różne organizacje. Jednak Diana, księżna Walii, poszła o krok dalej.

W 1980 zaangażowała się w pomoc ludziom chorującym na takie choroby, jak trąd i AIDS, starała się też poprawić sytuację bezdomnych i uzależnionych od narkotyków – wcześniej uznawano, że nie są to rzeczy, którymi powinna się zajmować rodzina królewska.

Księżna Diana zmarła w tragicznym wypadku w 1997, osierocając dwóch synów – księcia Williama i księcia Harrego.

Tak, jak mama, książę Harry często odwiedza szpitale i inne kraje, aby pomagać dzieciom. Podczas jednej z takich wizyt książę Harry spotkał Mutsu Potsane.

Początek ich znajomości miał miejsce w afrykańskim Lesotho, w 2004, gdy 19-letni wtedy Harry przyjechał do tego kraju, aby pomagać dzieciom z HIV i AIDS.

To może Cię zainteresować:  Andrzej Piaseczny i Seweryn Krajewski nagrali cudowną piosenkę. "Łzy same napływają do oczu"

Czteroletni wówczas Mutsu mieszkał w sierocińcu na obrzeżach stolicy Lesotho, Maseru.

Dwa lata później książę, wraz z księciem Lesotho Seeiso, założył organizację Sentebale – ”Forget me not”.

Celem organizacji była pomoc oraz danie nadziei dzieciom z HIV i AIDS z Lesotho i Botswany.

Przez lata, Harry był bardzo zaangażowany w ten projekt i kilkukrotnie odwiedził Lesotho, zawsze spotykając się z Mutsu.

Przyjaźń przetrwała próbę czasu.

Mutsu był gościem na ślubie księcia.


Tak, jak książę Seeiso z Lesotho, Mutsu również był jednym z przedstawicieli Sentebale.

„Przychodzę z pozdrowieniami z całego Lesotho. Nie jestem tutaj dla siebie, ale jestem tu, aby reprezentować cały kraj, mamy wiele szczęścia,” książę Seeiso powiedział w wywiadzie z brytyjskim Daily Mail.

Harry ma serce po właściwej stronie. Jego mama na pewno jest z niego dumna w niebie!

Podziel się tym artykułem z innymi, jeśli również chcesz docenić działania charytatywne młodej pary!