Policjant zatrzymał na autostradzie starszą kobietę, która zdecydowanie za wolno jechała. Była zagrożeniem dla innych użytkowników autostrady iż jej prędkość wynosiła zaledwie 22 km/h.

Policjant podszedł do auta, w którym oprócz starszej pani w roli kierowcy, siedziały trzy inne staruszki. Wszystkie wyglądały na przerażone tym, że zostały zatrzymane.

Kierująca pojazdem zaczęła się nerwowo tłumaczyć, że nie przekroczyła przecież dozwolonej prędkości. Policjant wyjaśnił, że zgadza się i powiedział jej, że było dokładnie odwrotnie. Powodem zatrzymania jest to, że jechała zbyt wolno stwarzając zagrożenie.

„Musi pani wiedzieć, że zbyt wolna jazda może być niebezpieczna dla innych użytkowników drogi równie mocno, jak przekraczanie prędkości”.

Zdumiona staruszka wyjaśniła, że jechała dokładnie tyle ile trzeba.

Policjant myślał przez chwilę, po czym spytał:

– Skąd Pani przyszło do głowy, że tu należy jechać 22km/h?

– Widziałam znak, wszystkie widziałyśmy – potwierdziły pozostałe panie. Było napisane E 22.

Policjant stłumił śmiech uświadamiając starszym paniom, że to nie dopuszczalna prędkość tylko numer drogi.

Starsze pani zbladły tak, że policjant aż spytał czy wszystko w porządku. Na co jedna z nich odrzekła.

– A nie nic… Dopiero co wyjechałyśmy z autostrady numer 249…

To może Cię zainteresować:  Pasażerowie w pociągu skarżyli się na dziwnego mężczyznę. Gdy poznali prawdę, nie mogli w to uwierzyć.