Nie każdy ma ochotę chwalić się swoim stanowiskiem pracy. Jednak są ludzie, którzy uwielbiają swoją pracę mimo, że komuś ona by nie pasowała.

Marta przez lata trenowała sztuki walki, jednak to nie było to, co pragnęła robić w życiu. Kolejnym krokiem był krok w stronę kosmetyki ale to też nie był strzał w dziesiątkę. Jak sama twierdzi, woli być klientką, a nie pracownikiem  w salonie urody.

Przez jakiś czas Marta pracowała w hipermarkecie ale warunki nie bardzo jej odpowiadały. Płaca była słaba, a kierownik o 3 w nocy potrafił dzwonić, że na rano ma przyjść do pracy. Po jakimś czasie odeszła z tej pracy.

Znajomi podpowiadali jej by zapytała o pracę w Biedronce, ponoć warunki i płaca były dobre. Postanowiła więc spróbować.
Dziewczyna opowiada, że w Biedronce pracuje już 3 lata i bardzo lubi tą pracę, dostała też awans, a więc i zarobki nieco wzrosły.

Wiadome jest to, że znajdzie się sporo klientów, którzy nie mają żadnego szacunku do innych ludzi, ale są też tacy, którzy potrafią zmienić dzień na lepsze.

Marta wspomina miłą panią, która kiedyś powiedziała do niej, że lubi przychodzić do niej na zmianę, bo wtedy sklep wygląda pięknie.

Kobieta też dzięki pracy w Biedronce poznała swoją miłość. Daniel przywoził pieczywo do sklepu. Na początku nie zwracał uwagi na Martę, lecz po jakimś czasie postanowił zaprosić ją na randkę i tak już od dwóch lat są razem.

To może Cię zainteresować:  Przez ten popularny błąd stracisz prawo jazdy na 15 lat! Prawo wchodzi w życie.

W zeszłym roku Biedronka tworzyła kampanię zachęcającą do pracy w dyskoncie. Firma chciała aby wzięli w niej udział oddani pracownicy. Marta została jedną z twarzy Biedronki, przy czym wspomina, że świetnie się bawiła.