Juanita Fitzgrald była jedną z mieszkanek domu seniora na Florydzie. Mieszkała tam od 2011 roku. Była ona w ogromnym szoku gdy policja zakuła ją w kajdanki. Nie pozwolono jej zabrać nawet swoich rzeczy.

Jak się okazało kobieta zalegała z zapłatą czynszu, który wynosił 161 dolarów.
Została za to nie tylko wyrzucona z domu seniorów ale także aresztowana pod zarzutem wykroczenia po wcześniejszym upomnieniu.

W domu jest 46 mieszkańców. Jest on  częścią National Church Residences, religijnej organizacji non-profit w Ohio.

Największym zmartwieniem Juanity było to, że nie ma dokąd pójść, bo placówka nie pozwoli jej na powrót, poza tym straciła ona wszystkie swoje rzeczy.
„Nie mam nikogo. Moja rodzina jest w Tennessee i prosiłam ich, aby nie mówili mojemu synowi, co się dzieje” – wyznała.

Kobieta wyznała, że próbowała zapłacić ale jej nie pozwolono. 2 dni przed jej 94 urodzinami raporty o jej aresztowaniu obiegły świat. Wtedy to odezwali się ludzie o dobrym sercu z chęcią pomocy.

Jej kaucja wynosiła 500 dolarów. Została wpłacona i kobietę puszczono wolno. Zaopiekowali się nią członkowie Mid-Florida Homless Coalition i um,ieścili ją w pobliskim motelu. Wszyscy angażują się aby znaleźć kobiecie zakwaterowanie.

 Na szczęście Juanita otrzymuje teraz pomoc od lokalnego mieszkańca Florydy. Specjalnie dla niej utworzono zbiórkę pieniędzy na GoFundMe, aby pomóc jej znaleźć lokal mieszkalny.
Według Orlando Sentinel, Juanita urodziła się w Kentucky i woli Biblię Króla Jakuba nad każdą inną wersją. Ma też inne dziecko, które również mieszka w Tennessee.
Oboje dzieci pochodzi z pierwszego małżeństwa. Ślub wzięła w wieku 17 lat. w 1970 roku rozwiodła się z drugim mężem. „Panie, wiele przeszłam od tego czasu”

To może Cię zainteresować:  Zadzwonił na policję, z informacją, że w jego garażu grasują złodzieje... policjant powiedział, że nie mają wolnego radiowozu...