Często słyszymy, że seks to zdrowie. TAK! To prawda. Specjaliści z Uniwersytetu Wilkes w Pensylwanii przeprowadzili badania, które to dowodzą.
Regularne uprawianie seksu może być lekiem na wiele dolegliwości i to nie żart.

Co można leczyć taką formą aktywności?
Przede wszystkim bóle głowy, depresje, bezsenność. Dzięki uwolnieniu hormonu zwanego oksytocyną i zwiększeniu poziomu endorfin seks działa jak naturalny środek przeciwbólowy. Orgazm działa relaksująco na ciało i umysł. Poprzez produkcję serotoniny w mózgu, która kontroluje nastrój – łagodzi napięcie, dodaje energii i chęci do życia.

Profilaktyka
Ten przyjemny lek można także stosować w ramach profilaktyki. Chroni bowiem przed rakiem prostaty, zmniejsza ryzyko dolegliwości związanych z nietrzymaniem moczu w późniejszym wieku.

Stymulacje piersi i uwalnianie oksytocyny w dużych ilościach w czasie orgazmu, może mieć działanie ochronne także przed ich nowotworem.

Lekarstwo na starość
Nigdy nie jest się zbyt starym na miłość, nawet w takiej formie. Tym bardziej, że jest to lekarstwo na usprawnienie mózgu i przywrócenie sił witalnych.

Badacze z holenderskiego Centrum Zdrowia Psychicznego w Utrechcie przebadali 1,7 tys. osób w wieku od 58 do 98 lat. Poddali seniorów serii trudnych testów, określających ich zdolności poznawcze i pamięć, które na starość zazwyczaj się pogarszają. Wyniki były zaskakujące. Umysły uczestników badania, prowadzących aktywne życie seksualne pracowały sprawniej.

Testy na szczurach
Natomiast naukowcy z uniwersytetu w Maryland, podczas monitorowania aktywności mózgu u spółkujących szczurów odkryli, że już pół godziny seksu dziennie pobudza tworzenie się neuronów. Nowe komórki nerwowe powstawały w hipokampie. To ważny rejon mózgu, który odpowiada za rejestrowanie wspomnień w pamięci długotrwałej.

U szczurów w średnim wieku, które regularnie współżyły, poprawiły się ich zdolności poznawcze. Seks działał jak zastrzyk młodości. Jednak oznaki starzenia się mózgu wracały, gdy gryzonie oddzielono od siebie.

Zmniejsza poziom hormonów stresu
Ogólnie chodzi o to, że podczas uprawiania seksu, zmniejsza się poziom hormonów stresu. Hormonu, którego nadmiar jest niezwykle szkodliwy dla mózgu, ponieważ hamuje powstawanie nowych neuronów, co jest kluczowe dla zachowania sprawności mózgu.

To dlatego osoby pod wpływem silnego stresu często mają problemy z pamięcią – tłumaczył śp. prof. Jerzy Vetulani z Instytutu Farmakologii PAN w Krakowie.

Hormon miłości
Nie bez powodu oksytocynę nazywa się hormonem miłości. To właśnie, podczas miłosnych uniesień wydzielana jest w bardzo dużych ilościach przez organizm. Pod jej wpływem także zachodzi redukcja napięcia. Naukowcy przekonują, że nawet wysoki poziom hormonów stresu jest neutralizowany właśnie przez oksytocynę.

Wysokie stężenie tej substancji zmniejsza przygnębienie i łagodzi problemy z koncentracją – mówi dr Angela Grippo z University of Illinois w Chicago

Endorfiny polepszają kondycję mózgu
Poza tym, wydzielane pod wpływem udanego współżycia endorfiny, wywołujące uczucie euforii i uspokojenia, polepszają kondycję mózgu. Pomagają osobom cierpiącym na bezsenność.

Dba o zęby
Uprawianie miłości, niepozbawione pocałunków, uważa się za pomoc w higienie jamy ustnej. Ślina oczyszcza i zmniejsza ilość kwasów, które powodują próchnicę i zapobiega odkładaniu się płytki nazębnej.
Badania przeprowadzone we Francji jednoznacznie pokazują, że środek przeciwbólowy zawarty w ślinie zwany opiorfiną łagodzi fizyczny ból i wszelkiego rodzaju stany zapalne.

To może Cię zainteresować:  Starszy pan na zakupach narobił w spodnie, do akcji wkroczyła kobieta, która zrobiła coś co mocno Cię zaskoczy.

Stres rujnuje, seks ratuje
Stres jest groźny nie tylko dla mózgu, ale także dla zdrowia naszych organów. Regularne współżycie natomiast, usprawnia pracę serca.

Naukowcy z New England Research Institute w Massachusetts w USA wykazali, że mężczyźni, którzy po 40. roku życia zrezygnowali z seksu (albo uprawiali go sporadycznie), aż dwa razy częściej przechodzili udar czy zawał!

Nie rezygnuj po zawale
Co ciekawe, nawet osobom, które już mają problemy z układem krążenia, albo są po zawale zaleca się korzystanie z tego przyjemnego lekarstwa.

Dziś wiadomo, że korzyść z aktywnego życia seksualnego zdecydowanie przewyższa zagrożenia z niego płynące – twierdzą specjaliści w specjalnym oświadczeniu wydanym przez American Heart Association.

Nawet jednorazowa dawka seksu natychmiast usprawnia organizm. Podczas stosunku, zwiększone tempo pracy serca zwiększa poziom tlenu we krwi. Narządy wewnętrze są lepiej ukrwione, co pozytywnie wpływa na ich funkcje i poprawia krążenie. Dzięki temu można śmiało powiedzieć, że seks zapobiega zakrzepom i zmniejsza ryzyko chorób serce nawet o 50%.

Sezon grypowo–przeziębieniowy
Nie unikajmy zbliżeń w okresie jesienno-zimowym. Kochajmy się, a będziemy mieli lepszą odporność organizmu. Jak pokazują wyniki badań, seks pomaga naszemu ciału wytworzyć przeciwciała o nazwie immunoglobulina A (IgA), odpowiedzialne za ochronę organizmu przed ewentualnymi zakażeniami i chorobami.

Uprawianie seksu jeden lub dwa razy tygodniowo stymuluje układ odpornościowy do zwiększonej produkcji limfocytów, których zadaniem jest ochrona organizmu przed bakteriami i wirusami – mówi dr Andrzej Depko, seksuolog, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej.

Osiągnąć spełnienie
Z medycznego punktu widzenia, największe korzyści płyną z seksu zakończonego orgazmem.

Wytrysk jest jednym z najważniejszych czynników zapobiegających rakowi prostaty – twierdzą naukowcy z amerykańskiego National Cancer Institute

Bez względu na to, czy został on osiągnięty w wyniku odbytego stosunku, czy masturbacji ma dobroczynne działanie.

W przypadku kobiet sprawa wygląda podobnie. Regularny orgazm zapobiega stanom zapalnym szyjki macicy i infekcjom układu moczowego.

Sprawdza się w godzeniu skłóconych małżonków
Według profesora Jerzego Vetulaniego, seks jest korzystny dla pracy zarówno kobiecego, jak i męskiego mózgu. W obu przypadkach orgazm łagodzi stres i agresję. Poziom złych emocji szybko opada. Różnice, jakie zachodzą później w mózgach kochanków, są jednak znaczne.

Rejony mózgu odpowiedzialne za zdolności poznawcze, czyli wyższa kora mózgowa, po orgazmie u mężczyzn pracują wolniej i leniwiej, za to u kobiet – intensywniej. Widoczne jest to też w zachowaniu mężczyzn i kobiet po seksie. On najchętniej poszedłby spać, a ona chciałaby się przytulać i rozmawiać. Jej mózg pracuje bowiem jak nowo narodzony, dlatego moim studentkom zalecam, aby przed trudnym egzaminem zafundowały sobie orgazm – mówił profesor.

Dbajmy zatem o zdrowie. Kochajmy się często, bez względu na wiek! 😊