Ministerstwo Zdrowia informuje o 669 zgonach spowodowanych COVID-19. To najwyższy wynik IV fali pandemii. Rządzący nie wykluczają scenariusza związanego z lockdownem, choć do podjęcia tej decyzji jeszcze daleka droga. „Przeżywaliśmy już raz i nikt z nas nie chciałby przejść do takiej formy” – mówi rzecznik rządu. Od dziś obowiązują nowe obostrzenia.

😷 Ostatniej doby odnotowano 24 266 przypadków zakażenia koronawirusem – najwięcej z w województw: śląskiego (3622), mazowieckiego (3571) oraz wielkopolskiego (2622) . Zaraportowano także 669. zgonów związanych z COVID-19 – najwięcej podczas IV fali.

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia zapowiedział o poranku szybką nowelizację wprowadzonego rozporządzenia. „Zgodnie z deklaracją, która padła w ubiegłym tygodniu na konferencji dotyczącej obostrzeń, na sylwestra będą otwarte kluby i dyskoteki, a co za tym idzie – będzie można w reżimie sanitarnym celebrować nadejście Nowego Roku” – powiedział Wojciech Andrusiewicz.

To może Cię zainteresować:  Płuczesz truskawki samą wodą? To poważny błąd

Od północy obowiązują nowe obostrzenia związane z pandemią koronawirusa. Odczują je przede wszystkim klienci sklepów, miejsc kultury, gastronomii i wierzący. Od 15 grudnia w barach, hotelach i restauracjach będzie mogło być zajętych maksymalnie 30 proc. wszystkich miejsc. Limit ten będzie można zwiększyć, ale tylko dla osób zaszczepionych, które przedstawią ważny paszport covidowy.

Jeśli sytuacja by się pogorszyła, to nie wykluczam zaostrzenia limitów, które obowiązują teraz. Można obniżyć liczby, które są w tej chwili. Są też obszary, w których nie ma daleko idących ograniczeń” – mówił o poranku rzecznik rządu. W skrajnej sytuacji rządzący nie wykluczają scenariusza z lockdownem. „Jeśli chodzi o funkcjonowanie życia społeczno-gospodarczego, to też bierzemy pod uwagę efekty potencjalnego lockdownu. Przeżywaliśmy już raz i nikt z nas nie chciałby przejść do takiej formy” – dodał Piotr Mueller.

Żaden dotychczasowy wariant koronawirusa nie rozprzestrzeniał się tak szybko jak Omikron” – powiedział podczas konferencji prasowej sekretarz generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus. Jego zdaniem wariant ten jest już we wszystkich krajach na świecie. Urzędnik podkreślił, że według nowych dowodów stwierdzono tylko niewielki spadek skuteczności szczepionek przeciwko ciężkim objawom COVID-19 i zgonom, wywoływanych przez Omikron. Zdaniem szefa WHO zauważono także mały spadek zapobiegania przez szczepionki łagodnym objawom choroby lub infekcjom.

„Obawiamy się, że ludzie postrzegają go jako wariant łagodny. Nie doceniamy tego wirusa na własne ryzyko. Nawet jeśli Omikron powoduje mniej ciężką chorobę, sama liczba zakażeń może ponownie sparaliżować nieprzygotowane systemy opieki zdrowotnej” – dodał Ghebreyesus.