Najwięcej przypadków Omikronu notujemy w woj. mazowieckim i pomorskim – powiedział rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Podał też orientacyjny termin ogłoszenia decyzji ws. ewentualnych nowych obostrzeń. Jak dodał, stanie się to w środę, a najpóźniej w piątek.

We wtorek podczas konferencji prasowej rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz potwierdził, że w Polsce wykryto 72 przypadki wariantu Omikron. – Najwięcej, 33 przypadki, to są przypadki z woj. mazowieckiego, a blisko 20 przypadków to są przypadki z Pomorza. Pozostałe województwa oscylują w granicach do 10 przypadków – powiedział.

Omikron w Polsce rośnie w siłę. Możliwe nowe obostrzenia
Rzecznik przyznał, że z dnia na dzień w sekwencjonowaniu przybywa wersji Omikron, jednak podkreślił, że jeszcze za wcześnie, by mówić o nowych restrykcjach. – Dzisiaj, we wtorek, jest jeszcze za wcześnie, by mówić o tym, że wprowadzimy od przyszłego tygodnia, czy też w okresie dwutygodniowym, jakiekolwiek nowe obostrzenia. Na te pytania pewnie postaramy się państwu odpowiedzieć jutro, najdalej do piątku – podkreślił.

Andrusiewicz zaznaczył, że codziennie w MZ trwają analizy tego, czy obecny wzrost zakażeń w Polsce jest zachwianiem trendu spadkowego, czy może być już odwróceniem tego trendu i przejściem w powolne wzrosty. – Jeszcze za wcześnie, by udzielić tej odpowiedzi – poinformował. – Analizowaliśmy podobny okres roku ubiegłego. Wówczas mieliśmy podobne odchylenia, tzn. notowaliśmy spadki, w okresie świąteczno-noworocznym zaczęliśmy notować wzrosty, które później wyhamowały i powrócił trend spadkowy – podsumował.

To może Cię zainteresować:  Nie żyje aktorka popularnych polskich seriali. "Dzisiaj świat się zatrzymał"

Rzecznik MZ zaznaczył, że na piątą falę pandemii rząd zdecydował się przygotować więcej łóżek covidowych. – Pewnie będzie to nawet o 15-20 tys. łóżek więcej, niż to było dostępne w czwartej fali – mówił Andrusiewicz. Jak dodał, jeżeli „zauważymy, że trend wzrostowy jest stałym trendem, będziemy podejmować decyzje w zakresie obostrzeń”, aby łóżka szpitalne nie były zajmowane.

Liczba zgonów z powodu COVID-19 wciąż wysoka
Andrusiewicz zaznaczył, że stosunkowo duża liczba zgonów na  COVID-19 w Polsce, w porównaniu z innymi krajami Europy, wynika z tego, jakiego społeczeństwa dotyka epidemia. – Jeżeli dotyka społeczeństwa schorowanego, to społeczeństwo to inaczej reaguje – szybciej trafia do szpitala, jest więcej hospitalizacji, ale niestety też więcej zgonów – zastrzegł.

Dodał, że fakt, że jesteśmy schorowanym społeczeństwem „to nie jest kwestia ostatniego roku czy dwóch lat, trzech lat czy pięciu lat”. – To jest kwestia kilkudziesięciu lat, w których niepodejmowane były inicjatywy z zakresu profilaktyki – takie inicjatywy, jak była podjęta w ubiegłym roku – profilaktyka 40 plus. To jest wskazanie, że powinniśmy się badać. Liczba niezdiagnozowanych cukrzyc w Polsce, chorób układów krążenia – to wszystko wpływa na to, co się potem dzieje w epidemii – ocenił Andrusiewicz.