Kwasem oblano mnie na zlecenie szwagra. Wiem, że złapano już mężczyznę, który przyjął zlecenie od niego – powiedział w środę w rozmowie z PAP 49-letni kaliszanin, ojciec dwuletniego synka. Jak podkreślił, przyczyną ataku, poprzez oblanie go żrącą substancją z zaskoczenia, jest konflikt rodzinny.

Do zdarzenia doszło w Kaliszu we wtorek, 18 stycznia. Do 49-latka podszedł obcy mężczyzna, po czym oblał jego twarz żrącą substancją, a następnie uciekł.



Poszkodowany powiedział w środę, że jest przekonany o rodzinnej zemście szwagra. Tłem ma być rozwód, rozpoczęty przez siostrę ofiary.

49-latek oblany kwasem. Mówi o rodzinnej zemście szwagra
– Bardzo jej w tym pomagam, ponieważ związała się z człowiekiem, który jest przemocowy wobec niej i córek. Ma założoną „niebieską kartę”, został wyeksmitowany z domu, ale to nie przeszkadza mu w tym, żeby nadal je nękać. Siostra w końcu zmądrzała i wystąpiła do sądu z pozwem rozwodowym. On twierdzi, że to ja jestem przyczyną rozpadu jego małżeństwa i po raz pierwszy zagroził mi w dniu urodzin mojego dwuletniego synka – powiedział 49-latek, cytowany przez PAP.

Do ataku na 49-latka doszło przy ul. Chopina. Do mężczyzny, który wychodził ze swojej firmy, zajmującej się produkcją basenów i stref SPA, podszedł nieznany mu mężczyzna, oblał jego i jego samochód Jeepa Wranglera żrącą substancją. Następnie uciekł. – Poczułem straszny ból i wręcz palenie prawej strony twarzy i ucha, bo w tę okolicę najwięcej dostałem – powiedział.

To może Cię zainteresować:  Brat Maryli Rodowicz błaga o pomoc. Potrzebne duże pieniądze

Na miejsce wezwano policję, pogotowie oraz straż pożarną. Zadaniem strażaków było zbadanie wylanej na mężczyznę cieczy. Oficer prasowy KMP w Kaliszu kpt. Szymon Zieliński powiedział, że to była substancja silnie żrąca o odczynie kwasowym. Poparzony 49-latek został przewieziony do kaliskiego szpitala. Badanie wykazało u niego chemiczne poparzenie twarzy drugiego stopnia. Mężczyzna został w środę przetransportowany do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.

– Wiem już, że czeka mnie wiele operacji twarzy, ale ucha mi już chyba nie uratują – powiedział poszkodowany. Policja – jak powiedziała w środę oficer prasowy kaliskiej policji asp. Anna Jaworska-Wojnicz – sprawdza wszystkie sygnały. – 61-latek, który może mieć związek z tą sprawą, został zatrzymany w powiecie pleszewskim. Czynności z nim będą prowadzone we czwartek – poinformowała policjantka.