Piotr Kraśko jest jednym z najpopularniejszych dziennikarzy w Polsce. Mało kto jednak wie, jakie studia ukończył prowadzący „Fakty” TVN.

Piotr Kraśko zaczynał swoją karierę telewizyjną w Telewizji Polskiej jako prezenter programu dla dzieci i młodzieży „5-10-15”. Następnie dzięki wygranej w plebiscycie zorganizowanym przez telewizję został spikerem TVP1. Przygotowywał także magazyn interwencyjny „Na żywo” oraz program poświęcony środkom masowego przekazu „Oblicza mediów”.

Następnie został korespondentem TVP w Rzymie. W 2005 r. został przeniesiony do Waszyngtonu. Wielokrotnie relacjonował pielgrzymki papieża Jana Pawła II. Przygotowywał relacje z zamachów bombowych w Londynie w 2005, a także z katastrofalnego tsunami w Azji w 2004. Był również w Smoleńsku w kwietniu 2010 i relacjonował wydarzenia tuż po katastrofie polskiego Tu-154.

W marcu 2011 r. przebywał w Japonii, skąd relacjonował wydarzenia po tragicznym trzęsieniu ziemi, tsunami i katastrofie jądrowej w elektrowni Fukushima I. W lutym 2014 przebywał w Kijowie, gdzie relacjonował wydarzenia podczas Euromajdanu.

W 2008 r. został gospodarzem głównego wydania „Wiadomości”, a od 26 stycznia 2012 również redaktorem naczelnym tego programu. Na początku 2016 r. zakończył jednak pracę w TVP. W kwietniu związał się z grupą TVN. Od 22 lipca 2020 r. Piotr Kraśko prowadzi „Fakty” i „Fakty po Faktach”. Jednym z jego najbardziej zapamiętanych wywiadów była rozmowa z kard. Stanisławem Dziwiszem w sprawie nadużyć seksualnych w Kościele katolickim.

Piotr Kraśko jest… teatrologiem

Piotr Kraśko w zawodzie dziennikarza pracuje już ponad 30 lat. Mało kto jednak wie, że prowadzący „Fakty” nie studiował dziennikarstwa. Prezenter ukończył studia na Wydziale Wiedzy o Teatrze Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie. To znaczy, że prócz tego, że jest dziennikarzem, prezenterem oraz publicystą jest również teatrologiem, co może być dla wielu jego fanów sporym zaskoczeniem.

To może Cię zainteresować:  Rosjanie pojmali Pajewską. "Wydaje się, że nie ma nadziei"

O dziennikarzu zrobiło się bardzo głośno w grudniu ubiegłego roku, gdy wyszło na jaw, że przez sześć lat jeździł bez ważnego prawa jazdy. 15 września 2021 sąd w Łomży prawomocnie skazał Kraśkę za naruszenie zakazu prowadzenia pojazdów, wymierzając mu karę 7,5 tys. zł grzywny i rok zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.