Od czwartku oczy całego świata skierowane są na Ukrainę. W wyniku inwazji Rosji na ten kraj zginęło ponad 130 osób, a kolejne kilkaset odniosło obrażenia. Pojawiły się podejrzenia, że Rosjanie wykorzystali do walk amunicję zakazaną przez ponad 100 państw.

Jak podaje „The New York Times”, ślady po atakach wskazują, że Rosjanie najprawdopodobniej użyli amunicji kasetowej. To rodzaj amunicji zawierającej od kilku do kilkuset ładunków małego wagomiaru (subamunicji). Może ona zawierać pociski o różnym działaniu – odłamkową, przeciwpancerną albo chemiczną.



Jak podaje „The New York Times”, do użycia amunicji kasetowej miało dojść w mieście Wuhłedar w obwodzie donieckim na terenie wschodniej Ukrainy. W walkach zginęły tam 4 osoby, a 10 zostało rannych.

Po przeanalizowaniu zdjęć eksperci doszli do wniosków, że siły Ukrainy wykorzystały do obrony pocisk balistyczny krótkiego zasięgu Toczka. Posiada on głowicę właśnie z amunicją kasetową.

Zakaz wykorzystywania amunicji kasetowej

W 2008 roku, w trakcie konferencji w Dublinie, 111 państw poparło zakaz używania amunicji kasetowej. W ich gronie nie znalazły się m.in. Polska, Stany Zjednoczone, Chiny i Rosja – na terenach tych państw wciąż wolno ją wykorzystywać. W sumie – według danych z 2018 roku – pod zakazem podpisało się 120 podmiotów.

To może Cię zainteresować:  Szok! Tyle będzie kosztował karp na święta Bożego Narodzenia! Kupicie?