Rosyjski miliarder Siergej Pugaczow uważa, że Władimir Putin chce wojny nuklearnej, ale nie dojdzie do niej, ponieważ dowództwo wojskowe kraju nie jest na to gotowe. Były kolega Putina mówi też wprost, że rosyjski przywódca jest samotny i nie ma przyjaciół.

Siergiej Pugaczow przez wiele lat był właścicielem jednego z największych banków w Rosji – Mieżprombank. W 2012 roku wyjechał z kraju i został obywatelem Francji. W Rosji przeciwko niemu wszczęto postępowanie karne za rzekome machinacje finansowe.

Był „bliskim przyjacielem Putina”

Prywatnie Pugaczow był wieloletnim przyjacielem rosyjskiego przywódcy Władimira Putina i, jak sam uważa, zna go bardzo dobrze. W rozmowie z ukraińskim portalem Gordon.ua powiedział, że poznali się na początku lat 90. i byli przyjaciółmi przez wiele lat.

Media nazywały Pugaczowa „bliskim przyjacielem Putina”. Przedsiębiorca twierdzi, że od 1996 roku spędzał z Putinem dużo czasu i kontaktował się prawie codziennie, obchodzili razem urodziny i inne święta.

„Putin jest gotów rozpętać wojnę nuklearną”

Ukraiński dziennikarz zapytał w związku z tym Pugaczowa, jak bardzo realne są groźby Putina o wojnie nuklearnej. Zdaniem miliardera, do takiego konfliktu nie dojdzie, mimo że Putin jest już na to przygotowany.

Moim zdaniem Putin jest gotów rozpętać wojnę nuklearną. Kiedy mówię „nie”, nie mówię tego, bo Putin tego nie zrobi, bo Putin opamięta się. Mówię, że to technicznie niemożliwe – powiedział Pugaczow.

„Putin nie ma przyjaciół”

Miliarder został zapytany też o to, jakim człowiekiem jest Putin. Na co Pugaczow odparł, że „Putin w ogóle nie ma przyjaciół” i nigdy nie dało się na niego liczyć. – To jakiś kolejny mit o nim — mówił.

To może Cię zainteresować:  Poszedł do lodziarni w Międzyzdrojach. Ceny go powaliły. Oto paragon

Nie ufa nikomu. On nawet nie ufał swojej żonie. Zawsze coś ukrywa, zawsze jest niejasny. Bardzo trudno z nim rozmawiać. Ponieważ mówi półtonami o czymś niezrozumiałym. Nie jest otwarty na ludzi. Myślę, że to jeden z ważnych aspektów, które doprowadziły kraj do obecnego stanu – uważa Pugaczow.

„Wojnę wygra Ukraina”

Pugaczow uważa też, że wojnę, którą rozpętał na Ukrainie, ostatecznie wygra Kijów. Jego zdaniem, „wszystko, co już mógł — zrobił”. Dodaje, że Putin jest tak „oderwany od rzeczywistości, że nie zdaje sobie sprawy ani z siły Ukrainy, ani z siły własnego wojska”.

Według Pugaczowa przywództwo wojskowe Federacji Rosyjskiej po dojściu Putina do władzy doprowadziło do zniszczenia armii. – Przez 20 lat rządów armia była zdegradowana, zdemoralizowana, splądrowana — dodał.