Powoli można dostrzec zapowiadane obniżki na stacjach paliw. Jeżeli jednak możesz, to lepiej wstrzymaj się z tankowaniem do przyszłego tygodnia. Od poniedziałku ma być bowiem nieco taniej.

W ostatnich dniach doszło do znaczących zmian na rynku naftowym. Najpierw odnotowaliśmy spory spadek cen ropy (nawet poniżej 100 dolarów), a później doszło do odbicia. Aktualnie za ropę trzeba zapłacić przeszło 107 dolarów.



Co nas czeka po weekendzie? Serwis e-petro.pl przewiduje, że za PB 95 zapłacimy nawet o 5 proc. mniej. Ceny mogą spaść poniżej 6,50 zł.

Zależy im na niskiej cenie ropy

„Fakt” spostrzega, że „na niskiej cenie ropy Amerykanom i ich sojusznikom zależy obecnie nawet bardziej niż przed inwazją Rosji na Ukrainę”.

Im tańsza ropa, tym mniejsze szanse, że rosyjska gospodarka udźwignie finansowy ciężar agresji zbrojnej na sąsiada, bo jest bardzo zależna od eksportu surowców, przede wszystkim ropy i gazu – podkreślono.

Jeżeli chodzi o Polskę, to ponad połowa paliw sprzedawanych na naszych stacjach jest wytwarzana z ropy rosyjskiej.

To może Cię zainteresować:  Te same zakupy. Porównujemy Biedronkę, Lidla i Auchan