Kierowcy wciąż ignorują temat tablic rejestracyjnych, nie zdając sobie sprawy ze zmian przepisów, jakie miały miejsce 1 stycznia 2022 r. I dotyczą one nie tylko kodeksu drogowego, ale również kodeksu wykroczeń, który przewiduje ogromne kary.

Temat tablic rejestracyjnych przez niektórych kierowców jest zupełnie bagatelizowany. Założone byle jak, byle gdzie, czasami w ogóle ich nie ma. To samo dotyczy nalepki kontrolnej. Tymczasem już za samo ozdabianie tablicy rejestracyjnej utrudniające odczytanie numeru grozi mandat 500 zł. Do końca 2021 za takie wykroczenie groziło 50 zł.

Taka sama kara grozi za zmianę położenia tablicy rejestracyjnej względem miejsca do tego fabrycznie przystosowanego. Ale to nic w porównaniu z grzywną minimum 1500 zł za brak tablicy. Jest to minimum, jakie można dostać, a górna granica to 30 tys. zł (choć takie kary są raczej nieprawdopodobne).

O czym jeszcze warto wiedzieć? 300 zł mandatu grozi za używanie tablic zmniejszonych w samochodzie, w którym możliwe jest stosowanie standardowych. Te zmniejszone są przeznaczone wyłącznie do aut, w których nie można zamontować klasycznej tablicy.

500 zł na autostradzie

Warto jeszcze wiedzieć, że na autostradach, na których obowiązuje system e-Toll, kara za zakryte tablice lub ich brak to zawsze 500 zł. Po wjechaniu na płatny odcinek kamery odczytują numer rejestracyjny i porównują go z tym, który zostanie odczytany na wyjeździe. Jeśli na którymś ze zdjęć nie będzie tablicy, właściciel zapłaci 500 zł grzywny.

To może Cię zainteresować:  Potrójne morderstwo w kościele. Papież jest w szoku